REKLAMA




Nowe badania nad LSD

Tekst z Planeta.fm, więc nieco kulfoniasty, niemniej same sygnalizowane badania ciekawe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Planeta.fm
Komentarz [H]yperreala: 
Tak, zauważyliśmy i celowo zostawiliśmy "psychocybinę" :)

Odsłony

414

Od lat słychać głosy na temat pozytywnego wpływu substancji LSD na ludzki mózg. Powstało wiele badań na ten temat, ale żadne nie skupiły się na konkretnym efekcie, dlatego ciężko jest jasno potwierdzić tę tezę. Amanda Feilding planuje to zmienić.

Przewodnicząca Beckley Fundation prowadzi badania na temat czynników psychoaktywnych oraz ich wpływu na świadomość i podświadomość człowieka. Jej głównym celem jest udowodnienie, że małe dawki LSD są w stanie przynieść wiele korzyści podczas codziennej pracy.

Działanie substancji odkryliśmy podczas gry w starochińskie Go. Zrozumiałam, że udało mi się odnieść więcej zwycięstw będąc na LSD. Substancja zwiększyła moją kreatywność i zdolność logicznego myślenia – mówi Feilding (inverse.com).

W trakcie testów zachęca się badanych do grania w tradycyjną grę planszową z Chin o nazwie Go, która jest połączeniem nauki, sztuki oraz sportu, wymaga przewidywania ruchów przeciwnika i rozważania alternatywnych rozwiązań. Według dostępnych wyników, LSD zwiększa kreatywność i pobudza do szerszego myślenia. Osoby zażywające tę substancję wygrały w Go częściej, niż przed spożyciem narkotyku.

Faza zbierania dowodów

Mikro-dozowanie polega na zażywaniu bardzo małych dawek substancji psychoaktywnej. Jak podaje serwis inverse.com, przyjmowana jest tylko 1/20 część narkotyku. Nie powoduje całkowitego "odjazdu", a jedynie zwiększenie aktywności mózgu. Efekt jest odczuwalny, ponieważ u badanych występuje przypływ radości, produktywności i zmniejszenie stresu.

Ciężko jest udowodnić zwiększenie kreatywności. Nie ma testów na zbadanie momentów, podczas których w naszej głowie pojawia się rozwiązanie problemu – komentuje Feilding (inverse.com).

Feilding chce uzyskać odpowiednią ilość dowodów na poparcie jej teorii. Jest zdania, że kompleksowe badania mogły być wykonane już wcześniej i szybciej, ale żaden koncern farmaceutyczny nie chce inwestować w rynek substancji psychoaktywnych. Powodem ma być brak możliwości opatentowania i zarabiania na meskalinie, psychocybinie oraz LSD.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
randomness