Od samego początku coś było nie tak. Czy to przez suplementację grzybami pokroju soplówki? A może za dużo gou teng? Mniejsza o to, szczególnie teraz, po fakcie.
Prawdziwą hurtownię narkotyków odkryli policjanci w jednym z mieszkań przy ulicy Mylnej. Znaleźli 420 gram amfetaminy (tj. ponad 4200 działek dilerskich), ponad 580 gram marihuany, ponad 20 gram haszyszu.
Zatrzymano dwie osoby 31-letniego mężczyznę i 28-letnią kobietę. Postawiono im zarzuty posiadania i rozprowadzania narkotyków. Mężczyznę aresztowano. Kobieta wyszła po wpłaceniu 10 tys. zł. kaucji . Oprócz nich zatrzymano jeszcze kilka innych osób związanych ze sprawą. Po przesłuchaniu zwolniono ich do domów.
To największa ilość narkotyków, jaką policjantom w województwie śląskim udało się w tym roku ujawnić.
- Cieszymy się, że te narkotyki nie trafią na rynek. Sprawą narkotyków zajmuje się w naszej komendzie specjalny zespół. Od dłuższego już czasu policjanci mieli sygnały o tym, że w powiecie jest organizowany handel narkotykami na dużą skalę. Policjanci pracowali nad tą sprawą od dłuższego czasu - podkreśla aspirant sztabowy Jarosław Pająk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.
Policja podejrzewa, że narkotyki poprzez sieć dilerów były rozprowadzane między innymi w dyskotekach i okolicach szkół w Zawierciu oraz na terenie całego powiatu.
Niby wszystko ok, ale jednak nie. Wĺasny dom, noc - mój standard.
Od samego początku coś było nie tak. Czy to przez suplementację grzybami pokroju soplówki? A może za dużo gou teng? Mniejsza o to, szczególnie teraz, po fakcie.
Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.
Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem tym kretynem, który pisał pod ksywą kajot różne szczeniackie debilizmy - więc jeśli planujesz pochopnie skomentować ten raport - wyjdź.
XTC - Extasy czyli po polsku ekstaza. W internecie możemy znaleźć taką definicje tego słowa: stan niezwykłego uniesienia, zachwytu, połączony z oderwaniem uwagi od rzeczywistości; mistyczny trans
. Myśle, że te słowa idealnie oddają ogólny stan wywołany mała tabletką.
Komentarze