REKLAMA




Policja zabrała dopalaczomaty

Urządzenia nazwane dopalaczomatami ustawione w centrum Lublina zabezpieczyli dziś inspektorzy sanitarni i policja. Sanepid będzie sprawdzał, czy faktycznie są w nich tzw. dopalacze. O nowym sposobie na obejście zakaz handlu tymi substancjami napisała "Rzeczpospolita".

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Komentarz [H]yperreala: 
juz wiemy co na to plemiel

Odsłony

2288

Urządzenia nazwane dopalaczomatami ustawione w centrum Lublina zabezpieczyli dziś inspektorzy sanitarni i policja. Sanepid będzie sprawdzał, czy faktycznie są w nich tzw. dopalacze. O nowym sposobie na obejście zakaz handlu tymi substancjami napisała "Rzeczpospolita".

- Trzy urządzenia ustawione obok siebie na ulicy Świętoduskiej w centrum Lublina na podstawie decyzji sanepidu zostały zabezpieczone i zabrane - powiedział Arkadiusz Arciszewski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Barbara Wojtanowicz z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie powiedziała, że sanepid będzie badał, co dokładnie znajduje się w środku tych urządzeń. - Jeśli jest podejrzenie, że mogą tam być środki zastępcze, czyli tzw. dopalacze, a w tym przypadku takie podejrzenie jest, to takie zarządzenie o zabezpieczniu urządzenia może być wydane - dodała.

Arciszewski powiedział, że informację o tym, iż od dziś będzie czynny w Lublinie dopalaczomat zamieścił na swojej stronie internetowej serwis o nazwie Czeski Kredens.

Po akcji rządu gwałtowny spadek konsumpcji dopalaczy 

Według nieoficjalnych wyników badań rynku, do których dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że po październikowej akcji rządu i zamknięciu 1378 sklepów oferujących dopalacze, nastąpił ogromny spadek ich konsumpcji. Rok temu do spożywania dopalaczy przyznawało się 11 proc. Polaków, a ostatnio - zaledwie 1 proc. - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. By powstrzymać ten negatywny trend handlujący dopalaczami wpadli na pomysł dopalaczomatów. 

Od kilku tygodni rozwija u nas spółka Cyberfire Plus z siedzibą w Pradze i 100-proc. polskim kapitałem. Jak niedawno ujawniła "Rz", spółka formalnie sprzedaje dopalacze poza granicami kraju (poprzez sklep internetowy o nazwie Czeski Kredens) - w liberalnych Czechach, tylko odbiór odbywa się w Polsce, w tzw. punktach spedycyjnych. To paczkomaty firmy InPost, która nie ma nic wspólnego z dopalaczowym biznesem. - Nasza inwestycja zwróciła się po kilku dniach - chwali się przedstawiciel Cyberfire (zastrzega anonimowość). - Codziennie mamy kilkuset nowych użytkowników i realizujemy nowe zamówienia.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

elitesse (niezweryfikowany)
<p>Tzn. "Dopalacze" tzn. Co? Kawa, czekolada ? kretyni kurwa...</p>
OrlanOrlan (niezweryfikowany)
<p><em><strong>"Po akcji rządu gwałtowny spadek konsumpcji dopalaczy </strong></em>" tu należy dodać iz wraz ze spadkiem konsumpcji dopalaczy wzrósł wzrost konsumpcji alkoholu i o to przecież chodziło. Od paczatku chodzi o kase ludzie zaczeli cpac i pzrestali pic skarb panstwa zaczal tracic chodz raczej to nie jest strata tylko brak oczekiwanego zysku powinno byc specjalne slowo na to bo strata to zupelnie co innego. Warto by bylo aby ktoś zrobil statystyki spadku spozycia alkoholu w czasie calej afery dopalaczowej i wtedy bedzie jasno mozna pokazac za jaka opcja obstaja rządzący.&nbsp; To nie jest rząd tylko marionetki przemyslu gangsterzy - Bog i historia ich osadzi. Nie chodzi tu o zdrowie ludzi ale o zysk i pieniądze a zdrowie jest tylko przykrywka.</p><p>Wystarczy pozamioeniać słowa w pzrekazie jesli mowia zdrowie chodzi o zysk pare innych kwiatków mozna by stworzyć cały słownik</p><p>zdrowie = zysk</p><p>partyzanci = terorysci</p><p>okupacja = misja pokojowa</p><p>niewola = bezpieczeństwo</p><p>ograniczanie wolności w jakimś zakresie = porządkowanie, zabezpieczanie,</p><p>&nbsp;</p><p>itd..</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>