REKLAMA




Sejm jeszcze w wakacje zajmie się medyczną marihuaną?

Jak poinformował portal wyborcza.pl, dziennikarze dowiedzieli się w biurze marszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, że w lipcu lub sierpniu ustawa o medycznym zastosowaniu marihuany może zostać skierowana do sejmowej komisji zdrowia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PolskieRadio.pl

Odsłony

553

Jak poinformował portal wyborcza.pl, dziennikarze dowiedzieli się w biurze marszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, że w lipcu lub sierpniu ustawa o medycznym zastosowaniu marihuany może zostać skierowana do sejmowej komisji zdrowia.

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez PBS na zlecenie Radia ROK FM, portalu wyborcza.pl i Fundacji Krok Po Kroku, dwie trzecie respondentów chcą, by marihuana medyczna była w Polsce dozwolona.

Ponad 40 proc. ankietowanych uznało, że stosowanie marihuany do celów medycznych powinno być w Polsce możliwe, ale zgodnie ze wskazaniami lekarza. Natomiast 26 proc. respondentów popiera stosowanie takiej terapii bez ograniczeń.

Obecny stan rzeczy, gdy specyfiki zawierające medyczną marihuanę są nielegalne, popiera 18 proc. badanych. Pozostałe 14 proc. nie wyraziło zdania na ten temat.

W wielu krajach marihuanę medyczną stosuje się w terapii osób chorych na padaczkę, mających problemy oddechowe i pokarmowe. Z tego środka korzystają też chory na jaskrę, stwardnienie rozsiane, stwardnienie zanikowe boczne i Alzheimera.

W Polsce legalny jest tylko jeden lek zawierający leczniczą marihuanę. By kupić pozostałe, trzeba uzyskać zgodę na import dla konkretnego pacjenta. Wniosek w tej sprawie musi być zatwierdzony m.in. przez Ministerstwo Zdrowia.

Wielokrotnie więc dochodzi do przemytu, co może skończyć się więzieniem. W czerwcu za posiadanie oleju z konopi zatrzymano rodziców prezesa stowarzyszenia Wolne Konopie, Andrzeja Dołeckiego.Zostali oni aresztowani tymczasowo na trzy miesiące za przewóz do Polski ponad litra tego oleju. Substancja miała zostać użyta - jak zapewnia Dołecki - w terapii jego babci chorej na raka trzustki.

- Grozi im od 3 do 15 lat wiezienia, bo w myśl polskiego kodeksu karnego zbrodnią jest posiadanie, przewożenie tego typu środków w takiej ilości. Dla mnie z kolei zbrodnią jest to, że czyn, który nie powoduje szkody dla innego człowieka, jest w Polsce traktowany w ten sposób - powiedział Andrzej Dołecki.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness