Nowe badania nad LSD

Tekst z Planeta.fm, więc nieco kulfoniasty, niemniej same sygnalizowane badania ciekawe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Planeta.fm
Komentarz [H]yperreala: 
Tak, zauważyliśmy i celowo zostawiliśmy "psychocybinę" :)

Odsłony

498

Od lat słychać głosy na temat pozytywnego wpływu substancji LSD na ludzki mózg. Powstało wiele badań na ten temat, ale żadne nie skupiły się na konkretnym efekcie, dlatego ciężko jest jasno potwierdzić tę tezę. Amanda Feilding planuje to zmienić.

Przewodnicząca Beckley Fundation prowadzi badania na temat czynników psychoaktywnych oraz ich wpływu na świadomość i podświadomość człowieka. Jej głównym celem jest udowodnienie, że małe dawki LSD są w stanie przynieść wiele korzyści podczas codziennej pracy.

Działanie substancji odkryliśmy podczas gry w starochińskie Go. Zrozumiałam, że udało mi się odnieść więcej zwycięstw będąc na LSD. Substancja zwiększyła moją kreatywność i zdolność logicznego myślenia – mówi Feilding (inverse.com).

W trakcie testów zachęca się badanych do grania w tradycyjną grę planszową z Chin o nazwie Go, która jest połączeniem nauki, sztuki oraz sportu, wymaga przewidywania ruchów przeciwnika i rozważania alternatywnych rozwiązań. Według dostępnych wyników, LSD zwiększa kreatywność i pobudza do szerszego myślenia. Osoby zażywające tę substancję wygrały w Go częściej, niż przed spożyciem narkotyku.

Faza zbierania dowodów

Mikro-dozowanie polega na zażywaniu bardzo małych dawek substancji psychoaktywnej. Jak podaje serwis inverse.com, przyjmowana jest tylko 1/20 część narkotyku. Nie powoduje całkowitego "odjazdu", a jedynie zwiększenie aktywności mózgu. Efekt jest odczuwalny, ponieważ u badanych występuje przypływ radości, produktywności i zmniejszenie stresu.

Ciężko jest udowodnić zwiększenie kreatywności. Nie ma testów na zbadanie momentów, podczas których w naszej głowie pojawia się rozwiązanie problemu – komentuje Feilding (inverse.com).

Feilding chce uzyskać odpowiednią ilość dowodów na poparcie jej teorii. Jest zdania, że kompleksowe badania mogły być wykonane już wcześniej i szybciej, ale żaden koncern farmaceutyczny nie chce inwestować w rynek substancji psychoaktywnych. Powodem ma być brak możliwości opatentowania i zarabiania na meskalinie, psychocybinie oraz LSD.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol
  • tramadol

Bez oczekiwań

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce Tramadol. Używam dużo przeciwbólowych, cieszyłem się więc, że była to Skudexa, zawierająca 75 mg tramadolu oraz 25 mg deksketoprofenu w każdej tabletce. Gdybym dostał preparat złożony z paracetamolem, to mógłbym go wyrzucić — biorę i tak deksketoprofen codziennie, bo jest najmocniejszym NLPZ bez recepty i nie mógłbym go mieszać z paracetamolem.

 

  • Bad trip
  • Marihuana

Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.

To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...

randomness