Skazany na śmierć za produkcję narkotyków

Obywatel Kanady został w Chinach skazany na śmierć za produkcję narkotyków – poinformował w czwartek sąd w Kantonie na południu ChRL.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

niezalezna.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

296

Obywatel Kanady został w Chinach skazany na śmierć za produkcję narkotyków – poinformował w czwartek sąd w Kantonie na południu ChRL. Wyrok zbiega się w czasie z narastającymi napięciami na linii Ottawa-Pekin, m.in. w związku z chińskim koncernem Huawei.

W komunikacie sądu skazanego obywatela Kanady przedstawiono po chińsku jako Xu Weihong. Po procesie pierwszej instancji sąd w Kantonie wydał również wyrok dożywocia dla jego wspólnika, osoby przedstawionej jako Wen Guanxiong, której narodowości nie podano.

Według sądu obie skazane osoby wytwarzały ketaminę, a w ich posiadłościach znaleziono łącznie ponad 120 kg tego narkotyku – przekazały miejscowe media.

Wyroki śmierci są w Chinach automatycznie kierowane do weryfikacji przez Sąd Najwyższy.

Wyrok zbiega się w czasie z nasileniem napięć w relacjach kanadyjsko-chińskich. W Chinach od ponad 600 dni przetrzymywani są dwaj Kanadyjczycy – były dyplomata Michael Kovrig i biznesmen Michael Spavor – oskarżeni przez chińskie władze o szpiegostwo.

Działania przeciw obu mężczyznom powszechnie oceniane są jako odwet Pekinu za aresztowanie w Kanadzie wiceprezes Huawei Meng Wanzhou, córki założyciela tego koncernu, którą władze USA podejrzewają o oszustwa i zabiegają o jej ekstradycję. Pekin żądał jej uwolnienia i zarzucał Ottawie współpracę z Waszyngtonem w próbach zaszkodzenia Huawei.

Od czasu aresztowania Meng chińskie władze skazały na śmierć za przemyt narkotyków innego Kanadyjczyka, Roberta Lloyda Schellenberga, zaostrzając wydany na niego już wcześniej wyrok 15 lat więzienia. Pekin wprowadził również restrykcje dotyczące importu z Kanady niektórych produktów.

W ostatnich tygodniach do napięć w relacjach kanadyjsko-chińskich dochodziło również w związku z działaniami chińskich władz w Hongkongu. Kanada jako jeden z pierwszych krajów zawiesiła swój traktat ekstradycyjny z tym miastem w reakcji na narzucenie mu przez rząd centralny ChRL kontrowersyjnego prawa o bezpieczeństwie państwowym. Pekin stanowczo potępił decyzję Ottawy, oceniając ją jako ingerencję w wewnętrzne sprawy Chin.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Settings - okoliczne jezioro, koniec jesieni, nastawiłem się na miłe spędzenie czasu.

Substancja: 450 dxm + dwa Harnasie.

Exp: mj, alko, feta, 2c-b, mda, tramal (raz), kodeina (raz), dxm, benzydamina (raz), metkatynon (raz), diazepam, bromazepam, chyba tyle.

Wszystkie swoje przemyślenia pisałem na 'żywo', i postaram się zachować oryginalność wypowiedzi. Godzinę temu przyszedłem do domu, więc jestem świeżo po podróży.

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

wolna chata, spotkanie z przyjaciółmi, półdniowy trip na mieście

Uprzedzam, że jestem w trakcie pisania pod wpływem kodeiny, przez którą naszła mnie chęć opisania naszej trzydniowej przygody z narkotykami.

 

  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem, jednak pełen nadzieji

Nastawienie trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem

Scena starówka Toruń  Szwejk

Czas akcji 19:40
Przyjazd do Torunia. Byłem umówiony z kolegą który czekał na mnie na PKS. Razem poszliśmy na miasto poszukać reszty grupy. 

20:20
Wszyscy są oprócz naszego kolegi F. który miał przynieść nam dropsiki, Więc postanowiliśmy po kolejnych próbach dodzwonienia się do niego udać się do sklepu po alko i na bulwary nad Wisłą.

21:00

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.