Samochód po trawce

Zagrożenia płynące z jazdy samochodem po użyciu marihuany.

Anonim

Kategorie

Źródło

[h]

Odsłony

12024

Przeciwnicy re-legalizacji marihuany do prywatnego użytku często wysuwają argument, że jej dostępność będzie powodować wypadki drogowe, w skali podobnej jak katastrofy zawinione przez pijanych kierowców. Wyniki wielu badań wykazują że obawy te są nieuzasadnione, a marihuana ma małe szanse by stać się w jakiś sposób znaczącą przyczyną wypadków samochodowych.

Badania opublikowane w tym roku przez National Highway Traffic Safety Administration kończą się wnioskiem: "Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że konopie jako takie były przyczynami tragicznych wypadków". Badania obejmowały 1882 wypadków samochodowych z ofiarami śmiertelnymi w siedmiu stanach. W każdym przypadku badano krew kierowcy na obecność 24 środków odurzających, po czym przedstawiono następujące wyniki: Kierowcy znajdujący się pod wpływem alkoholu (40% ogółu) byli znacznie częściej odpowiedzialni za spowodowanie wypadku niż ci, w których krwi nie stwierdzono żadnych środków odurzających. Równocześnie, kierowcy prowadzący tylko pod wpływem marihuany (1%) powodowali wypadki tak samo często jak trzeźwi.

Amerykańskie Ministerstwo Transportu sponsorowało 4-letni program badawczy "Marihuana a prowadzenie samochodu", rozpoczęty w listopadzie 1989 i zakończony w 1993 roku. Badania kierowców w Holandii, gdzie posiadanie marihuany na użytek osobisty jest dozwolone, przeprowadzono w Instytucie Psychofarmakologii na Uniwersytecie w Lindbergu. Wykazano, że marihuana powoduje niewielkie upośledzenie funkcjonowania kierowcy które "objawia się głównie w zdolności utrzymania stabilnej pozycji na pasie, lecz w stopniu, który nie jest niczym wyjątkowym w porównaniu do zaburzeń powodowanych przez leki oraz alkohol. Kierowcy pod wpływem marihuany zachowują prawidłową ocenę swoich możliwości i reagują na sytuacje na drodze np. zmniejszając prędkość lub zwiększając koncentrację. W konsekwencji, negatywny wpływ na zdolności kierowcy można uznać za stosunkowo mały".

Dostępność raportu:

National Technical Information Service,
Springfield, VA 22161DOT HS 808 078
Final Report November 1993
Marijuana and Actual Driving Performance
U.S. Department of Transportation National Highway Traffic Safety Administration

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

JB4 (niezweryfikowany)

Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
mj (niezweryfikowany)

Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
inner (niezweryfikowany)

Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
amon (niezweryfikowany)

podzielam w 100% słuszność powyższego artykułu. od dłuższego czasu jeżdżę samochodem po zażyciu marihuany i nie stwierdziłem żadnych skutków ubocznych poza lękiem przed tym jak się zachowam gdy zatrzyma mnie policja. ten jednak minął, kiedy rzeczywiście mnie zatrzymali (kontrola rutynowa). <br>apeluję do wszystkich osób będących na ty z Mary Jane: <br>przed wsiadaniem w auto, używajcie Betadrinu (krople do oczu). <br>znika wówczas ich ukrwienie a i źrenice dochodzą do normalnej postaci. <br>a kiedy &quot;przedawkujecie &quot; gandzię... po prostu nie wsiadajcie w auto przez ok 3-4 godz. <br>szerokiej drogi!
Rocko (niezweryfikowany)

Wy tępe najarane skurwysyny. Nie mam nic przeciwko MJ, ale wam pozabierałbym prawa jazdy do końca życia. Przyjemnie się jeździ po batacie, dopóki nie zrobi się wypadku. Nagle się ockniecie z zakrwawionym pieszym za samochodem. Jeśli zdarza nam się spotkać pijanego lub najaranego typa, który prowadząc samochód doprowadził do wypadku, często przed zamknięciem w radiowozie masakrujemy mu ryj. Dla was zachowamy najlepsze. Przeraża mnie wasza głupota, przeraża mnie głupota tego portalu. Gdybyście widzieli to co ja, gdybyście wiedzieli ile wypadków powodują ludzie po narkotykach, gdybyście widzieli ich szok, kiedy okazuje się, że są ofiary śmiertelne. Pamiętajcie chuje, samochodami jeżdżą nasze dziewczyny, wożone są nasze dzieci. Jak tylko pomyślę, co mogłoby się stać na trasie, gdybyście to wy jechali z naprzeciwka, robi mi się zimno. Trawa tak, ale za jazdę po trawie, powinno gnić się w pierdlu. Czego wam z całego serca życzę. <br> <br>Robert (5 lat w Policji Drogowej) <br> <br>P.S. <br>I wcale nie tak łatwo nas zrobić w konia, jak się wam wydaje, mamy swoje metody i testy. Patrolowi musi się tylko chcieć.
Boguś (niezweryfikowany)

mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
serfer (niezweryfikowany)

mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
Adam Słodowy (niezweryfikowany)

Kto twierdzi że bakanie jest złe jest PEDAŁEM
vbs_redlof (niezweryfikowany)

Ty tępa mendo głupia! Zamknij jadaczkę!
spider (niezweryfikowany)

mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
hwdp (niezweryfikowany)

jebać policje, po sztynie fajnie sie jezdzi. caly kurs na prawko przejezdzilem na szuszu, bylo git!
jedrek (niezweryfikowany)

Siema wszystkim ziolo jest dobre w połaczeniu z samochodem pod warunkiem jak sie jedzie obok albo ja sie myje samochod (niezly klimacik). Nie zgodze sie z Ludzmi ktorzy twierdza ze po trawinie lepiej sie jezdzi sam jezdzilem i wiem. Czlowiek jest skupiony ale kierowca musi ciogle miec oczy w promieniu 360 stopni po THC nie mozna miec tak podzielnej uwagi. <br> <br>Zioło tak ale nie za kolkiem <br>a do pana policjant aco w drogowce jest 5 lat powiem zeby wyszedl z krzakow wase sposoby sa do bani wezcie sie za przestepcow i wyjezzdajcie na ulice a nie stoicie w krzakach z suszarka kto wie co wy tam robicie pedałyyyyyyyyy hehehhee <br> <br>pozdrowki dla wszystkich palaczy
demolkg (niezweryfikowany)

Kocham jeździć zbakany autem, po prostu najjlepsza jazdaaaaa!!!!!
demolkg (niezweryfikowany)

I jeszcze jedno..... fura muza dupeczki palonko zero stresu
siwy (niezweryfikowany)

Zajebiscie sie jezdzi po ziolku. ja po nim jezdze o wiele lepiej ! a moj kumpel to wogule jak zjarany jest to poprostu kosmos jezdzi!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Wszystko poztywne, żadnych negatywnych czynników

                                                       Biwak

                Był rok 2013, wrzesień, byliśmy po dwóch miesiącach wakacji i nie mieliśmy co ze sobą

zrobić nadal czuliśmy wolność wakacji, jednak zaczynała się szkoła, dlatego chcieliśmy dobrze

zakończyć ten czas frywolnego życia. I tak wpadliśmy na pomysł żeby wziąć coś dobrego i

mocnego...

 

                  Propozycja na karton wyszła bardzo sytuacyjnie, ponieważ znajomy O. wracał właśnie z

  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

miasto -> mój dom -> miasto

Zanim przejdę do trip raportu chcę odpowiedzieć na kilka pytań zadanych mi przez różne osoby.

  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.