Poznajcie nowy gatunek psychoaktywnego porostu, zawierającego psylocybinę oraz szereg tryptamin

Odkryty trzy dekady temu i dopiero względnie niedawno przebadany gatunek ekstremalnie rzadkiego ekwadorskiego porostu zawiera naprawdę imponujący koktajl tryptamin...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

evolveandascend.com
H/T EWAO

Grafika

Odsłony

1626

Jeśli zapytacie o nie biologa, z pewnością powie Wam, że porosty stanowią dosyć intrygującą grupę organizmów. Bytują one tylko dzięki symbiozie glonów (lub sinic) i grzybów. Grzybnia tworzy sieć, która podtrzymuje, nawadnia i chroni glon, który ze swej strony dostarcza cukrów wytworzonych w procesie fotosyntezę. Wykazując zatem właściwości podobne roślinom, porosty nimi nie są. Są to organizmy złożone — co sprawia, że fakt występowania porostów o właściwościach psychodelicznych staje się jeszcze bardziej interesujący.

Według pracy naukowej opublikowanej na łamach The Bryologist, niedawno sklasyfikowane okazy porostów przypuszczalnie posiadają właściwości halucynogenne. Dla jasności: metoda naukowa wymaga, by naukowcy wypowiadali się w sposób precyzyjny i jedynie w takim zakresie, w jakim dany stan rzeczy został poddany rygorystycznym testom, stąd określenie przypuszczalnie. Mało poznany porost jest w istocie zdecydowanie psychodeliczny, o czym świadczą relacje członków plemienia, które od dawna wiedziało o jego istnieniu, ponieważ jednak naukowcom nie wolno opierać się jedynie na doniesieniach, nie mogli dotąd potwierdzić obecności substancji halucynogennych w tym organizmie.

Historia jego odkrycia jest niemal tak samo frapująca, jak on sam. W roku 1981 etnobotanicy Jim Yost i Wade Davis byli w trakcie prowadzenia prac terenowych w gęstych lasach deszczowych Ekwadoru, kiedy plemię Waorani naprowadziło ich na właściwy trop.Yost słyszał o istnieniu halucynogennego porostów, ale były one tak rzadkie, że nigdy nie miał szansy się na nie natknąć, mimo że szukał przez siedem lat. W swojej pracy z 1983 roku etnobotanicy napisali:

Prowadząc wiosną 1981 roku badania etnobotaniczne wschodnim Ekwadorze zainteresowaliśmy się szczególnie osobliwymi aspektami stosowania halucynogenów w plemieniu Waorani, małej izolowanej grupie złożonej z około 600 Indian. [...] Większości amazońskich plemion traktuje intoksykację halucynogenami jako wspólną podróż w głąb podświadomości, a zatem wydarzenie ściśle społeczne.

Waorani wydają się jednakże postrzegać stosowanie halucynogenów jako akt agresywnie antyspołeczny; z tego powodu szaman (lub ido), który pragnie rzucić przekleństwo, bierze narkotyk w samotności lub jedynie w towarzystwie swojej żony, w nocy, w sekretnym miejscu w lesie lub w odizolowanym domu.

Porosty było tak trudno dostępne, że nawet ludzie z plemienia Waorani nie posiadali żadnych okazów. A jeśli coś jest trudno dostępne dla członków małego plemienia z konieczności utrzymującego silne więzi z otoczeniem — możesz być pewny, że jest to prawdziwą rzadkością. Gruncie rzeczy nie ma właściwie nic rzadszego. Waorani nazywali porost nɇnɇndapɇ i powiedzieli botanikom, że ich szamani kiedyś go używali, ale po raz ostatni miało to miejsce to "jakieś cztery pokolenia wstecz — około osiemdziesięciu lat temu—kiedy zły szaman zjadł to, żeby przekląć innego członka plemienia, by ten umarł."

Zmotywowany rzadkością porostów duet zintensyfikował swoje wysiłki, które wkrótce się opłaciły. Prowadzeni jakby przez niewidzialną rękę, Yost i Davis zostali pierwszymi ludźmi Zachodu, którzy na własne oczy zobaczyli niemal mityczne nɇnɇndapɇ. Będąc odpowiedzialnymi badaczami, zachowali unikalne próbki do późniejszej analizy.

Miały minąć trzy dekady, nim analiza DNA porostów wykazała, że jest to faktycznie nowy gatunek. W roku 2014 zespół naukowców kierowany przez Michaela Schmull ochrzcił porost mianem Dictyonema huaorani i zastosował technikę spektrometrii masowej sprzężonej z chromatografią cieczową (LC-MS), aby ustalić, jakie związki chemiczne zawiera jego tkanka Badania wykazały obecność psylocybiny, tryptaminy, 5-MeO-DMT, 5-MeOT (5-metoksytryptaminy), 5-MeO-NMT i 5-MT.

Ta kompozycja czyni okazy D. huaorani bardzo interesującymi, w tym sensie, że tak szczególny koktajl substancji nigdy przedtem nie został znaleziony w żadnej roślinie, grzybie ani zwierzęciu.

Naukowcy doszli jednakże do wniosku, że:

Z uwagi na brak możliwości wykorzystania czystych związków referencyjnych i ograniczony rozmiar próbki, jaka mogła być spożytkowana do identyfikacji zawartych w niej związków, nasze analizy nie były w stanie jednoznacznie określić obecności substancji halucynogennych."

Oceń treść:

Average: 8.2 (10 votes)

Komentarze

hihig (niezweryfikowany)

W ramach walki o to by nie zniknal proponuje do Polski sprowadzic w cieple rejony lub stworzyc warunki do egzystencji w ogrodach botanicznych a pozniej sam bym tam zamieszkal.
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

nazwa substancji: tramal - kapsułki po 50mg (10*50mg=500mg)

poziom doświadczenia użytkownika - kiedyś dosyć często MJ, teraz już tylko sporadycznie. ostatnio troche aptekarskich eksperymentuf.


"set & setting" - troche podekscytowany, nastawiony pozytywnie, żadnych obaw. łyknąłem do domu na noc. rodzina obecna. luz.

  • 4-HO-MET

Nastrój świetny, piękna pogoda, natura, przyroda, spokojne miejsce,. Idealny moment na psychodeliki.

To moje drugie podejście do 4-HO-MET i do pisania tripraportu o tej substancji. Nie byłam szczególnie zachwycona pierwszym zażyciem, było to 25 mg, ale sytuację zapamiętam jako rzecz przyjemną i miłą. Tyle, że nie tak głęboką jak po LSD.  Bardzo dużo radości, śmiechu, jak po gandzi, ale troszkę bardziej duchowo-energetyczne doznanie.

To było w marcu. Od tamtej pory prócz marihuany i raz amfetaminy nie było nic, aż znalazł się dostęp do 4-HO-MET. Zakupiłam od razu 250 mg, na pół z współlokatorką. Konsystenacja mąki, tak zwany fumaran, czyli biały, drobny pyłek/proszek. 

  • Dekstrometorfan
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Lekki strach, duża ciekawość, duże oczekiwania, duża wiara w siebie i fazę, spokojne otoczenie,

Godzina 9:30- Łykam 11 kapsułek, w których zamknąłem mieszankę imbiru i pieprzu czarnego. Obie te przyprawy mają za zadanie wzmocnić moje doznania. Kumpel (nazwijmy go Kleofas) łyka 10, ponieważ waży troszkę mniej. A przez "troszkę" rozumiem jakieś 10 kilo :) Moja waga to w chwili obecnej 88 kilogramów.

Całość popijamy sokiem z grejpfruta (ułatwia wchłanianie leków) zmieszanym z AAKG (kolejny wzmacniacz faz). Dodajemy do tego po 12 ml syropu Atussin.

  • Dimenhydrynat


Nazwa substancji: Aviomarin, MJ

Wcześniejsze doświadczenia: alko bardzo dużo, THC bardzo dużo, feta kilka razy, extasy kilka razy, gałka muszkatołowa - raz bez żadnych efektów.

Dawka i sposób użycia: 15 tabletek na jeden raz

Set & Settings: W domu z kolegą i bratem. Starsi wracają później.

Oczekiwania: Hallony