Policja złapała dilera, a sąd go wypuści

W wyniku działań operacyjnych zabrzańska policja ujęła dwóch handlarzy narkotykami. Sąd nie aresztował żadnego z nich.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

3124

Niezadowolona z obrotu sprawy jest zabrzańska prokuratura. – Prawdopodobnie złożymy zażalenie na postanowienie sądu o niezastosowaniu tymczasowego aresztu – powiedziała nam wczoraj prokurator Agata Pawula-Witulska z zabrzańskiej Prokuratury Rejonowej.

Narkotyki zarekwirowane handlarzom. Fot. Mikołaj Suchan

Do zatrzymania obu dilerów doszło, gdy funkcjonariusze ustalili, że wieczorami przy garażach w Rokitnicy handlarz spotyka się z klientami.

W ręce policji wpadło dwóch mężczyzn: Sebastian K. – 23-letni mieszkaniec Piekar Śląskich i Marcin W. – 29-letni zabrzanin. W samochodzie, w którym siedzieli, znaleziono spory arsenał – puszkę, w której znajdowały się 103 gramy marihuany, odważniki do wagi szalkowej i wagę elektroniczną oraz szklane lufki.

W wyniku postępowania ustalono, że dilerem jest Sebastian K., który handluje na całym Śląsku, a zabrzanin to jego klient, który także rozprowadza kupiony towar. Obu mężczyzn doprowadzono przed oblicze sądu. Dla zabrzanina wnioskowano o dozór policyjny, a dla mieszkańca Piekar Śląskich o tymczasowy areszt. Tego poglądu nie podzielił jednak sąd, który wypuścił podejrzanego, nie stosując żadnego środka zapobiegawczego.

W uzasadnieniu asesora Arkadiusza Cichockiego z Sądu Rejonowego w Zabrzu czytamy m.in. że

Podejrzany dotąd nie był karany. W zasadzie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, ale nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Przyznał, że za handel narkotykami pobierał pieniądze, jednakże były to kwoty, które sam na nie przeznaczał
.

Policjanci są oburzeni. Uważają, że ich praca poszła na marne. Diler wyszedł na wolność. Do czasu rozprawy może być już jednak nieuchwytny – bez dozoru policyjnego może wyjechać ze Śląska, nawet za granicę.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Grzegorz (niezweryfikowany)
Bo nasze prawo jest choooooreeeeeee!!!! Powinno być tak: policjanci łapią handlarza zieloną śmiercią i mają prawo go ciągać na linie za radiowozem / rowerem / koniem / motorówką - niech zginie w męczarniach do jakich zmusza niewinne owieczki wciskając im śmiercionośną marihuanę! Panowie dilerzy - czy nie wiecie, że dilowanie jest nie na rękę CBŚ i eliminują konurencję za pomocą swoich pacholich, niebieskich pomocników?!
Gibsztyl (niezweryfikowany)
zostawcie chodzace sklepy zielarskie w spokoju, skurwysyny!!!! <br> <br>zamknijcie apteki!
tyr (niezweryfikowany)
zostawcie chodzace sklepy zielarskie w spokoju, skurwysyny!!!! <br> <br>zamknijcie apteki!
k (niezweryfikowany)
zostawcie chodzace sklepy zielarskie w spokoju, skurwysyny!!!! <br> <br>zamknijcie apteki!
C!chy (niezweryfikowany)
i dobrze ze ich wypuscil, mysle ze mlodym trrzeba dawac nauczke, a nie odrazu demoralizowac ich do konca w pierdlu... <br>a moze mu sie cos odwidzi... <br>wogole co ja tu pisze. niech zalegalizuja, to nie bede miec problemow, albo chociaz niech przestana karac ludzi ktorzy maja przy sobie polowke? lol <br> <br> <br>pzdr.
slx (niezweryfikowany)
jak ja bym zlapal takiego skurwysyna, to kazalbym mu wypalic caly towar! niech zdycha w meczarniach :D :D :D :D brawo dla sadu, wreszcie ktos zaczal mysle w tym kraju
Buddha (niezweryfikowany)
Fajnie :)
ol3sia (niezweryfikowany)
j.w.
szlag (niezweryfikowany)
a jak policjancie kradą albo gwałcą i nie ponoszą konsekwencje to jest dobrze?
yuda (niezweryfikowany)
Do czasu rozprawy może być już jednak nieuchwytny &amp;#8211; bez dozoru policyjnego może wyjechać ze Śląska, nawet za granicę. <br> <br>moze on nawet zrobic dziecko! <br>
chwdp (niezweryfikowany)
zostawcie chodzace sklepy zielarskie w spokoju, skurwysyny!!!! <br> <br>zamknijcie apteki!
molty (niezweryfikowany)
zostawcie chodzace sklepy zielarskie w spokoju, skurwysyny!!!! <br> <br>zamknijcie apteki!
lsr (niezweryfikowany)
i dobrze ze ich wypuscil, mysle ze mlodym trrzeba dawac nauczke, a nie odrazu demoralizowac ich do konca w pierdlu... <br>a moze mu sie cos odwidzi... <br>wogole co ja tu pisze. niech zalegalizuja, to nie bede miec problemow, albo chociaz niech przestana karac ludzi ktorzy maja przy sobie polowke? lol <br> <br> <br>pzdr.
lsr (niezweryfikowany)
i dobrze ze ich wypuscil, mysle ze mlodym trrzeba dawac nauczke, a nie odrazu demoralizowac ich do konca w pierdlu... <br>a moze mu sie cos odwidzi... <br>wogole co ja tu pisze. niech zalegalizuja, to nie bede miec problemow, albo chociaz niech przestana karac ludzi ktorzy maja przy sobie polowke? lol <br> <br> <br>pzdr.
Tusk (niezweryfikowany)
zawiść i kurestwo tych śledzczych którzy narzekają na wyrok przekracza wszelkie granice przyzwoitości ale po prostu w domu ich matka nie wychowała na ludzi tylko na kurwy . zresztą wiadomo trzeba niszczyć konkurencje żeby Izrael mógł tu handlować mam nadzieje że kiedyś jak popełnią jakiś błąd zostaną bezwględnie potraktowani wedle swojej skali jak śmieci . nie pozdrawiam
Anonim (niezweryfikowany)
2005 rok i Izrael? %-D
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Gałka muszkatołowa

Tak się zdażyło, że kilka dni przed opisywanymi wydarzeniami złamałem sobie nogę i z tego powodu siedziałem całymi dniami w domu. Codziennie wpadał do mnie kumpel, który pod pretekstem przynoszenia zeszytów zaopatrywał mnie również w inne ciekawe rzeczy :) Nasz poziom wtajemniczenia jest raczej niewielki, częste przygody z MJ, tabletki oraz fukanie ;]





piątek 25.02.2005



  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wolne mieszkanie, jedna swieczka, mile zolte swiatlo rozchodzace sie po pokoju, glosnik z muzyka. Trip przezywany razem z dziewczyna. Kazdy pozytywnie nastawiony, moja luba probowala pierwszy raz :)))

Wolny wieczór w srodku tygodnia, jednym słowem - sytuacja ktora musi zostac wykorzystana. Dziewczyna pozytywnie nastawiona przez moje opowiadania na temat działania opisywanej substancji, aczkolwiek z odczuciem lekkiego stresu który w dalszej części raportu odszedł niczym koty ktore były w mieszkaniu i widziały co odpierdalamy. Jesli mam byc szczery, nawet mi bylo ich troche szkoda - ciekawe co miały w głowach gdy to widzialy. Tak czy inaczej, groch na deskę, kroimy na pol, dajemy sobie buziaka i wcinamy.

randomness