REKLAMA




Narkotyk produkują jak bioetanol. Bakterie "GMO" wydalają psylocybinę

Psychiatrzy próbują od niedawna wykorzystać ją do leczenia ludzkiej duszy. A teraz bioinżynierowie znaleźli się o krok od masowej produkcji zawierającego ją leku. Zmusili bowiem żywe organizmy do wydalania tej pobudzającej psychikę substancji, i to na nieznaną dotąd w przyrodzie skalę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

National Geographic PL
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

358

Obecna w 200 gatunkach psychodelicznych grzybów, psylocybina od tysięcy lat pomagała szamanom odkrywać nowe wymiary rzeczywistości i odnajdywać Boga. Psychiatrzy próbują od niedawna wykorzystać ją do leczenia ludzkiej duszy. A teraz bioinżynierowie znaleźli się o krok od masowej produkcji zawierającego ją leku. Zmusili bowiem żywe organizmy do wydalania tej pobudzającej psychikę substancji, i to na nieznaną dotąd w przyrodzie skalę.

Stworzenie skutecznego leku na depresję w oparciu o hodowlę grzybów w szklarniach byłoby zadaniem czasochłonnym i kosztownym. Na tyle nieefektywnym ekonomicznie, że szuka się alternatywy. Grupa biochemików pod kierunkiem Andrew Jonesa i Alexandry Adams z Miami University wybrała metodę inżynierii metabolicznej, stosowanej choćby do tworzenia insuliny czy zastępczego paliwa. – Ta technologia pozwala tak modyfikować naturalne enzymy i szlaki metaboliczne zachodzące w organizmach żywych, by przemysł mógł czerpać z nich jak największe korzyści – wyjaśnia serwis biotechnologia.pl.

W pogoni za psylocybiną sięgnięto po popularną wśród biotechnologów bakterię. E.coli łatwo przystosować do nowych zadań i łatwo rozmnażać na dużą skalę. Genetycy dobrze ją znają i posiadają szereg narzędzi do jej przebudowywania. Fragmenty DNA odpowiedzialne za produkcję psylocybiny pobrano z najpopularniejszych wśród fanów tej używki grzybów rodzaju łysiczka (łac. Psilocybe) i wszczepiono do E.coli. Udało się. Jako, że bakteria nie potrzebuje tej substancji do wzrostu, zaczęła wydalać ją na zewnątrz.

- Wykorzystaliśmy ten fragment kodu genetycznego grzyba, który odpowiada za zdolność produkcji psylocybiny. W podobny sposób robi się piwo, poprzez fermentację. Zastosowaliśmy tą metodę, bo gwarantuje odpowiednią skalę i szybkość pracy – sciencealert.com cytuje Jonesa. Wybrano najbardziej efektywny szczep (pPsilo16) i zaczęto go dopracowywać zmieniając temperaturę i typ pożywki. Na końcu przeniesiono produkcję do dużych zbiorników, uzyskując 1,16 grama psylocybiny na litr opartej na wodzie mieszanki. Dla porównania, w pojedynczym ususzonym grzybie Psilocybe cubensis znajduje się od 0,37 do 1,3 proc. czystej substancji.

Koszt medycznej psylocybiny pozyskanej z naturalnych upraw to ok. 2 dolary za każdy miligram. Z dostępnych danych o kosztach eksperymentalnych terapii dla osób z depresją wynika, w każdej podawanej im dawce musi znaleźć się przynajmniej 10 mg substancji (od takiej wartości staje się psychoaktywna). Daje to niejakie pojęcie o zapotrzebowaniu, przed którym stoją koncerny farmaceutyczne w przypadku zatwierdzenia tej starej-nowej metody leczenia.

Tymczasem podczas testów klinicznych psychiatrzy uznali, że efekty stosowania psychologiczne psylocybiny są podobne do działania na mózg LSD. Naturalny środek daje jednak silniejsze efekty wizualne a słabsze wrażenia emocjonalne. Biorący psylocybinę przeżywają też silniejsze stany euforyczne i, w porównaniu do LSD, podlegają mniejszemu ryzyku wystąpienia napadów paniki czy paranoi. Eksperymenty nie wykazały przy tym negatywnych skutków brania psylocybiny dla zdrowia fizycznego.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Settings: Właściwie żadne... Byłem chory i leżakowałem w łóżku z ciekawości zapodałem 450[mg]DXM i czekałem co będzie dalej ...

Substancja: 450 dxm.

Exp: Marihuana, Gałka muszkatołowa, Dekstrometorfan, Aviomarin

Waga i wiek: 21 lat, 60kg

TR:

Pierwszy kontakt z DXM, bardzo bardzo spontaniczny, co ma swoje plusy i minusy... miałem dużo szczęścia - bo nic w życiu nie przygotuje nas na takie wrażenia i taki stan świadomości jaki niesie ze Sobą Dekster.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

Set&setting Chęć przeżycia czegoś nowego, przyjazd przyjaciółki z nad morza, podekscytowanie, lekki strach. Otoczenie: Grupka bliskich przyjaciół dom, osiedle

Historia ta jest z przed paru miesięcy postanowiłem ją opisać gdyż było to bardzo niezwykłe przeżycie dla mnie jak też jestem teraz osobą bardziej doświadczoną.
Myślę że naprawdę warto jest przeczytać trip raport będzię on przestrogą jak też opisaniem czegoś naprawdę mistycznego.

Witam chciałbym opisać tutaj przebieg swojego 1 niezwykłego tripa który był nieplanowany aż tak, jak też jest to mój pierwszy trip raport.
(historię chcę przedstawić cała i najlepiej jak potrafię aby przybliżyć innym jak ten wieczór wyglądał. Jak też jak wyglądało moje nastawienie.)

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.