REKLAMA




Sprzedawał narkotyk Hong-Kong

Substancję chemiczną, którą ukradł ze swojej firmy, sprzedawał jako nowy narkotyk. Nazwał go Hong-Kong. Teraz odpowie za to przed łódzkim sądem okręgowym.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Łódź
Komentarz [H]yperreala: 
Informacja:Artur proces miał i dostał wyrok rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata i 800 zł grzywny;-)

Odsłony

3495
Substancję chemiczną, którą ukradł ze swojej firmy, sprzedawał jako nowy narkotyk. Nazwał go Hong-Kong. Teraz odpowie za to przed łódzkim sądem okręgowym. Pod koniec lata 2006 r. na czarnym rynku pojawił się nowy narkotyk - Hong-Kong. Policjanci ustalili, że wprowadził go 26-letni Artur W. Z wykształcenia technik chemik pracował jako magazynier w jednej z łódzkich firm, zajmujących się produkcją chemikaliów. W jego mieszkaniu znaleziono różne odczynniki chemiczne, kolbę do mieszania składników, a przede wszystkim ponad 25 gramów jakiejś substancji. Policjanci podejrzewali, że to ta sama, która pojawiła się na rynku jako Hong-Kong. Badali ją eksperci aż z trzech placówek: z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji, z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej i z Instytutu Chemii Organicznej Politechniki Łódzkiej. Orzekli, że ma działanie narkotyczne, choć nie jest wymieniona w załączniku do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Współwłaściciel firmy, w której Artur W. zatrudniony był jako magazynier, zeznał, że kilka lat temu dostał zamówienie na wyprodukowanie 100 gramów substancji o nazwie metylo-izo-propylo-tryptamina. Po czterech miesiącach prób udało się ją wyprodukować, ale zleceniodawca nie odezwał się już więcej. Dwieście gramów specyfiku wylądowało w magazynie. Stamtąd ukradł ją Artur W. Jej wartość właściciel firmy oszacował na 15 tys. zł. Artura W. oskarżono o kradzież i wprowadzenie do obrotu nielegalnej substancji psychotropowej. Przyznał, że ukradł około 150 gramów tej substancji z magazynów firmy i prawie 125 gramów zdążył już rozprowadzić. Poprosił o wymierzenie kary bez procesu. Ustalił ją z prokuraturą: rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata i 1200 złotych grzywny. Oprócz Artura W. oskarżono jeszcze 25 innych osób. Według prokuratury większość z nich dorabiała sobie handlem narkotykami. Wśród dilerów są piekarz, kucharz, sekretarka, sprzedawca, uczeń liceum, magister zarządzania zatrudniony jako doradca handlowy oraz właściciel firmy. Śledczy ustalili, że wszystko zaczęło się od 28-letniego Bartłomieja S., studenta pierwszego roku łódzkiej uczelni. W marcu 2006 r. zgłosił się do niego znajomy i zaproponował interes z narkotykami. Bartłomiej S. razem ze swoją dziewczyną Magdaleną D. ustalili, że wejdą w to. Ale gdy tylko zarobią na wakacje, wycofają się z dilerki. W ciągu kilku miesięcy siatka poszerzała się o ich znajomych. A tej dwójce prokuratura zarzuciła, że sprzedali ponad 28 kilogramów amfetaminy, prawie 7 kilogramów marihuany i 210 tabletek ekstasy.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Kręciwąs (niezweryfikowany)
a mialo byc tak pieknie. rzad powinien sie powaznie zastanawic czy to ma sens. tylko zniechecaja do siebie ludzi i robia z naszego kraju zasciankowe zadupie z turystyka podpadajaca pod kategorie moherow rydzyka. gdyby tylko zalegalizowali owe substancje, a za pieniadze do ich zwalczania zainwestowali w edukacje i testy sprawdzajace by nowe chemikalia nie byly tak niebezpieczne jak np. bielun czy heroina, polska stala by sie lepszym krajem z rozwijajaca sie turystyka i gospodarka. Pozdrawiam i ubolewam, to UJMA dla naszego narodu
Roger (niezweryfikowany)
"Orzekli, że ma działanie narkotyczne, choć nie jest wymieniona w załączniku do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii." Skoro nie ma jej tam to jest legalna więc mógł być sądzony tylko o kradzież. "Artura W. oskarżono o kradzież i wprowadzenie do obrotu nielegalnej substancji psychotropowej" Zajebiście Polskie prawo :)
Anonim (niezweryfikowany)
to tak samo moglo byc z dopalaczami....tez maja dzialanie psychotropowe ale nie ma ich(nie bylo) na liscie
Anonim (niezweryfikowany)
oskarzono o sprzedaz ale wyrok dostal tylko za kradziez
Anonim (niezweryfikowany)
Za kradziez i handel, ale to tylko z lenistwa, bo nie chcialo sie jemu procesowac kolejne 4 lata by dostac zawiasy na 2 lata, i do tego wpakowac mase pieniedzy w adwokatow. To tylko efekt ugody z prokuratorem zawiasy to zawiasy i tak by to dostal, tylko czasu, pieniedzy i nerwow by wiecej zmarnowal.
tauli (niezweryfikowany)
bo jeżeli substancja nie była wpisana w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii jako substancja nielegalna to jakim prawem został oskarżony i o kradziasz jak i o wprowadzenie nielegalnego nakotyku do obrotu, jeżeli ta substancja ma status "legalny". Więc powinien zostać oskarżony tylko o kradzież i tyle.
mar (niezweryfikowany)
ćpał ktoś ten hongkong?
Janusz Smoliwąs (niezweryfikowany)
Pamiętam ten Hong- Kong! Genialny narkotyk. Coś jak połączenie czystego MDMA z kokainą, chciało się, aby ta faza nie kończyła się nigdy! Kupilem to w klubie Futurysta. szkoda, że kolesi zamknęli:(
sqw (niezweryfikowany)
hong-kong hehe chemicy syntezujcie
Anonim (niezweryfikowany)
http://pl.wikipedia.org/wiki/MiPT
uzytkownik mipt'a (niezweryfikowany)
akurat info o mipcie z wiki nie jest precyzyjne, np. dawki sie nie zgadzaj ani wcale prosty lub tani w produkcji nie jest. Ale i tak jest zajebisty.
Sandecja (niezweryfikowany)
frajer hehe jak by doszli do 25 osob hehe ;] dobrze ze dostal zawiasy ;]
Anonim (niezweryfikowany)
"Współwłaściciel firmy, w której Artur W. zatrudniony był jako magazynier, zeznał, że kilka lat temu dostał zamówienie na wyprodukowanie 100 gramów substancji o nazwie metylo-izo-propylo-tryptamina. Po czterech miesiącach prób udało się ją wyprodukować, ale zleceniodawca nie odezwał się już więcej. Dwieście gramów specyfiku wylądowało w magazynie. Stamtąd ukradł ją Artur W. Jej wartość właściciel firmy oszacował na 15 tys. zł. Artura W. oskarżono o kradzież i wprowadzenie do obrotu nielegalnej substancji psychotropowej." Czyli za sprzedaż go posądzili a jesli ktos to zlecił i zapłaci to moze miec "nielegalną" substance ?? heh. ależ potężne te piniędzory :D:D:D
Anonim (niezweryfikowany)
"Współwłaściciel firmy, w której Artur W. zatrudniony był jako magazynier, zeznał, że kilka lat temu dostał zamówienie na wyprodukowanie 100 gramów substancji o nazwie metylo-izo-propylo-tryptamina. Po czterech miesiącach prób udało się ją wyprodukować, ale zleceniodawca nie odezwał się już więcej. Dwieście gramów specyfiku wylądowało w magazynie. Stamtąd ukradł ją Artur W. Jej wartość właściciel firmy oszacował na 15 tys. zł. Artura W. oskarżono o kradzież i wprowadzenie do obrotu nielegalnej substancji psychotropowej." Czyli za sprzedaż go posądzili a jesli ktos to zlecił i zapłaci to moze miec "nielegalną" substance ?? heh. ależ potężne te piniędzory :D:D:D
Ripen (niezweryfikowany)
hahaha :) a biedni naiwni brali to świństwo :P dlatego powinien być legal...
Anonim (niezweryfikowany)
Jakie świństwo? Co ty złego w mipcie widzisz? Jakby była trawa legalna to i tak chciałbym czasem spróbować czegoś co tak nie otumania jak zioło.
Anonim (niezweryfikowany)
a od kiedy to zioło otumania?
Anonim (niezweryfikowany)
a już myślałem że to o naszego Artura R chodziło ! Nie wiecie co z Arturem?
Anonim (niezweryfikowany)
nie zyje :/ przecpal sie ganja
Anonim (niezweryfikowany)
Ciekawe czy MiPT czy 4-HO-MiPT mam nadzieje ze przez ta akcje nie zdelegalizuja tej wspanialej substancji ;/
Anonim (niezweryfikowany)
Wyraźnie napisano ze MIPT, jest ciekawszy niz HO-MIPT :D
Kubaj (niezweryfikowany)
Chemik pewnie czytywał "Tryptamines I Have Known And Loved". Szkoda człeka, durne państwo.
Anonim (niezweryfikowany)
jeden sypal drudiego zupelnie jak cpuny...
NOWA HUTA KRK (niezweryfikowany)
SMIERC KONFIDENTOM
Anonim (niezweryfikowany)
aaaaaa to o to chodzi,cos jest nielegalne jak jest po tym "faza" zawsze myslalam ze chodzi o szkodliwosc <glupek>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • Gałka muszkatołowa

Na samym początku chciałbym się podzielić moją nabytą wiedzą w związku z gałką. Otóż, na rynku możemy wyróżnić 4 ''rodzaje'' tego specyfiku:

-pierwszą i za razem najlepszą z dostępnych gałek jest oczywiście ta w całości (orzechy), jednak sami musimy wyciągnąć tarke i zmielić nasze maleństwa. Tak przygotowana gałka jest najlepsza, gdyż jest świeża i żadne z jej cennych substancji (w tym przypadku mirystycyny) nie zwietrzały. Za 2/3 takie orzechy zapłacimy od 3zł do 8zł.

  • Grzyby halucynogenne

nazwa substancji: GRZYBKI (PSYLOCYBINA)


poziom doświadczenia użytkownika: DRUGI RAZ


dawka, metoda zażycia: NIECALY GRAM, ZJEDZONE


"set & setting": WIELKA OCHOTA NA NOWA PRZYGODE

randomness