Neurolodzy z Yale potwierdzili szereg dobroczynnych wpływów psylocybiny na system nerwowy

Zespół badawczy z Uniwersytetu Yale potwierdził, że zaledwie jedna dawka psylocybiny powoduje strukturalne zmiany w mózgu, które znoszą skutki depresji poprzez zwiększenie objętości i gęstości neuronów mózgowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Konrad Szlendak na podst. Neuron / Yale Daily News

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

2206

Zespół badawczy z Uniwersytetu Yale potwierdził, że zaledwie jedna dawka psylocybiny powoduje strukturalne zmiany w mózgu, które znoszą skutki depresji poprzez zwiększenie objętości i gęstości neuronów mózgowych.

W raporcie, opublikowanym w czasopiśmie "Neuron", naukowcy ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Yale zrelacjonowali badania prowadzone na myszach, których skutkiem było 10% powiększenie rozmiaru i gęstości neuronów płatu czołowego.

Zespół pod egidą profesora psychiatrii i neurologii, Lingxiao Shao, wykazał że „zmiany strukturalne” nastąpiły po 24 godzinach od aplikacji psylocybiny i utrzymywały się przez cały miesiąc.

Jak mówi współautor badania, Alex Kwan:

Psylocybina jest fascynująca, ponieważ posiada niesamowicie krótki okres połowicznego zaniku, co oznacza iż ciało wydala ją bardzo szybko, a mimo tego posiada długo utrzymujący się efekt behawioralny.

Potwierdziliśmy, iż psylocybina jest efektywna w leczeniu depresji i innych schorzeń neuropsychiatrycznych. W tym badaniu chcieliśmy rozwikłać tę tajemnicę, dokonując obserwacji pojedynczych połączeń w mysim mózgu. Zainspirował mnie dr Ronald Duman, który badał efekty ketaminy na gęstość neuronów w rdzeniu kręgowym. Wybraliśmy jednak psylocybinę, gdyż jest ona bardzo szczegółowo badana naukowo. W chwili obecnej prowadzi się nad nią drugą fazę badań klinicznych, które mają wyjaśnić, w jaki sposób leczy poważną depresję.

W przyszłości Kwan i reszta zespołu mają nadzieję przebadać mechanizm, który prowadzi do zwiększania objętości i gęstości neuronów przez psylocybinę. Naukowcy chcą również zidentyfikować inne subjstancje o podobnych właściwościach, ale o jeszcze wyższej skuteczności. Odkrycie było również ekscytujące dla Natalie Ginsberg z MAPS, która stwierdziła:

To wielka zmiana dla terapii PTSD i innych chorób psychicznych. Psychedeliki mogą znacząco wpłynąć na związki człowieka z naturą i innymi istotami ludzkimi. Mamy nadzieję, że psychedeliki zostaną w końcu zdekryminalizowane, co uczyni je bezpieczniejszymi i dostępniejszymi dla tych, dla których są lekarstwami.

Oceń treść:

Average: 7.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD
  • Marihuana

Miejscówka na dworze u ziomka, cały dzień dla nas. Mamy 3 blottery, z czego najpierw mieliśmy wziąć po 1 na głowę, jednak ostatecznie poszło wszystko. Pełna wygoda i brak ludzi. Oczekiwaliśmy po prostu mocnych doświadczeń.

Siedzę z ziomkiem we dwóch i mamy wziąć po kartonie ok. 250-270ug. Po 30 minutach od zapodania postanawiamy dorzucić jeszcze jednego na pół więc jest już niecałe 400ug. Nasze doświadczenie z kwasem kończy się na 200ug więc jest to całkiem odważny pomysł. Pierwsze 2h lecą gładko, wejście agresywne ale do zniesienia. I teraz zaczyna się tytułowa akcja: oboje skwaszeni zaczynamy mówić do siebie dziwne rzeczy.

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.

  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).

A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.

Może się przedstawię

Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.

Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.