Nowe badania nad LSD

Tekst z Planeta.fm, więc nieco kulfoniasty, niemniej same sygnalizowane badania ciekawe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Planeta.fm
Komentarz [H]yperreala: 
Tak, zauważyliśmy i celowo zostawiliśmy "psychocybinę" :)

Odsłony

509

Od lat słychać głosy na temat pozytywnego wpływu substancji LSD na ludzki mózg. Powstało wiele badań na ten temat, ale żadne nie skupiły się na konkretnym efekcie, dlatego ciężko jest jasno potwierdzić tę tezę. Amanda Feilding planuje to zmienić.

Przewodnicząca Beckley Fundation prowadzi badania na temat czynników psychoaktywnych oraz ich wpływu na świadomość i podświadomość człowieka. Jej głównym celem jest udowodnienie, że małe dawki LSD są w stanie przynieść wiele korzyści podczas codziennej pracy.

Działanie substancji odkryliśmy podczas gry w starochińskie Go. Zrozumiałam, że udało mi się odnieść więcej zwycięstw będąc na LSD. Substancja zwiększyła moją kreatywność i zdolność logicznego myślenia – mówi Feilding (inverse.com).

W trakcie testów zachęca się badanych do grania w tradycyjną grę planszową z Chin o nazwie Go, która jest połączeniem nauki, sztuki oraz sportu, wymaga przewidywania ruchów przeciwnika i rozważania alternatywnych rozwiązań. Według dostępnych wyników, LSD zwiększa kreatywność i pobudza do szerszego myślenia. Osoby zażywające tę substancję wygrały w Go częściej, niż przed spożyciem narkotyku.

Faza zbierania dowodów

Mikro-dozowanie polega na zażywaniu bardzo małych dawek substancji psychoaktywnej. Jak podaje serwis inverse.com, przyjmowana jest tylko 1/20 część narkotyku. Nie powoduje całkowitego "odjazdu", a jedynie zwiększenie aktywności mózgu. Efekt jest odczuwalny, ponieważ u badanych występuje przypływ radości, produktywności i zmniejszenie stresu.

Ciężko jest udowodnić zwiększenie kreatywności. Nie ma testów na zbadanie momentów, podczas których w naszej głowie pojawia się rozwiązanie problemu – komentuje Feilding (inverse.com).

Feilding chce uzyskać odpowiednią ilość dowodów na poparcie jej teorii. Jest zdania, że kompleksowe badania mogły być wykonane już wcześniej i szybciej, ale żaden koncern farmaceutyczny nie chce inwestować w rynek substancji psychoaktywnych. Powodem ma być brak możliwości opatentowania i zarabiania na meskalinie, psychocybinie oraz LSD.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

substancja: marihuana


doświadczenie: nikłe (jak dla Was)


set&setting: ogródek u kumpla, początkowo pozytywna faza


  • Grzyby halucynogenne

Zaznaczam, że tekst ten nie ma na celu namawiania nikogo do zażywania narkotyków ani instruowania jak to robić. Tekst ten służy wyłacznie celom edukacyjnym i doinformowaniu.

Postanowiłem opisać jedno z moich najgorszych doświadczeń z narkotykami, którego nigdy nie chciał bym powtórzyć a jednocześnie patrząc na to z perspektywy czasu dużo mnie to nauczyło i pomogło mi zmienić moje nastawienie do życia. Nikomu też nie polecam powtarzania mojego czynu gdyż sam nigdy nie odważyłbym się zrobić tego ponowanie może to zaowocować chorobą psychiczną lub samobójstwem.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Setting: Mój pokój, wiosenny słoneczny dzień. Ale przy szałwii nie ma to znaczenia. Set: Nastrój podekscytowany i nieco niepewny.

 

Czytałem kiedyś opis działania szałwii, zaczynał się słowami „it was not long after my first time with acid, and I felt like I did LSD, so I can do everything”. Byłem w podobnej sytuacji, co autor tripraportu; to, że szałwia go zaskoczyła mocą, ostatecznie przekonało mnie do spróbowania boskiej rośliny.