REKLAMA




Narkotyki od policjanta

Trzydziestoletni policjant z Krakowa odpowie za rozpowszechnianie narkotyków.

Alicja

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

1968
Trzydziestoletni policjant z Krakowa odpowie za rozpowszechnianie narkotyków. Prokuratura częstochowska skierowała wczoraj do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu. Historia wyszła na jaw przy okazji dużej sprawy narkotykowej prowadzonej przez prokuraturę w Częstochowie. Podczas śledztwa okazało się, że jest w nią zamieszany policjant z Krakowa. - Postawiono mu zarzut rozpowszechnienia znacznej ilości narkotyków - co najmniej 60 g amfetaminy i 100 tabletek ecstasy - informuje Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury. - Policjant zajmował się tym procederem na terenie chorzowskiego lokalu rozrywkowego. Już wcześniej katowicka prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie tego funkcjonariusza zarzucając mu sprzedaż narkotyków. Policjant był nawet tymczasowo aresztowany. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Natomiast za rozpowszechnianie narkotyków grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

slu
mozesz mi drogi peylocie wytlumaczyc czemu zdjoles z relacji z spotkania kanaby flage powodujaca ze jest ona zawsze na topie? bardzo uprzejmie prosze o przywrocenie tej flagi
Alicja
Po pierwsze, sprawdź działanie serwisu a w szczególności proces ponownej edycji artykułu. Po drugie, sprawdź działanie serwisu a w szczególności proces ponownej edycji artykułu. Po trzecie, sprawdź działanie serwisu a w szczególności proces ponownej edycji artykułu. Twoje zarzuty wobec mojej osoby są bezpodstawne. Wytłumaczę ci to raz jeszcze: nie usuwam, nie przenoszę, nie edytuję, nie zmieniam priorytetów, nie zmieniam flag w twoich artykułach. Nie ingeruję w bazę, nie piszę złośliwych skryptów, nie modlę się o niepomyślność w wyświetlaniu twoich artykułów, nie nakłaniam krasnoludków by przesuwały tobie twoje artykuły itp. itd. etc. Proszę cię zatem grzecznie, znajdź sobie kogoś innego do wieszania psów, bo na mnie nie ma już miesca a i hycle na mnie łypią podejrzliwym okiem. peace & peyote "Było smaszno a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały"
slu
w zaden sposob nie wieszam na tobie psow, nie wiedzialem ze po edycji zdejmuje sie flaga, czy moglbys ja ustawic ponownie?
Alicja
o wieszaniu to mi się tak kojarzy, bo skoro nie wiedziałeś, że flaga po reedycji jest standartowo usunięta, to ciekawi mnie w jaki sposób doszedłeś do wniosku, iż flagi zostały usunięte przeze mnie? Poza tym, jeśli już powtórnie edytujesz jakiś art to miej baczenie również na flagę [stwórz nowy artykuł], jeśli jej nie odhaczysz to art się owszem pojawi, ale znikną komentarze. I to by było na tyle odnośnie artykułów i ingerencji. Zaś co do mnie, to mam poważne wątpliwości, czy nie czynisz uwag tych specjalnie powodowany jakimś mniemaniem i domysłami. To, że nasze poglądy na różne sprawy się różnią, nie znaczy to, iż w jakikolwiek sposób ingeruję w przekaz twoich myśli, zapatrywań, działań, itp. Nie znaczy to również, iż żywię do ciebie jakąś niechęć, pałam nienawiścią tudzież kopię dołki, zresztą niejednokrotnie to powtarzałem, wyrażając moją opinię o twoich poglądach (tobie również :)). I to by było również na tyle w kwestii mojej. p.s. nie uważasz iż takie rozmowy powinny odbywać się nie poprzez komentarze? maila znasz, irca znasz :) peace & peyote "Było smaszno a jaszmije smukwijne świdrokrętnie na zegwniku wężały"
Policja (niezweryfikowany)
Ależ z przyjemnością posłuchamy. Wszelki rozłam w szeregach bardzo ułatwia nam pracę. pozdrawiam - oficer dyżurny
Jarząbek (niezweryfikowany)
chwdp
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.

  • LSD-25
  • Tripraport

Na ogól spokojnie wydający się okres roku.Chęć dotarcia do konkluzji na temat swojej osoby. Urodziny matki. Marcowy deszczowy weekend. Nieposprzątany pokój, nie chciałem stwarzać sobie iluzji człowieka jakim na co dzień nie jestem.

Doświadczenie zacząłem w piątek wieczorem. Chcąc upewnić się czy dostałem oczekiwaną przez mnie substancję zacząłem od dawki 125ug. Kolejnego wieczoru w celu zbicia lekkiej tolerancji i zwiększenia mocy doświadczenia przyjąłem 500ug. Chciałem znaczącego przeżycia które nakreśliłoby idee mojej przyszłości.

  • 4-ACO-DMT
  • Amfetamina
  • Bad trip
  • Marihuana

Mocno "piwniczany" event techno. Cięższe a'la berlińskie brzmienia. Dobra paczka znajomych. Ogólnie dobre nastawienie i nieświadomość jak źle może być. Miała być emka, przypadkiem wyszło, że 4-ACO to jedyne ciekawsze co możemy ogarnąć. No to ogarnął kumpel po 25mg w kapsułkach (jak się potem okazało było tam 30mg).

Preludium zagłady

Aby całość była jaśniejsza w odbiorze zacznę od doby wcześniej. Mowa o piątkowym wieczorze. Ze znajomymi technoludkami mamy w zwyczaju zaczynać imprezę w piątek i kończyć ją w niedzielę po południu kiedy już majaczymy od braku snu i innych podobnych efektów niszczenia organizmu na rzecz beforów imprez i afterów. Wiem. Mało odpowiedzialne.

randomness