Gałkę zarzuciłem 3 razy w życiu. Ostatnio wczoraj...
Przy wejściu do sopockiego Krzywego Domku pojawił się automat z produktami konopnymi. Oferowane są w nim produkty marki Hemp Mill. Zgodnie z obowiązującym prawem, towary z suszu zawierają jedynie CBD, czyli substancję bez właściwości psychoaktywnych.
Przy wejściu do sopockiego Krzywego Domku pojawił się automat z produktami konopnymi. Oferowane są w nim produkty marki Hemp Mill. Zgodnie z obowiązującym prawem, towary z suszu zawierają jedynie CBD, czyli substancję bez właściwości psychoaktywnych.
Automat stanął w Krzywym Domku, niedaleko wejścia do budynku od strony ulicy Haffnera, drugi jeszcze nieuruchomiony znajduje się w holu, obok Costa Coffee. Oferowane są w nim produkty marki Hemp Mill. Firma sprzedaje m.in. oleje, olejki oraz susze CBD. CBD, czyli kannabidiol, jest jedną z substancji występujących w konopiach. Nie jest psychoaktywny. Dzięki temu może być stosowany jako środek terapeutyczny. Ponadto, nie powoduje skutków ubocznych oraz nie odurza i nie uzależnia.
Pojawienie się automatu w Sopocie oraz innych miejscach Trójmiasta spowodowało pojawienie się komentarzy.
– Umożliwia dostęp dzieciom, ale przecież tylu naszych współobywateli broni celebrytów z Zatoki Sztuki, że chyba nie ma problemu – napisał pan Przemysław, jeden z komentujących na grupie Forum Mieszkańców dla Sopotu.
– Zalegalizowałbym prawie wszystkie narkotyki, przynajmniej jakość byłaby kontrolowana i dobra. Wpływ do budżetu na 13, 500+ i inne też by był. Szczerze? Kto będzie chciał i tak sobie załatwi – stwierdził jeden z komentujących na portalu Trójmiasto.pl.
Zakup środków z CBD jest w Polsce oraz wielu innych państwach europejskich legalne. Tego typu produkty znajdziemy m.in. w internecie oraz w wielu sklepach ze zdrową żywnością i medyczno-zielarskich.
Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.
Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)
Wiek: 22
Doświadczenie: mj, hash, amfa, gałka, DXM
Set & Setting: pokój, wrzut o 20.00, wywalenie na łóżku i jakiś marny film z Gibsonem (Edge of Darkness bodajże). Ostatni posiłek jadłem 2h temu żeby nieco ulżyć i tak katowanemu żołądkowi i przyśpieszyć działanie.
Dawka: 900mg+50g bimbru na 72kg przepite lemoniadą cappy
T+0
Wygodnie ułożony na łóżku wrzucam pierwsze opakowanie Acodinu. Film zaczyna się nieciekawie i dalej będzie tak samo (ale mniejsza z tym)
Poziom doświadczenia: NIE brałem heroiny, kokainy, lsd, sd
Witam wszystkich zainteresowanych tematyką.
Chciałbym przedstawić w tym artykule, moje przeżycia związane z grzybami a konkretnie z Psilocybe semilanceata - Łysiczka lancetowata oraz przybliżyć czytelnikowi tematykę z nimi związaną.
Komentarze