Serbska policja rozbiła jeden z największych karteli narkotykowych w Europie

Przy pomocy Europolu oraz policjantów z Holandii i Belgii serbscy funkcjonariusze rozbili jeden z największych karteli narkotykowych w Europie i aresztowali trzynastu bossów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/ masz | km, kas

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

78

Przy pomocy Europolu oraz policjantów z Holandii i Belgii serbscy funkcjonariusze rozbili jeden z największych karteli narkotykowych w Europie i aresztowali trzynastu bossów.

Kartel wsławił się niecałe trzy lata temu nieudanym przemytem siedmiu ton kokainy.

Obecnie namierzenie bandytów nie było łatwe, bo wymagało wsparcia policjantów z Holandii i Belgii oraz Europolu przy wykorzystaniu m.in. aplikacji na telefony komórkowe. Po kilku latach sprawa znalazła swój finał, a bossowie jednego z największych karteli w Europie znaleźli się za kratkami.

Szef serbskiej policji kryminalnej Ninoslav Cmolić wyraził przekonanie, że „ten kartel stoi za przemytem kokainy do całej Europy z Kolumbii, Ekwadoru, Brazylii, a także z zachodniej Afryki, organizował całą logistykę”.

W kilku serbskich miastach zatrzymano 20 osób. 11 z nich trafiło do aresztu. Policja uważa, że kartel był największym dystrybutorem kokainy na Bałkanach i jednym z największych w całej Europie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT


4-HO-MIPT to stosunkowo nieznany i mało popularny psychedelik. Budową i właściwościami bardzo zbliżony do psylocyny. Ludzie w reportach na erowidzie odnoszą się do niego per Miprocin i określają jego działanie jako prawie identyczne jak grzyby, tyle że mniej \'przymulające\' i nie powodujące nieprzyjemnych efektów cielesnych. Moje doznania nie różnią się wiele.


  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.