REKLAMA




Sonda: Jak z młodzieżą rozmawiać o dopalaczach?

„Głos” wraz z samorządami z Pomorza prowadzi akcję „Stop dopalaczom”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Koszaliński
Sylwia Zarzycka

Odsłony

205

„Głos” wraz z samorządami z Pomorza prowadzi akcję „Stop dopalaczom”. Codziennie informujemy, czym są te środki i czym grozi ich zażywanie, bo dopalacze to plaga ostatnich miesięcy. Są tanie, łatwo dostępne i zabójcze. Podpowiadamy też, jakie jest na dopalacze antidotum. Natomiast już wkrótce do uczniów w szkołach naszych partnerów trafi komiks autorstwa Wojciecha Stefańca pt. „Mocarz”, który bardzo sugestywnie pokazuje, co dzieje się z organizmem człowieka po dopalaczach.

Marianna Konarzewska

Jeśli przekaz o tym, że dopalacze i szerzej narkotyki są złe, ma trafić do młodego człowieka, to nie może to być to nudna pogadanka. Najlepsze są przykłady, być może drastyczne filmy, zrobione w ten sposób, by nami wstrząsnąć i byśmy je na długo zapamiętali. Konkret w tym wypadku da o wiele więcej niż teoretyczne opowiadanie.

Sandra Sadowska

Najlepszym rozwiązaniem są spotkania z ludźmi, którzy wpadli w nałóg, mieli problemy czy to z narkotykami, czy dopalaczami. Od nich można dowiedzieć się, jak łatwo w nałóg wpaść, a jak trudo z niego wyjść. I to powinno dać nam sporo do myślenia. Na pewno nie dotrze się do młodzieży nudnymi prelekcjami i pogadankami.

Bartosz Ostrowski

Brałem udział w kilku spotkaniach poświęconych dopalaczom. Najbardziej sprawdzają się te organizowane dla niewielkiej liczby osób. Można wtedy zadawać pytania. Znam kilka osób, które biorą dopalacze i wiem, że jest to spory problem. Ich charakter, osobowość bardzo się zmieniły. Dlatego z kilkoma zerwałem kontakt.

Filip Konieczny

Na pewno trzeba mówić w taki sposób, który do nas dotrze. Właśnie poprzez filmy, spotkania z tzw. żywym przykładem. My wiedzę o dopalaczach i narkotykach czerpiemy przede wszystkim od rówieśników. W domu, z rodzicami o tym nie rozmawiamy. I podejrzewam, że rodzice nawet nie wiedzieliby, co nam powiedzieć.

Kinga Turowska

Na pewno nie mówiąc: „Nie wolno brać, bo nie”. Takie podejście, tylko jeszcze bardziej zachęci. Zdarza się nam robić nieodpowiedzialne rzeczy. Ale gdy mamy gdzieś z tyłu głowy mądre tłumaczenie choćby rodziców czy wychowawców, dlaczego tego nie wolno, to podejmiemy dobrą decyzję.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness