NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Wolne Konopie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

61

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

Przypomnijmy. W lutym 2026 roku złożyliśmy do NIK formalny wniosek. Domagaliśmy się w nim prześwietlenia wydatków publicznych na walkę z użytkownikami konopi oraz zbadania, jak w praktyce (nie)działają przepisy art. 62a, które miały teoretycznie racjonalizować politykę narkotykową.

Odpowiedź poprawna, ale proceduralna

Odpowiedź z Departamentu Zarządzania Procesem Kontroli NIK, datowana na 24 marca 2026 r., jest uprzejma i poprawna formalnie, ale niestety całkowicie biurokratyczna. Izba przypomina w niej o swojej konstytucyjnej roli „strażnika publicznych środków” i zasadzie legalizmu. Dowiedzieliśmy się, że nasze pismo zostało:

  • Sklasyfikowane i zarejestrowane w centralnej bazie skargowej NIK.
  • Potraktowane jako źródło informacji, które może (choć nie musi) zostać wykorzystane w przyszłych pracach analitycznych lub kontrolach doraźnych.

Jednocześnie NIK jasno zaznacza, że wybór sposobu wykorzystania tych materiałów należy do jej wyłącznej kompetencji. Na ten moment Izba skupia się na zatwierdzonym Planie pracy na rok 2026, w którym przewidziano jedynie kontrolę dotyczącą profilaktyki uzależnień w samorządach (P/26/059).

Gdzie jest analiza kosztów?

To rozczarowujące, ponieważ w naszym wniosku wskazywaliśmy na realny problem systemowy: setki milionów złotych wyrzucane w błoto na ściganie ludzi za śladowe ilości marihuany. Jeśli NIK ma dbać o „gospodarne i celowe wykorzystanie” pieniędzy podatników, to pytanie o efektywność modelu karnego powinno być priorytetem.

Obecnie aparat ścigania angażowany jest w dziesiątki tysięcy spraw, które nie przynoszą żadnej wartości społecznej, a jedynie generują koszty procesowe i traumy obywateli. Skoro Izba potrafiła badać dostępność nowych narkotyków (P/20/087) czy ogólną profilaktykę (P/19/094), to nic nie stoi na przeszkodzie, by zbadać czystą ekonomię prohibicji.

Co dalej? Idziemy do Sejmu

Nie traktujemy tej odpowiedzi jako zamknięcia tematu. Wręcz przeciwnie – traktujemy ją jako dowód na to, że urzędnicza machina potrzebuje silniejszego impulsu.

Nasze kolejne kroki:

  1. Komisja Kontroli Państwowej: Zwrócimy się do posłów z prośbą o formalne wystąpienie do NIK z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli celowej. Głos parlamentarzystów ma dla Izby inną wagę niż wniosek obywatelski (NIESTETY)
  2. Nacisk publiczny: Będziemy dalej publikować dane o kosztach prohibicji, by pokazać, że „brak planu kontroli” w tym zakresie to ignorowanie ogromnego wycieku publicznych pieniędzy.

W państwie prawa kontrola racjonalności działania organów ścigania powinna być standardem, a nie tematem „politycznie wrażliwym”. Sprawa nie jest zakończona. My dopiero zaczynamy drążyć.

Odpowiedź Najwyższej Izby Kontroli

Pismo do posłów Komisji Kontroli Państwowej

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.

Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD

17;30

Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc. 

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie - trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak: