Koniec z karami za posiadanie. Polska Sieć Polityki Narkotykowej domaga się reform

Wojna z narkotykami nie działa, a wręcz szkodzi. Karanie użytkowników substancji psychoaktywnych nie rozwiązuje kwestii nadużywania narkotyków, skazuje ich na marginalizację oraz pogłębia problemy społeczne i zdrowotne – pisze Polska Sieć Polityki Narkotykowej 26 czerwca 2020, w Międzynarodowy Dzień Solidarności z Osobami Uzależnionymi od Narkotyków.

Tagi

Źródło

Krytyka Polityczna

Komentarz [H]yperreala

Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

1538

Wojna z narkotykami nie działa, a wręcz szkodzi. Karanie użytkowników substancji psychoaktywnych nie rozwiązuje kwestii nadużywania narkotyków, skazuje ich na marginalizację oraz pogłębia problemy społeczne i zdrowotne – pisze Polska Sieć Polityki Narkotykowej 26 czerwca 2020, w Międzynarodowy Dzień Solidarności z Osobami Uzależnionymi od Narkotyków.

Jak podaje World Drug Report 2019 przygotowany przez Światową Organizację Zdrowia, aż 271 mln ludzi, czyli 5,5% populacji w wieku 15–64 lat, używało narkotyków w ciągu ostatniego roku, a ok. 35 mln osób zmaga się z uzależnieniem. Podobnie statystyki wyglądają w Polsce – 5,4% Polaków w wieku 15–64 lat używało narkotyków w ciągu ostatniego roku. Odsetek ten jest zauważalnie wyższy wśród osób w wieku 15–34 lat, gdyż do kontaktu z narkotykami w ciągu ostatniego roku przyznaje się 10,4% młodych dorosłych w Polsce.

Najpowszechniej stosowanym niedozwolonym środkiem odurzającym są konopie indyjskie, których przynajmniej raz w życiu spróbowało 91,2 mln Europejczyków (27,4% populacji w wieku 15–64 lat). W Polsce według ostatniego badania Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii i Kantar Polska z 2018 roku do kontaktu z marihuaną przyznało się 12,1% Polaków.

Powyższe dane mogą szokować, jeśli weźmiemy pod uwagę, że za posiadanie narkotyków w wielu państwach świata można trafić do więzienia. W Polsce za posiadanie narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, zaś ostrze represji wymierzone jest głównie w osoby uzależnione i używające narkotyków. Od 2000 roku, kiedy wprowadzono kryminalizację posiadania, ok. 30 tys. osób rocznie jest zatrzymywanych przez policję z powodu podejrzenia posiadania narkotyków. Przez pierwsze 10 lat funkcjonowania penalizacji wzrost wykrywalności drobnej przestępczości narkotykowej wzrósł o ponad 1500%, podczas gdy wykrywalność poważnych przestępstw narkotykowych (przemyt, produkcja) utrzymuje się na tym samym poziomie. W 2018 roku stwierdzono 37 610 przestępstw z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który penalizuje posiadanie narkotyków. Przepis ten generuje koszty, procesy, obciążenie organów ścigania.

Warto pamiętać, że w niektórych państwach nadal za przestępstwa narkotykowe grozi kara śmierci. W roku 2019 na całym świecie wykonano aż 122 egzekucje za przestępstwa związane z narkotykami. To prawie 1/5 wszystkich wykonanych wtedy egzekucji.

Historia polityk narkotykowych pokazuje, że wojna z narkotykami nie działa, a wręcz szkodzi. Karanie użytkowników substancji psychoaktywnych nie rozwiązuje kwestii nadużywania narkotyków, skazuje ich na marginalizację oraz pogłębia problemy społeczne i zdrowotne.

W 1987 roku ONZ ogłosił 26. czerwca Międzynarodowym Dniem Zapobiegania Narkomanii. Ustanowieniu tego święta przyświecał szczytny cel, jednakże z czasem 26. czerwca stał się okazją do celebrowania wojny z narkotykami, podkreślania konieczności radykalnej walki z uzależnieniem oraz podejmowaniu działań w myśl zasady „cel uświęca środki”. Aby zmienić ten stan rzeczy, organizacje pozarządowe z całego świata zdecydowały się na ogłoszenie 26. czerwca Międzynarodowym Dniem Solidarności z Osobami Uzależnionymi od Narkotyków oraz na przeprowadzenie kampanii Support. Don’t Punish, która odbywa się w 90 państwach świata. Od kilku lat w Polsce swoje akcje organizuje Fundacja Polska Sieć Polityki Narkotykowej.

Tego szczególnego dnia każdy może okazać solidarność nie tylko z osobami uzależnionymi, ale także z ich rodzinami oraz wszystkimi, którzy zostali poszkodowani w globalnej wojnie z narkotykami i padli ofiarą brutalnych działań policji, zostali ukarani za posiadanie niewielkich ilości narkotyków lub ucierpieli na skutek przemocy ze strony gangów narkotykowych.

Jest to także najlepszy moment, aby zachęcić społeczeństwo do dyskusji na temat konieczności humanizacji polityki narkotykowej. Szereg odbywających się w tym dniu działań i akcji informacyjnych ma na celu pokazanie, że restrykcyjne i prohibicyjne podejście do substancji psychoaktywnych nie jest skuteczne, a państwo angażuje niepotrzebne środki w postaci przepisów karnych wymierzonych przeciwko użytkownikom nielegalnych substancji psychoaktywnych.

Support. Don’t Punish oznacza wspieranie zamiast karania. W tych trzech słowach zawarta jest uniwersalna idea realizowania polityki narkotykowej w sposób skuteczny i zgodny z prawami człowieka. Wsparcie w postaci profilaktyki, edukacji dla nieuzależnionych użytkowników narkotyków czy wreszcie leczenie, reintegracja oraz serwis redukcji szkód adresowane do osób uzależnionych to idealna kombinacja działań stanowiących odpowiedź na zjawisko używania substancji zmieniających świadomość. Dotyczy to także legalnego alkoholu.

– Jak łatwo zauważyć, nie ma tam miejsca na ściganie i kary, przynajmniej nie w przypadku użytkowników narkotyków, którzy nielegalne substancje z oczywistych powodów posiadają – mówi Agnieszka Sieniawska, prezeska Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej. – Dobrym przykładem krajów prowadzących racjonalne polityki narkotykowe jest Portugalia, Szwajcaria, Czechy, Dania i wiele innych. Polska nie znajduje się w rankingu tych najbardziej postępowych, ale mamy od kogo się uczyć.

– Chociaż w czasach pandemii COVID-19 nie możemy działać na ulicach tak intensywnie jak w poprzednich latach, to nie rezygnujemy z walki o racjonalną i pragmatyczną politykę narkotykową. Bardzo nas cieszy, że wiele osób pomaga nam dotrzeć z naszymi postulatami do szerokiego grona osób poprzez udostępnianie naszych grafik i materiałów w mediach społecznościowych – dodaje Damian „Mestosław” Sobczyk, aktywista, twórca internetowy.

Polska Sieć Polityki Narkotykowej uważa, że polityka wobec substancji psychoaktywnych musi się zmienić, i wymienia priorytetowe obszary tych zmian.

Po pierwsze, to dekryminalizacja posiadania narkotyków przeznaczonych na użytek własny. Siły policji i służb publicznych powinny być skupione na walce z pandemią. Rozpraszanie uwagi służb na walkę z osobami posiadającymi narkotyki przeznaczone na własny użytek jest niepotrzebne i szkodliwe.

Sieć domaga się również dofinansowania serwisów redukcji szkód, które nie zakładają, że ludzie przestaną używać substancji, lecz niosą pomoc „tu i teraz”. Dotyczy to także problemu osób uzależnionych od narkotyków, będących w kryzysie bezdomności, które szczególnie cierpią z powodu pandemii COVID-19, nie mogąc pozostać w domach, zachować higienicznych warunków czy dystansu społecznego. W skład serwisu redukcji szkód wchodzą m.in. działania uliczne dla użytkowników narkotyków, wymiana igieł i strzykawek dla osób iniekcyjnie używających narkotyków w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych przez krew.

Polska Sieć Polityki Narkotykowej przypomina o potrzebie uregulowania przez państwo rynku narkotyków – szczególnie marihuany, ale również substancji psychodelicznych, które mogą mieć zastosowanie w leczeniu m.in. uzależnień, depresji i traum.

Jednym z priorytetów zmian według Sieci jest również zastosowanie przepisów dotyczących przerwy w odbyciu kary oraz w trybie dozoru elektronicznego dla osób osadzonych z powodu posiadania narkotyków czy drobnych przestępstw popełnionych w związku z uzależnieniem od narkotyków. Zakłady karne mogą stanowić miejsce szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, zatem należy niezwłocznie umożliwić drobnym „przestępcom” odbycie kary w innym trybie.

Ostatni postulat Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej to wprowadzenie możliwości leczenia substytucyjnego na receptę. Dziś leczenie odbywa się w specjalnych programach, do których pacjenci muszą codziennie zgłaszać się po swój lek przyjmowany w obecności pielęgniarki. Programy substytucyjne znajdują się w największych polskich miastach, co wymaga od pacjentów dojeżdżania i narażania się na zakażenie COVID-19. Uzależnienie jest chorobą i pacjenci powinni mieć prawo otrzymać lek na receptę.

Oceń treść:

Average: 7.7 (18 votes)

Komentarze

ZX

To jest nierealne w polsce i malo gdzie na swiecie cos takiego przeszlo. Dlatego domagajac sie nierealnych rozwiazan raczej nic nie przyniesie i w ten sposob traca czas pieniadze i energie.
Mi sie mozliwym wydaje, zeby to policja przestala scigac marihuane. To jest 90% zatrzyman okolo z powodu narkotykow i ta pozostala energie zeby wykorzystali na sciganie dopalaczy oraz innych twardych narkotykow takich jak MDMA, amfa czy opioidy.
No i inna realistyczna rzecza jaka mozna zrobic to wprowadzic limity na kodeine, pseudoefedryne i dxm. Normalnie update do programu aptecznego, ze trzeba okazac dowod, wpisuje sie pesel do bazy i jedno op. thiocodinu na 3 dni i jak pojdzie do innej apteki to bedzie widac. Do tego zlikwidowac jesli sa preparaty z kodeina z marketow.

Anonim (niezweryfikowany)

Wprowadzenie recepty czy większej kontroli kodeiny = więcej osób przerzucających się na morfinę, PST czy heroinę albo inne opioidy z tego powodu. Takie są realia. Osoba już uzależniona w większości przypadków prędzej się przerzuci na coś mocniejszego, jeśli może, niż odpuści, zwłaszcza jeśli musi dobrze funkcjonować w życiu osobistym (czytaj nie jest bezdomnym bez pracy, jak to zakładają choćby programy substytucyjne o większości opioidowców, np. ustalając swoje godziny urzędowania).

FilippaxEilhart6

Niestety ale to w Pl napewno nie przejdzie

odpkoment1 (niezweryfikowany)

hahahah mdma twardy drag hahahaha moze jeszcze grzyby i lsd powiesz?

Metropolis_last (niezweryfikowany)

Może i teraz w Polsce nie przejdzie, ale zważywszy że już kiedyś (do roku 2000) tak było. W pewnych warunkach przy określonych siłach politycznych, a także sytuacjach może tak być, że przynajmniej ustalą limity, tzw. minimalną depenalizowaną ilość.

Zajawki z NeuroGroove
  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • 4-HO-MIPT

Autor: Pokolenie Ł.K.

Substancja: 4-HO-MiPT w ilości odmierzonej na oko, ~20mg.

Doswiadczenie: pierwszy biały proszek jaki w zyciu zażyłem, jeśli by nie liczyć paru podejsć do ścierwianu amfetaminy w latach młodzieńczych. pierwsza syntetyczna tryptamina, jeśli nie liczyć (nie wiem czy liczyć...) LSD.

S&S: patrz opis tematu, ponadto nic mi szczególnie tego dnia nie wadziło. miła perspektywa nastepnego (dzisiejszego) dnia również wolnego.

  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • Pierwszy raz

Dobry humor, wypoczęty, oczekiwałem fraktali, ciekawość. Miejsce było ciche, spokojne i wygodne.

  Znaleźliśmy sklep, był niepozorny. W sklepie jest wiele ciekawych rzeczy z których zapewne w przyszłości powstaną podobne raporty. Po nabyciu ekstratu w wysokości 1g  x 40 udaliśmy się na miejsce smakowania. Z czasem obawy dot. Szałwii zniknęły gdzieś. Mam wrażenie, ze sama roślina roztacza jakąś mistyczną aurę...