Naukowcy odkryli, dlaczego tak ciężko zerwać z tytoniem

Mózg palaczy próbujących zerwać z nałogiem reaguje silniej niż normalnie na widok osoby palącej. Dlatego, nawet zdjęcie palącego wystarczy, by ponownie sięgnąć po papierosa - odkryli naukowcy z USA.

Hunahpu

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

3168

Mózg palaczy próbujących zerwać z nałogiem reaguje silniej niż normalnie na widok osoby palącej. Dlatego, nawet zdjęcie palącego wystarczy, by ponownie sięgnąć po papierosa - odkryli naukowcy z USA. Zdaniem autorów pracy zamieszczonej na łamach pisma "Psychopharmacology", odkrycie to pomoże zrozumieć dlaczego osobom uzależnionym od nikotyny tak trudno przestać palić.

"Tylko 5 proc. prób zerwania z nałogiem bez pomocy żadnej metody kończy się sukcesem. Większość palaczy próbujących odstawić papierosy wraca do nich" - przypomina prowadzący badania Joseph McClernon z Duke University w Durham (Północna Karolina).

Aby lepiej zrozumieć co się dzieje w mózgu palaczy próbujących rzucić nałóg naukowcy z jego zespołu zastosowali technikę o nazwie funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI). Badanie mózgu przy pomocy fMRI wykonywano dwa razy - przed rozpoczęciem odwyku i 24 godziny po podjęciu decyzji o abstynencji nikotynowej. Za każdym razem pacjentom pokazywano fotografie osób palących. Okazało się, że na widok tych zdjęć palacze próbujący zerwać z nałogiem mieli znacznie wyższą aktywność w obszarach mózgu (dokładnie: w grzbietowej części prążkowia) odpowiedzialnych za reakcje automatyczne, tj. takie które stają się naszymi nawykami, jak mycie zębów czy jazda na rowerze. Oznacza to, że rzucanie palenia uwrażliwia mózg na sygnały, które kojarzą się z nałogiem. Zerwanie z nim nie jest więc wyłącznie kwestią świadomej kontroli, tłumaczą badacze.

"Zatem, jeśli naprawdę chcemy pomóc ludziom w rzuceniu palenia musimy zrobić coś więcej niż tylko przekonywać ich, by oparli się pokusie. Powinniśmy też pomóc im przełamać te automatyczne reakcje" - podkreśla McClernon. Naukowcy z Duke University wykazali wcześniej, że dobre efekty daje tu np. stosowanie plasterków z nikotyną oraz palenie pozbawionych jej papierosów. Wówczas palenie nie sprawia takiej przyjemności, gdyż nie zaspokaja zapotrzebowania na nikotynę. Dobrze jest rozpocząć taką terapię jeszcze przed podjęciem decyzji o rzuceniu nałogu. Pozwala ona stopniowo zmniejszyć liczbę wypalanych papierosów i zwiększa szansę na sukces.

[ Od dodawacza: Jak to dobrze, że z moją używką mogę zerwać świadomie, nie miewam głodów ani nie potrzebuję jakichś plasterków. Jaka szkoda, że to tytoń jest legalny.]

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

nigdy nie rzucę tego gówna ^^
Zielewicz (niezweryfikowany)

Mała propagada aby uzaleznic sie teraz od tych plasterków :P Radze przeczytac ksiazke "easy way to stop smoking" a przekonacie sie ze rzucenie palenia nie polega na odmawianiu sobie czego kolwiek a cieszeniu sie tym iz nie palimy. Pozatym do tego co ponoc "naukowcy" doszli iż jak widzimy osobe która pali samemu chcemy zapalic zwiazane jest załozeniem "kotwicy" tzn. jak widzimy osobe która pali zdaje sie nam iz ona odczuwa jakąs przyjemnosc której my sobie odmawiamy (co jak sie mozna przekonac zadnej przyjemnosci nie daje). Nie jest to zadne odkrycie...
Anonim (niezweryfikowany)

Ja pierdole, przeciez to oczywiste co napisali w tym artykule, potrzebne bylo wydawac pieniadze na te "badania"?
monika (niezweryfikowany)

ja palę bo lubię, nieraz rzucałam palenie od ręki bez żadnych skutków ubocznych typu tycie, czy zadowalanie się jakimiś substytutami. A wracałam do palenia, ponieważ lubię z kimś rozmawiać paląc, lubię popijać piwko paląc i jak ćpam to też lubię palić. Jak jestem sama mało palę, a palenie nie sprawia mi takiej przyjemności. Ale zgodzę się, że widok osoby palącej wywołuje chęć na papierosa, np. gdy oglądam jakiś film gdzie aktor pali przebiega mi myśl że właśnie też bym sobie zapaliła, choć wcześniej nie miałam na to ochoty.
Anonim (niezweryfikowany)

Mam dokladnie to samo jak widze ze ktos pali odrazu tez mi sie chce. i przez wasze komentarze zachcialo mi sie palic i ide na cmika!
Chester (niezweryfikowany)

Heh, mi się zachciało palić w trakcie czytania tego artykułu ;]
xhmdjmg (niezweryfikowany)

To co jest w artykule to tylko mały dodatek, prawda jest to że nikotyna jest najsilniej uzależniającą substancja na świecie. miara mocy uzależniającej w/g instytutu Cato Nikotyna 100 Palona amfetamina 99 Crack 98 Wstrzykiwana amfetamina 93 Diazepam 85 Alkohol 81 Heroina 80 Wciągana amfetamina 78 Kokaina 72 Kofeina 68 Marihuana 21 MDMA 20 Grzyby psychotropowe 18 LSD 18 Meskalina 18
Anonim (niezweryfikowany)

Ktoś może znna linka do tych badan instytut cato ??
Hunahpu

[quote=xhmdjmg]To co jest w artykule to tylko mały dodatek, prawda jest to że nikotyna jest najsilniej uzależniającą substancja na świecie. miara mocy uzależniającej w/g instytutu Cato Nikotyna 100 Palona amfetamina 99 Crack 98 Wstrzykiwana amfetamina 93 Diazepam 85 Alkohol 81 Heroina 80 Wciągana amfetamina 78 Kokaina 72 Kofeina 68 Marihuana 21 MDMA 20 Grzyby psychotropowe 18 LSD 18 Meskalina 18[/quote] Heroina mniej uzależniająca niż rolki albo pukana feta? :D LOL
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Tripraport

Bez oczekiwań, wyluzowanie, spontan. Spokojne miejsce, domowe zacisze.

Długo zwlekałam z opisaniem moich doznań pod wpływem - według mnie - ciekawej substancji - benzydaminy. Jakiś czas interesowały mnie takie substancje, ponadto chciałam poczuć się inaczej, chciałam troszkę oderwać się od rzeczywistości.

  • Muchomor czerwony

Zjadlem ok. 7-10 sztuk suszonych w cieniu kapeluszy.

Po ok. 30 min. język zesztywniał i chciało się żygać. Później wypilem herbate i nieprzyjemne uczucie minelo. Spiesze sie, nie wiem gdzie, czuje sie inny niz zawsze. Po zamknieciu oczu widze kolorowe tunele. Przed oczami pojawiaja sie ukosne kratki, cos a`la siatka ogrodzeniowa. Przezroczyste linie lataja przed oczami. Nie wiem ile trzeba zjesc, zeby powiedzec "[...] ja nie chcalem wracac [...]" - pol kilo?

Zapalilem ok. 3 fifki ziela (slabego). PRzed oczami kolorowe wzory lataja.

  • LSD-25


dawka : 1/4 kwasa w papierku (moja pierwsza dawka) + troche grassu (lekko)


data : 21, grudnia 2001


inni ludzie : jeden lekko pijany, raczej nie zna się na drugach...


+ inni ludzie, z którymi nie spotkaliśmy się przez moje sensacje :(





dodam, że jechaliśmy na impreze, a jak chciałem spróbować czegoś innego, mój

wybór padł na kwasa, ponieważ już wcześniej chciałem spróbować tego

specyfiku (tutaj nastąpiło to dosyc spontanicznie).



  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.