Witam. Przypominam, iż treść raportu jest moim wymysłem, jakby co;-)
37-letni Grzegorz K. odpowie za sprowadzanie kokainy do Wielkiej Brytanii. Przejęto narkotyki o wartości prawie 14 milionów funtów – informuje policja z Liverpoolu. To równowartość około 65 milionów złotych.
37-latek z Polski trafił do brytyjskiego aresztu. Zatrzymała go jednostka policji walcząca z gangami.
Polak trafił za kratki w Liverpoolu. 37-letni Grzegorz K. odpowie za sprowadzanie kokainy do Wielkiej Brytanii. Przejęto narkotyki o wartości prawie 14 milionów funtów – informuje policja z Liverpoolu. To równowartość około 65 milionów złotych.
Oprócz Polaka zatrzymano również dwóch Brytyjczyków. Przed sądem staną 55-letni Stephen K. i 35-letni Bradley K. Młodszy z mężczyzn usłyszał te same zarzuty, co Grzegorz K. Starszy odpowie dodatkowo za posiadanie heroiny z zamiarem rozprowadzania narkotyku.
Szajkę zatrzymała grupa TITAN. To specjalna jednostka brytyjskiej policji powołana do walki z przestępczością zorganizowaną. Wcześnie rano przeprowadzili nalot na budynki przemysłowe w Speke, dzielnicy Liverpoolu. Tam znaleźli narkotyki oraz 60 tys. funtów w gotówce.
Spokojny letni wieczór i kwasobranie z bratem.
Witam. Przypominam, iż treść raportu jest moim wymysłem, jakby co;-)
Gałka muszkatołowa
probowalem raz 2 lata temu, bez efektow
dawka: 2.5 galki startej na mak.
Za oknem piekny zimowy, sloneczny dzien. Poczytalem troche tutaj o magicznej galce i postanowilem sie przekonac w koncu jak to zadziala na mnie. Pozniej dopiero przekonalem sie ze jednak prawdziwe jest takie jedno przyszlowie o ciekawosci.
Do rzeczy.
Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to
przeczytal i ocenil]
osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)
srodek: grzyby, male, suszone
ilosc: ok. 40-50 sztuk
czas: zima, wieczór
Domowe zacisze.
Dzień zapowiadał sie wybornie - niedziela, znajomi których nie widziałem dłuższy okres czasu i wolny poniedziałek.
Z racji że znajomi jedynie palą mj i nic wiecej, pilismy spokojnie piwo i gadaliśmy wspominając to i tamto, okazyjnie wychodząc na balkon przyćmić bata. I tak do popołudnia, kiedy oni zdecydowali sie wyjśc na spacer po oklicy w nowym mieście. Tak więc ostałem sie ja, ze swoimi zabawkami.
Komentarze