Subst: E, MJ, efe
Doswiadczenie: efe, alko, #, MJ, E, dxm
Nastawienie: Jazaaaaa!
Narkotyki warte ponad milion zł przechwycili policjanci warszawskiego CBŚP po tym, jak na przy autostradzie A2 na Mazowszu zorganizowali zasadzkę na dwóch gangsterów. Ci umówili się właśnie na sfinalizowanie sprzedaży pół kilograma kokainy.
Narkotyki warte ponad milion zł przechwycili policjanci warszawskiego CBŚP po tym, jak na przy autostradzie A2 na Mazowszu zorganizowali zasadzkę na dwóch gangsterów. Ci umówili się właśnie na sfinalizowanie sprzedaży pół kilograma kokainy. Funkcjonariusze zlikwidowali dwa magazyny z substancjami odurzającymi. Jeden z nich urządzono w samochodzie chłodni, kupionym specjalnie do tego celu.
Do spektakularnej akcji policjantów z Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej CBŚP doszło przed miesiącem, jednak dopiero teraz śledczy zdecydowali się ujawnić tę informację. Z relacji funkcjonariuszy wynikało, że na jednym z parkingów przy autostradzie A2 ma dojść do sfinalizowania dużej transakcji narkotykowej.
Mundurowi od jakiegoś czasu obserwowali 37-letniego Piotra S., jednego z tzw. półhurtowników, zaopatrującego stołeczne grupy przestępcze, głownie w narkotyki syntetyczne. Dzięki inwigilacji wiedzieli, kiedy handlarz przekaże towar kupcowi.
Do transakcji doszło 25 października. Na oczach policjantów z obserwacji do audi A7 podjechało BMW 7. Kierowcy samochodów wymienili się pakunkami. Gdy zamierzali odjechać, zostali otoczeni przez funkcjonariuszy CBŚP. Okazało się, że 37-letni Piotr S. sprzedał o dwa lata młodszemu Łukaszowi S. pół kilograma kokainy. W samochodzie handlarza znaleziono 80 tys. zł.
Kiedy handlarz i jego klient jechali do policyjnego aresztu, policjanci wkroczyli do dwóch magazynów Piotra S. W wynajętym mieszkaniu w miejscowości Granica natrafiono na ok. 2 kg kokainy, 120 g marihuany, 800 g heroiny i 200 g mefedronu oraz kilkanaście tysięcy tabletek ecstasy.
Drugi magazyn był o wiele bardziej zmyślny. Narkotyki – 10 kg amfetaminy oraz 80 litrów i 110 kg chemikaliów służących do produkcji substancji psychotropowych – ukryto w samochodzie chłodni, zaparkowanym kilkanaście kilometrów od pierwszej kryjówki. Łącznie narkotyki przejęte po transakcji i w obu magazynach warte są ponad milion zł.
Subst: E, MJ, efe
Doswiadczenie: efe, alko, #, MJ, E, dxm
Nastawienie: Jazaaaaa!
Substancja: 600mg bromowodorku dekstrometorfanu w tabletkach po 15mg
Wiek, waga: 19lat, 60kg
Exp: DXM, THC, Etanol, nikotyna, kofeina
S&S: Zacisze własnego pokoju, rodzice na niższym piętrze (jak się potem dowiedziałem nie spali, wbrew moim oczekiwaniom), siostry na wakacjach, mała lampka na podłodze, (schylona maksymalnie w dół, tak, aby jak najmniej oświetlała) – jedynym źródłem mistycznego światła
Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.
Wbiegając do łazienki w poszukiwaniu gumek do włosów rzucił mi się w oczy pamiętny zielony ręcznik, dzięki któremu do mojej głowy wpadł pomysł na napisanie tego oto tripraportu. Niestety moje umiętności składnego pisania są znikome, jednakże wspomniany ręcznik nie pozwala o sobie zapomnieć, a zatem zapraszam do przeczytania poniższego tekstu :)