08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Jak najbardziej poważna oferta pracy w poważnej firmie. Z czystej dobroci serca udostępniamy, to może być Wasza szansa! ;)
Firma Johnson & Johnson jest światowym producentem i dystrybutorem produktów ochrony zdrowia zatrudniającym ponad 114 000 osób na całym świecie. Oferujemy sprzęt medyczny i diagnostyczny, leki oraz kosmetyki. Nasze zaawansowane technologicznie rozwiązania są wykorzystywane w szpitalach, na salach operacyjnych i w gabinetach lekarskich.
Obecnie do naszej Hurtowni Farmaceutycznej poszukujemy kandydatów na stanowisko:
Osoba odpowiedzialna za obrót środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi
Lokalizacja: Warszawa
Praca w niepełnym wymiarze godzin (3/4 etatu)
Numer referencyjny: 000011Z9
Do jej obowiązków będzie należało:
Wymagania:
Aplikacje należy przesłać poprzez stronę www.careers.jnj.com nie później niż do 23 stycznia 2016.
4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.
08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.
wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...
10.09.2007
pozytywne nastawienie z nutą przygodowej ekscytacji. wynajęty domek letniskowy na wsi
I.