Przemycana heroina nie trafi na rynek

Wielogodzinne i żmudne czynności operacyjne pozwoliły na wytypowanie mężczyzny, który mógł przywozić Niemiec do Polski heroinę. Następnie narkotyki miały trafiać na rynek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubuska
sierż. szt. Tomasz Bartos

Odsłony

210

Skuteczna praca policjantów z Wydziału Kryminalnego doprowadziła do zatrzymania dwóch mężczyzn, którzy mają związek z przemytem i posiadaniem heroiny. Policjanci przechwycili kilkadziesiąt porcji tego twardego narkotyku, który prawdopodobnie miał trafił na lokalny rynek. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonej heroiny, to kilka tysięcy złotych. Jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut związany z przemytem nielegalnej substancji, natomiast drugi z jej posiadaniem.

Policjanci nad sprawą pracowali już od kilku tygodni. Wielogodzinne i żmudne czynności operacyjne pozwoliły na wytypowanie mężczyzny, który mógł przywozić Niemiec do Polski heroinę. Następnie narkotyki miały trafiać na rynek. Z uwagi na fakt, że heroina jest bardzo silnym środkiem narkotycznym, który prowadzi u stosujących ją osób do rozwinięcia się uzależnienia psychicznego i fizycznego oraz spustoszenia organizmu, sprawa była bardzo poważna. Policjanci mieli świadomość tego, że nawet na niewielką pomyłkę z ich strony nie ma miejsca. W przypadku, kiedy narkotyki trafiłyby na lokalny rynek ich odbiorcami mogły być osoby młode.

W czwartek /29 marca/ praca kryminalnych, wsparta również czynnościami policjantów z Wydziału Prewencji strzeleckiej komendy przyniosła wymierne korzyści. Mundurowi zatrzymali na terenie powiatu gorzowskiego samochód, w którym podróżowało dwóch mężczyzn. Z ustaleń wynikało, że w aucie którym jechali znajdują się narkotyki. W czasie kontroli kierowca, jak i pasażer sprawiali wrażenie zaskoczonych kontrolą i zdziwionych zainteresowaniem ze strony policjantów. To jednak kryminalnych nie zmyliło. W jednym ze schowków kryminalni ujawnili kilkadziesiąt zawiniętych porcji podejrzanej substancji. Szybko okazało się, że jest to heroina. Jej czarnorynkowa wartość, to kilka tysięcy złotych. Obaj 30-latkowie zostali zatrzymani. W czasie przesłuchań przyznali się do stawianych zarzutów. Jeden z nich odpowie za przemyt i udzielanie heroiny, natomiast drugi za jej posiadanie. Pierwszemu grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności, a jego koledze 2 lata mniej.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks
  • Pseudoefedryna

Późny wieczór przy komputerze, psychodeliczny nastrój i oczekiwanie na pobudzenie.

Nie zachęcam do powtarzania mojego czynu. Wręcz przeciwnie, odradzam, to może się naprawdę źle skończyć.

 

 

 

O godzinie 18 przyjąłem DXM z Pseudoefedryną, o 20 przyjąłem THC.

Pierwsze efekty nadeszły szybko, tuż po spaleniu (tj. o godzinie 20:15) poczułem lekkie pobudzenie i chęć do słuchania muzyki. Czas mijał strasznie wolno, wydawało mi się że mijają godziny i niedługo będzie rano, lecz w rzeczywistości była 20:30.

 

Godzina 20:45.

  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"

TO BYŁO ZA DUŻO

INFO ; 17 lat 65kg

DOŚWIADCZENIE : gałka , piguły ,diazepam ,ganja , alko ,nikotyna, kofeina , mieszanki ziołowe

CO ; 3 tabletki Relanium (15mg) , 2 mocne piwa , paczka LM, Taifun

  • Klonazepam

Różnie: raz tylko potrzeba zrelaksowania się i rekreacyjnego użycia, spędzenia miłego wieczoru. Innym razem w celach uspokajających, żeby polepszyć nastrój, poczuć błogostan.

 

Bezsenna noc, klonazepam właśnie się skończył, recepta jest, lecz w aptece zbrakło. Dziś brałam tylko 1 mg rano, co, jak na ostatnie dni i moje balowanie z klonem, to naprawdę mało. Mogę się cieszyć, że jedynym efektem ubocznym jest bezsenność. Ta noc skłania mnie do przemyśleń na temat tego leku, które miałam już wiele razy wcześniej. Teraz postaram się je ułożyć w sensowną całość.

 

O klonazepamie słów kilka

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

       Osaczony miejską dżunglą, siedząc na ławce z dziewczyną, synchronizuje się telefonicznie z Darkiem i zarzucam pierwszy dietyloamid kwasu d-lizergowego lub jak to mówią ćpuny „kwas”, tuż pod spragnione mistycyzmu dziąsło. Godzina później. Tym razem już w pierwszej fazie bani nazywanej przeze mnie „fazą pijaństwa”. Wkładam radośnie drugą część wyprawy na sąsiednią część jamy ustnej. Do autobusu dosiada się psychodeliczny kompan. Po jakimś czasie zaczynają mnie delikatnie smyrać po oczach fraktale. Nie długo później pojawia się efekt falujących geometrii.