REKLAMA




Piet Hein!

Minister Sprawiedliwości Holandii Piet "Heil" Donner (BTW piet hein po duńsku znaczy chyba "tół kuchenny") - agquarx) zamierza zdławić napływ narkoturystów przybywających głównie przez Niemcy z sąsiadujących z Holandią krajów.

Anonim

Kategorie

Źródło

izvestja.ru

Odsłony

2119
W przemówieniu wygłoszonym w wschodnioholenderskim mieście Venlo na granicy z Niemcami, minister ogłosił, że istnieje konieczność zaostrzenia praw sprzedaży marihuany w tak zwanych "coffee shopach" w rejonach przygranicznych. Dotychczas w takich przybytkach pierwszy lepszy klient może do filiżanki kawy zamówić sobie bez najmniejszych problemów i całkowiecie legalnie działkę lekkiego narkotyku.

W wyniku tego procederu graniczące z Niemcami, Francją i Belgią miasta Holandii przemieniły się w miejsca piegrzymowania zagranicznych ćpunów, skuszonych możliwością bezproblemowego zaopatrzenia się w zielsko. Słynny kwartał "czerwonych latarni" w Amsterdamie w ostatnich latach większość swych dochodów przynosi nie z usług seksualnych, które dotąd stanowiły jego "podstawowy produkt", a z rozmieszczonych na każdym rogu "coffee shopów", gdzie w witrynach widnieją napisy "Tu sprzedajemy kawe i marzenia senne". Często też można w nich kupić nie tylko legalne zioło, ale także znacznie mocniejsze narkotyki, na przykład tabletki Ekstazy (MDMA + dodatki zależne od marki i producenta).

Wzdłuż ulic "czerwonego kwartału" turyści przemieszczają się w gęstych kłębach narkotycznego dymu wydobywającego się z "kawiarenek".

W celu przeciwdziałania potokowi "turystów-narkomanów" z sąsiadujących krajów, władze miejskie przylegających do granic holenderskich miast już zaczynają przedstawiać propozycje maksymalnego wyrzucenia "coffee shopów" w kierunku granicy, tak by obce ćpuny, po otrzymaniu dawki narkotyku, uspokajały się, traciły zainteresowanie i nie przemieszczały głębiej na terytorium suwerennej Holandii.

Minister Donner twierdzi, że lepsze było by inne rozwiązanie - pozwolić niemieckim policjantom patrolować teren holenderskiego pogranicza i chwytać masowo "narkoturystów", zostawiając lokalnych ćpunów w spokoju, oczywiście.

Źródło: izvestja.ru tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

winooki (niezweryfikowany)
to wogole brzmi jakby jacys rebelianci czy nie wiem jakies powstanie jakby bylo <br> <br> &quot;tak by obce ćpuny, po otrzymaniu dawki narkotyku, uspokajały się, traciły zainteresowanie i nie przemieszczały głębiej na terytorium suwerennej Holandii. &quot; <br> <br>albo troche mi sie to kojarzy z filmem &quot;Noc zywych trupow &quot; - ze tam wylaza z cmentarza [tu kraje oscienne] i ida na domek w lesie z murzynem w srodku, ktory jest zaopatrzony w lom ale i tak ginie pierwszy [tu _suwerenna_ holandia] ;] <br> <br>makabra :&gt; <br>
SQ (niezweryfikowany)
No nie !!!!! Tylko nie Holandia!!! Wiem że wiekszość krajów to chore kraje ale miałem nadzieje że jednak Holandia nie bedzie szła w ich kierunku lecz wlasnie te kraje pójda w kierunku Holandii. Jak juz sa jakies pomysły zamykania coffików przy granicach to predzej czy później bedą pomysły jeszcze bardziej radykalne. A tak poza tym to byłem w Amstardamia i chciałem powiedzieć że na &quot;czerwonej ulicy &quot; jest wiele coffeshopów ale pisanie że chodzi sie po tej ulicy w marihuanowej chmurze jest wielce przesadzone!!!!! <br> A tak poza tym polecam wszystkim wycieczke do Amsterdamu - raj dla palaczy!!!!!!!!! <br>
xil (niezweryfikowany)
ile w tym tekscie slowa &quot;cpun &quot; kurde troche ostro...
Armageddon (niezweryfikowany)
Znam doskonałe rozwiązanie dla Holandii... Zalegalizować dragi we wszystkich krajach, z których pochodzą narkoturyści!
ASheh (niezweryfikowany)
Zdenerwowało mnie w tym artykule nazywanie &quot;nas &quot; ćpunami !!! my nie jesteśmy ćpunami - my jesteśmy o jeden szczebel rozwoju dalej niz inni :D - jestesmy bogami jak juz !!! !!!!! KARZDY ROBI TO CO LUBI
WujekPrawda (niezweryfikowany)
A jak szczebel to wyżej (w twoim przypadku niżej) no i kurwa cieciu kaŻdy. Ten co był bogiem już się zajebał i póki co to wskrzeszenia nie było. Z jednym się zgadzam nie jesteśmy ćpunami, ale niektórzy to debile...
mivan (niezweryfikowany)
... pierdoly. A co, nie zarabiaja na tym? Odsuniecie od granic spowoduje tylko to ze bedzie trza przejechac wiecej i tyle, daleko to nie jest. I co, legitymowac kazdego palacza by sprawdzic kto zacz? malo roboty maja?
UrcU (niezweryfikowany)
Oj Donner Donner, ty łobuzie, ćpuny wkładają ci chuje w buzie !
Roek (niezweryfikowany)
Ha w Venlo bylem we wrzesniu 2002 przez jakies 10h :-)
Rork (niezweryfikowany)
Ha w Venlo bylem we wrzesniu 2002 przez jakies 10h :-)
moon (niezweryfikowany)
Ten artykul jest najwieksza gupota na swiecie jaka robi mi roznice jechac 900 kilosow czy 920?Chociazby zostawili jeden coffi w holandi to wiara by tam jezdzila. A wogole kto pisal ten artykol jakis psycholog na bank bo pierdoly w huj.szkoda slow.......
JasIU (niezweryfikowany)
Zdenerwowało mnie w tym artykule nazywanie &quot;nas &quot; ćpunami !!! my nie jesteśmy ćpunami - my jesteśmy o jeden szczebel rozwoju dalej niz inni :D - jestesmy bogami jak juz !!! !!!!! KARZDY ROBI TO CO LUBI
Budyń (niezweryfikowany)
Jakie to pospolite u politykow - zwlaszcza pazernosc : ) . Nie trzeba byc geniuszem , zeby sobie uzmyslowic ile mafia traci na legalizacji marychy . Szkoda , ze Holandia jest tak daleko !!!
basssboy (niezweryfikowany)
temta Holandii jest mi dość dobrze znany - pracowałem tam przez kilka miesięcy i jeździłem kilkurotnie w celach turystycznych ;) <br>Pierwsze miasteczko zaraz za granicą holenderską na drodze z Polski (przez cieszyn, Berlin i dalej prosto jak strzelił) jest Hengelo - tam wiele razy zaopatrywaliśmy się w stuffex zaraz po wjeździe do kraju wiatraków... Coffe shop jest w centrum miasteczka i fucktycznie jak zwali się tam większ ekipa turystów to powstaje niezły kocioł ;) <br>Co ciekawe w rejonie przygranicznym już od wielu lat krążą patrole policji które sprawdzają czy przypadkiem nie wwozisz towaru do niemiec (grzecznie zatrzymują i sprawdzają samochody) więc pewnie niewiele się zmieni chyba że zainstalują jakiś coffee zaraz za granicą żebyś nie musiał jeździć za daleko :))
SebeK (niezweryfikowany)
Witam.... <br> <br>Tak sie sklada ze mieszkam 20 km od Venlo po niemieckiej stronie - i dosc czesto tam bywam - sytuacja na prawde jest krytyczna - w co niektorych cofeeshopach trzeba stac w dosyc dlugiej kolejce (ktora ustawia sie juz na zewnatrz lokalu) zeby cos kupic. Stalo sie to juz normalne dla mlodziezy niemieckiej i nie tylko jezdzic do Venlo na &quot;zakupy &quot; - jest to dosyc uciazliwe dla mieszkancow. <br> <br>Slyszalem juz jednak o propozycji rozwiazania tego problemu - przy autostradzie z niemiec do holandii zaraz za granica maja powstac tak zwane Mc Dope´y, czyli cofeeshopy przy autostradzie - amatorzy zielonej ligi nie beda musieli wjezdzac do miasta - i tym samym &quot;molestowac &quot; swym niekiedy uciazliwym pytaniem &quot;gdzie mozna kupic skuna &quot; spokojnych holendrow. Mysle ze to dobre rozwiazanie. <br> <br>Tak przy okazji w Venlo istnieje polska knajpa <br> &quot;Cafe Warszawa &quot; niedaleko rynku a na przeciwko niej dosyc dobry cofeeshop (z trawska prowadza dobrej jakosci K2 i white widow) po 7.5 euro za gram. <br> <br>Pozdrawiam i do zobaczenia w nowych Mc Dope´ach !!! <br> <br>SebeK
gigi (niezweryfikowany)
Jewszcze pare minut zostalo mi do wyjazdu do tego p[rzepieknego kraju!! Jak wroce to opowiem jak bylo!! Błahahaha
Bna (niezweryfikowany)
Jewszcze pare minut zostalo mi do wyjazdu do tego p[rzepieknego kraju!! Jak wroce to opowiem jak bylo!! Błahahaha