Rząd poszedł po całości. Koniec z... piwkiem i trawką podczas pracy zdalnej

Rząd pracuje nad nowelizacją kodeksu pracy. Skupił się na pracy zdalnej - podczas niej zakazane będzie picie i ćpanie. Nie będzie też można pracować w kawiarni, jedynie w domu. Jest też poważniejszy problem - rząd chce też zakazać używania niektórych leków na receptę, ale i tak nie wiadomo kto miałby to kontrolować.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

innpoland.pl
Konrad Bagiński
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

68

Rząd pracuje nad nowelizacją kodeksu pracy. Skupił się na pracy zdalnej - podczas niej zakazane będzie picie i ćpanie. Nie będzie też można pracować w kawiarni, jedynie w domu. Jest też poważniejszy problem - rząd chce też zakazać używania niektórych leków na receptę, ale i tak nie wiadomo kto miałby to kontrolować.

Rząd przyjął największą od lat nowelizację kodeksu pracy - pisze "Rzeczpospolita". Nowe przepisy przewidują możliwość prowadzenia prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników i osób zatrudnionych na kontraktach. Narkotyki w pracy (również zdalnej) też mają być zakazane.

Te przepisy wydają się zrozumiałe, choć eksperci twierdzą, że kontrole trzeźwości w domach pracowników zdalnych będą raczej trudne do przeprowadzenia. Rząd poszedl o wiele szerzej i przy okazji chce zakazać pracy zdalnej poza domem. Nie będzie można na przykład iść z komputerem do kawiarni. Co gorsza, w projekcie przepisów wśród narkotyków znalazły się też... leki na receptę. Chodzi o benzodiazepiny.

Wiele tego typu środków psychotropowych faktycznie znajduje w niekontrolowanym obrocie, ale de facto są to leki umożliwiające wielu osobom normalne funkcjonowanie wielu osobom. Pracownicy przyjmujący leki na receptę mogłiby być więc wyrzuceni z pracy. Prawnicy zwracają uwagę, że pracodawca nie ma dostępu do informacji o lekach i stanie zdrowia pracownika, więc powstaje tu poważny konflikt prawny.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Środek dnia, 30 paro stopniowe upały, jak to zwykle bywa w wakacje, czasem zdarzają się dni w których nie mamy nic ciekawego do roboty, pieniędzy na drzewach znaleźć się nie da więc i zrobić jakiejś konkretnej imprezy też. Znalazło się jednak kilka złotych (konkretniej 10zł) więc wraz z kolegą Maćkiem wpadliśmy na pomysł żeby skołować jakieś palenie. Padło na w.w mieszankę ziołową, a z momentem jej dostarczenia doszedł do nas nasz kolega Jacek. Miejsc było kilka, rynek, pewna ciemna uliczka, droga ok 300m do kolejnego punktu jakim było moje dawne miejsce zabaw z dzieciństwa, tył szkolnej hali sportowej. Wszystko odbyło się w godzinach popołudniowych ok 15-17. Wszystko BYŁO w jak najlepszym porząsiu ;) .. MIAŁEM WTEDY 16 lat.

Wyobraź sobie wakacyjny poranek, budzisz się w godzinach popołudniowych, lekko odsuwając firankę przez co pozwalasz słońcu na bezlitosny marsz po twoich zaspanych oczach.

Co tu dziś robić..? Zadałem sobie to pytanie tuż po umyciu się, zjedzeniu lekkiego śniadania i włączeniu muzyki z peceta. W tle leciał Jason Walker - Echo człowiek ten zahipnotyzował mnie kiedyś (podczas innego tripa) tą właśnie nutą.. Muzyczny orgazm jak to mówię, z pewnością wiecie o co chodzi. ;)

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

własny pokój, czwartek w nocy, ciekawość pobudzona legendami

TripRaport napisany 12 kwietnia 2007, 19:04 na starym NG na forum Hajpa, przeniesony w zasadzie bez zmian. Dziś pewnie napisałbym go trochę inaczej, ale jako dokument archiwalny niechaj takim pozostanie.

Enjoy:)

***

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)

Gbl - Gamma-Butyrolakton - postac oleista w buteleczce po kroplach zoladkowych...

Zapach... gbl pachnie tak jakby odstawic wode w konewce na sloncu i po paru godzinach

ja powachac. Nic specjalnego. Skad wzialem gbl ? Zamowilem od pewnej osoby, do ktorej

mam zaufanie (nawet nie znam jej z reala...)




Jak pilem gbl ?