marihuana - pierwszy raz
Pracowała jako opiekunka i pomoc domowa u przewlekle chorej kobiety. W jej mieszkaniu zorganizowała centrum produkcji i sprzedaży narkotyków.
Heather A. Niemotka pracowała jako opiekunka i pomoc domowa u przewlekle chorej kobiety. To w jej mieszkaniu opiekunka-dilerka zorganizowała centrum produkcji i sprzedaży narkotyków.
41-letnia Heather A. Niemotka została aresztowana i oskarżona o produkcję i dystrybucję nielegalnych substancji odurzających. W akcie oskarżenia znalazły się zarzuty produkcji, posiadania i sprzedaży kokainy i marihuany. Niemotka trudniła się dilerskim procederem pracując jako opiekunka i pomoc domowa. W mieszkaniu 59-letniej przewlekle chorej kobiety w podchicagowskim Berwyn oskarżona produkowała, porcjowała i sprzedawała narkotyki.
Opiekunka-dilerka została aresztowana 28 kwietnia. Podczas przeszukania w mieszkaniu chorej kobiety policja znalazła 2,5 funta kokainy, pół funta marihuany, tabletki opiatowe i tysiąc dolarów w gotówce. Oprócz Niemotki za dystrybucję narkotyków odpowie też jej partner 54-letni Randy T. Pafford. Zdaniem śledczych kobieta, która zatrudniła Niemotkę, z racji swojego stanu zdrowia nie zdawała sobie sprawy z faktu, że jej mieszkanie służyło jako punkt produkcji i dystrybucji nielegalnych substancji.
Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.
Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P.
trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem, jednak pełen nadzieji
Nastawienie trochę zestresowany poddenerwowany pierwszym razem
Scena starówka Toruń Szwejk
Czas akcji 19:40
Przyjazd do Torunia. Byłem umówiony z kolegą który czekał na mnie na PKS. Razem poszliśmy na miasto poszukać reszty grupy.
20:20
Wszyscy są oprócz naszego kolegi F. który miał przynieść nam dropsiki, Więc postanowiliśmy po kolejnych próbach dodzwonienia się do niego udać się do sklepu po alko i na bulwary nad Wisłą.
21:00
Różnie, z reguły dobry nastrój, w sam raz na fazę.
To nie jest Trip Raport a podsumowanie konsumpcji różnych środków odurzających w ciągu 2 lat. Dlaczego postanowiłem to napisać? Aby pokazać, że takie substancje mają na nas ogromny wpływ, zmieniają psychikę i prawdopodobnie powodują duże zmiany w mózgu. U mnie zadziałało to pozytywnie ale może to tylko przypadek. Piszę ten teks aby uzmysłowić Wam, jak silne działanie mają środki dostępne w aptece bez recepty, w sklepie i u dilera. Niniejszy tekst należy potraktować jako analizę jednego przypadku a nie regułę.
Komentarze