Pogotowie ratunkowe: na skutki ustawy antydopalaczowej trzeba poczekać

- Za wcześnie na ocenę działania ustawy antydopalaczowej - mówią pracownicy pogotowia ratunkowego pytani przez PAP we środę (22 sierpnia). Przewidują, że spadek liczby zatruć substancjami psychoaktywnymi może nastąpić we wrześniu i październiku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

76

- Za wcześnie na ocenę działania ustawy antydopalaczowej - mówią pracownicy pogotowia ratunkowego pytani przez PAP we środę (22 sierpnia). Przewidują, że spadek liczby zatruć substancjami psychoaktywnymi może nastąpić we wrześniu i październiku.

- W ostatni weekend mieliśmy więcej niż zwykle zgłoszeń związanych z zatruciami różnymi substancjami" - informuje Szymon Czyżewski, kierownik dyspozytorni medycznej Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu.

Pytany, czy wiąże nasilenie takich zdarzeń z "pożegnaniem z dopalaczami", odpowiada, że trudno to ocenić. Wczoraj, w pierwszy dniu obowiązywania ustawy mającej ograniczyć spożycie dopalaczy, ratownicy wrocławscy nie zanotowali mniejszej liczby zatruć.

Podobnie było w Łodzi. - Na spadek liczy zatruć można liczyć dopiero we wrześniu i październiku - powiedział w rozmowie z PAP rzecznik Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego Adam Stępka. Podkreślił, że za wcześnie na ocenę działania ustawy antydopalaczowej.

- Nie dysponujemy danymi o liczbie zatruć w ostatnich dniach - przyznała Elżbieta Weinzieher z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Medycznego w Warszawie. Wyjaśniła, że najważniejsze dla ratowników jest ustalenie stanu zdrowia pacjenta. Informacje o przyczynach np. zatrucia można uzyskać dopiero z rozmowy z nim - o ile jest przytomny.

Od wtorku (21 sierpnia) obowiązują przepisy mające ograniczyć wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu środków zastępczych i nowych substancji psychoaktywnych. Nowela ustaw o przeciwdziałaniu narkomanii oraz o Państwowej Inspekcji Sanitarnej zakłada penalizację posiadania dopalaczy.

Po zmianach listy związków zakazanych mają stanowić załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie do ustawy, co ma ułatwić ich aktualizację i przyspieszyć delegalizację kolejnych dopalaczy.

Nowe przepisy wprowadzają obowiązek zgłaszania do Państwowej Inspekcji Sanitarnej przypadków zatrucia środkiem zastępczym lub nową substancją psychoaktywną. Do końca marca każdego roku Główny Inspektor Sanitarny musi sporządzić raport podsumowujący zgłoszenia z całej Polski, a placówki podejrzewające pacjenta o stosowanie dopalaczy muszą powiadomić o tym powiatowego inspektora sanitarnego. Ustawa zakłada także utworzenie rejestru zgonów i zatruć spowodowanych przez dopalacze.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.

  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Pogodny dzień. Miałem ochotę pozwiedzać trochę lasu.

O godzinie 14:00 zarzuciłem dwa kartony z AL-LADem. Spakowałem do plecaka potrzebne materiały i wyruszyłem w podróż której celem była ambona (taka wieżyczka postawiona przez leśniczego czy tam myśliwego) z widokiem na wielką łąkę otoczoną lasem. Jedna z dróg prowadziła przez las, tę też obrałem. Wyszedłem z domu jakoś o 14:20 i wyruszyłem do lasu.

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

randomness