Radom: narkoman zaatakował ratowników medycznych

"Domagał się morfiny. Wymachując strzykawką z igłą krzyczał, że wszystkich pozaraża."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Echo Dnia/Rynek Zdrowia

Odsłony

344

Pacjent uzależniony od narkotyków, prawdopodobnie nosiciel wirusa HIV oraz HCV, zaatakował w Radomiu ratowników medycznych przewożących go do szpitala. Domagał się morfiny. Wymachując strzykawką z igłą krzyczał, że wszystkich pozaraża - informuje Echo Dnia.

Do zdarzenia doszło w czwartek (10 listopada). Pacjent wykorzystał chwilę nieuwagi ratowników i z saszetki z narzędziami diagnostycznymi wyjął pojemnik ze specyfikiem. Jeden z ratowników zauważył, że mężczyzna coś chowa za plecami, postraszony policją oddał lek. Pomimo to poinformowano policję.

W trakcie przejazdu do szpitala pacjent wyciągnął strzykawkę z igłą i rzucił się na jednego z ratowników, ten odparł atak i krzyknął do kierowcy, aby zatrzymał karetkę, pacjent wykrzykiwał machając strzykawką z igłą, że pozaraża HIV ratowników, jeśli nie dadzą mu narkotyków. Ratownicy wezwali policję.

Napastnik został przewieziony na komendę i prawdopodobnie zatrzymany, ratownicy złożyli zeznania w związku z napaścią. Prawdopodobnie mężczyźnie będzie postawiony zarzut rozboju lub jego usiłowania i krótkotrwałe przywłaszczenie leków.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat




No tak... Przyszedł czas żebym i ja spróbował trochę pojeździć na Aviomarinie. Tak naprawdę to odczuwam jakiś wewnętrzny hamulec przed zażywaniem dużych ilości leków, ale... `co nie zabije to wzmocni`... podobno ;)


  • Dekstrometorfan

Data : marzec 2003


Nazwa substancji: bromowodorek dekstrometorfanu - DXM HBr w postaci

tabletek Tussal)


Dawka: ja – 375mg przy wadze 60 kg (23 lata)


dudi – 375mg przy wadze 75kg czyli 7mg/kg


Doswiadczenie: ja - trawa, białe, efedryna, dxm, benzydamina, mdma


dudi – to samo


Set&Settings: wieczór, mila atmosfera, na swiezym powietrzu, dobre

nastawienie :)

  • DPT
  • Marihuana
  • Ruta stepowa
  • Tripraport

Spotkanie z jedną z najbliższych mi osób, w dodatku także psychonautą biorącym udział w ceremonii. Chęć wspólnego przeżycia czegoś wspaniałego i dającego samahdi. Ostatnimi czasy psychodeliki i tematy krążące w około ich stały się istotnym elementem mojej osobowości. Pozwoliły mi dostrzec zagłębione w nieświadomości problemy rzutujące na moje zachowanie w dorosłym życiu. Była to także chęć sprawdzenia siły DPT z iMAO. Z mojej strony chciałem by było to odświętne szamańskie doświadczenie. Duży wpływ na mnie miało zażyte wcześniej LSD i fakt przeczytania Tybetańskiej Księgi Umarłych.

 

 

Do mojego przyjaciela przyjechałem pociągiem. Odebrał mnie w te wczesne popołudnie z dworca i chwilę później już rozsiedliśmy się w herbaciarni na miłych pufach i zajęliśmy rozmową w oczekiwaniu na białą herbatę. Wymieniłem z nim kilka zdań na temat LSD zjedzonego kilka dni wcześniej oraz oczekiwania związane z połączeniem ruty z DPT. Podczas picia herbaty omówiliśmy też czytane przez nas namiętnie książki Grofa czy raport Strassmana z badań nad DMT. Ustaliliśmy, że podjedziemy do znajomego po zielsko i następnie zajmiemy się już tylko sednem doświadczenia.

  • Szałwia Wieszcza

Przebieg:

Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.