Samochód po trawce

Zagrożenia płynące z jazdy samochodem po użyciu marihuany.

Anonim

Kategorie

Źródło

[h]

Odsłony

12015

Przeciwnicy re-legalizacji marihuany do prywatnego użytku często wysuwają argument, że jej dostępność będzie powodować wypadki drogowe, w skali podobnej jak katastrofy zawinione przez pijanych kierowców. Wyniki wielu badań wykazują że obawy te są nieuzasadnione, a marihuana ma małe szanse by stać się w jakiś sposób znaczącą przyczyną wypadków samochodowych.

Badania opublikowane w tym roku przez National Highway Traffic Safety Administration kończą się wnioskiem: "Nie ma żadnych podstaw by twierdzić, że konopie jako takie były przyczynami tragicznych wypadków". Badania obejmowały 1882 wypadków samochodowych z ofiarami śmiertelnymi w siedmiu stanach. W każdym przypadku badano krew kierowcy na obecność 24 środków odurzających, po czym przedstawiono następujące wyniki: Kierowcy znajdujący się pod wpływem alkoholu (40% ogółu) byli znacznie częściej odpowiedzialni za spowodowanie wypadku niż ci, w których krwi nie stwierdzono żadnych środków odurzających. Równocześnie, kierowcy prowadzący tylko pod wpływem marihuany (1%) powodowali wypadki tak samo często jak trzeźwi.

Amerykańskie Ministerstwo Transportu sponsorowało 4-letni program badawczy "Marihuana a prowadzenie samochodu", rozpoczęty w listopadzie 1989 i zakończony w 1993 roku. Badania kierowców w Holandii, gdzie posiadanie marihuany na użytek osobisty jest dozwolone, przeprowadzono w Instytucie Psychofarmakologii na Uniwersytecie w Lindbergu. Wykazano, że marihuana powoduje niewielkie upośledzenie funkcjonowania kierowcy które "objawia się głównie w zdolności utrzymania stabilnej pozycji na pasie, lecz w stopniu, który nie jest niczym wyjątkowym w porównaniu do zaburzeń powodowanych przez leki oraz alkohol. Kierowcy pod wpływem marihuany zachowują prawidłową ocenę swoich możliwości i reagują na sytuacje na drodze np. zmniejszając prędkość lub zwiększając koncentrację. W konsekwencji, negatywny wpływ na zdolności kierowcy można uznać za stosunkowo mały".

Dostępność raportu:

National Technical Information Service,
Springfield, VA 22161DOT HS 808 078
Final Report November 1993
Marijuana and Actual Driving Performance
U.S. Department of Transportation National Highway Traffic Safety Administration

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

JB4 (niezweryfikowany)
Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
mj (niezweryfikowany)
Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
inner (niezweryfikowany)
Pierwszy raz jechalem na zbaku w tym roku na wakacje (2001) i szczerze moge powiedziec ze jazda po wypaleniu mary jane jest nie dosc zdecydowanie bezpieczniejsza -wyostrzaja sie wszelkie zmysly, zwlaszcza koncentracja... dzieki czamu zdecydowanie "przyjemniej sie jezdzi " samochodem. Moge dodac ze jechalem w polske po spaleniu blanta, w dodatku w nocy i zdecydowanie nie ma porownania jadac w "noralnym stanie ". Palmy i jedzmy bezpieczniej... "szerokiej drogi "!!!!
amon (niezweryfikowany)
podzielam w 100% słuszność powyższego artykułu. od dłuższego czasu jeżdżę samochodem po zażyciu marihuany i nie stwierdziłem żadnych skutków ubocznych poza lękiem przed tym jak się zachowam gdy zatrzyma mnie policja. ten jednak minął, kiedy rzeczywiście mnie zatrzymali (kontrola rutynowa). <br>apeluję do wszystkich osób będących na ty z Mary Jane: <br>przed wsiadaniem w auto, używajcie Betadrinu (krople do oczu). <br>znika wówczas ich ukrwienie a i źrenice dochodzą do normalnej postaci. <br>a kiedy &quot;przedawkujecie &quot; gandzię... po prostu nie wsiadajcie w auto przez ok 3-4 godz. <br>szerokiej drogi!
Rocko (niezweryfikowany)
Wy tępe najarane skurwysyny. Nie mam nic przeciwko MJ, ale wam pozabierałbym prawa jazdy do końca życia. Przyjemnie się jeździ po batacie, dopóki nie zrobi się wypadku. Nagle się ockniecie z zakrwawionym pieszym za samochodem. Jeśli zdarza nam się spotkać pijanego lub najaranego typa, który prowadząc samochód doprowadził do wypadku, często przed zamknięciem w radiowozie masakrujemy mu ryj. Dla was zachowamy najlepsze. Przeraża mnie wasza głupota, przeraża mnie głupota tego portalu. Gdybyście widzieli to co ja, gdybyście wiedzieli ile wypadków powodują ludzie po narkotykach, gdybyście widzieli ich szok, kiedy okazuje się, że są ofiary śmiertelne. Pamiętajcie chuje, samochodami jeżdżą nasze dziewczyny, wożone są nasze dzieci. Jak tylko pomyślę, co mogłoby się stać na trasie, gdybyście to wy jechali z naprzeciwka, robi mi się zimno. Trawa tak, ale za jazdę po trawie, powinno gnić się w pierdlu. Czego wam z całego serca życzę. <br> <br>Robert (5 lat w Policji Drogowej) <br> <br>P.S. <br>I wcale nie tak łatwo nas zrobić w konia, jak się wam wydaje, mamy swoje metody i testy. Patrolowi musi się tylko chcieć.
Boguś (niezweryfikowany)
mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
serfer (niezweryfikowany)
mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
Adam Słodowy (niezweryfikowany)
Kto twierdzi że bakanie jest złe jest PEDAŁEM
vbs_redlof (niezweryfikowany)
Ty tępa mendo głupia! Zamknij jadaczkę!
spider (niezweryfikowany)
mam pierdolony problem coduje gandzie ona ma 3 tygodnie .niewiem jak ja wzmocnic chemicznie czym podlew sie marichane zeby powstaltz &quot;fiolet &quot;????????????????????????
hwdp (niezweryfikowany)
jebać policje, po sztynie fajnie sie jezdzi. caly kurs na prawko przejezdzilem na szuszu, bylo git!
jedrek (niezweryfikowany)
Siema wszystkim ziolo jest dobre w połaczeniu z samochodem pod warunkiem jak sie jedzie obok albo ja sie myje samochod (niezly klimacik). Nie zgodze sie z Ludzmi ktorzy twierdza ze po trawinie lepiej sie jezdzi sam jezdzilem i wiem. Czlowiek jest skupiony ale kierowca musi ciogle miec oczy w promieniu 360 stopni po THC nie mozna miec tak podzielnej uwagi. <br> <br>Zioło tak ale nie za kolkiem <br>a do pana policjant aco w drogowce jest 5 lat powiem zeby wyszedl z krzakow wase sposoby sa do bani wezcie sie za przestepcow i wyjezzdajcie na ulice a nie stoicie w krzakach z suszarka kto wie co wy tam robicie pedałyyyyyyyyy hehehhee <br> <br>pozdrowki dla wszystkich palaczy
demolkg (niezweryfikowany)
Kocham jeździć zbakany autem, po prostu najjlepsza jazdaaaaa!!!!!
demolkg (niezweryfikowany)
I jeszcze jedno..... fura muza dupeczki palonko zero stresu
siwy (niezweryfikowany)
Zajebiscie sie jezdzi po ziolku. ja po nim jezdze o wiele lepiej ! a moj kumpel to wogule jak zjarany jest to poprostu kosmos jezdzi!!
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)

  • Metkatynon

substancja: metkatynon z paczki Acataru, otrzymany w chłodzonej reakcji z KMnO4 w occie. Zażyty doustnie.

wiek i doświadczenie - 19 lat, doświadczenia różne i liczne, jeżeli to istotne, to w dziedzinie stymulantów używałem amfetaminy, efedryny i polskich piguł.

s&s: dom, komputer, praca z ojcem, dzień przed wyjazdem, humor dopisywał.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Ostatnie tygodnie obfitują we wrażenia. Osoby, miejsca, substancje. Oby się nie zatracić. Albo może lepiej było by się zatracić? Kto wie.

Bycie samej w domu, przywołało we mnie dziką potrzebę zmiany swojej świadomości. Skoro i tak opuściłam już drugi dzień pracy, mogłam pozwolić sobie na spędzenie piątku w towarzystwie moich ulubionych psylocybinowych smakołyków.

Jesień jest tak piękna, wszystkie te kolorowe liście na drzewach, powiew chłodniejszego wiatru i przyjemne słoneczko przebijające się przez chmury. Sama w swoim nowym mieszkaniu. Miejsca trzeba oswoić.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Kodeina

Substancje&dawkowanie: sto suszonych łysiczek lancetowatych skonsumowanych we dwójkę w około 20 minut (waga ~70kg), 150mg kodeiny (thiocodin), 3mg klonazepamu, dwie szklannice „swojaka”.

Doświadczenie (psychodeliki): amanita muscaria , bromo-dragonfly, dekstrometorfan, doc, ecstasy, gałka muszkatołowa, haszysz, konopie, lsa, lsd, peganum harmala, psilocybe cubensis, psilocybe semilanceata, salvia divinorum, 4-ho-mipt, 4-aco-dmt.

randomness