TU WYDARZENIA SĄ PŁODEM WYOBRAŹNI AUTORA. KAŻDY, KTO MA ZAMIAR SKORZYSTAĆ
Z ZAWARTYCH TU INFORMACJI, CZYNI TO WYŁĄCZNIE NA WŁASNE RYZYKO I ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Niniejszy tekst jest kompilacją dokumentów znalezionych w Sieci, oraz
doświadczeń autora.
Monsanto, obracający miliardami dolarów gigant agrobiznesu, ogłosił przed dwoma tygodniami opatentowanie pierwszego genetycznie zmodyfikowanego szczepu marihuany.
Monsanto, obracający miliardami dolarów gigant agrobiznesu, ogłosił przed dwoma tygodniami opatentowanie pierwszego genetycznie zmodyfikowanego szczepu marihuany.
Wiadomość, która została przez naukowców i liderów tego sektora biznesu powitana jako wielki krok naprzód w kierunku rozwoju przemysłu marihuany i produktów z konopi, może zwiastować znaczącą zmianę kierunku dotyczącej marihuany polityki w USA i w konsekwencji na świecie.
Choć obecnie obowiązujące amerykańskie prawo federalne zabrania posiadania, używania, nabywania, sprzedaży lub uprawy marihuany, ponieważ Ustawa o Substancjach Kontrolowanych z roku 1970 klasyfikuje marihuanę jako substancję Grupy I, została on w pewnym stopniu zdekryminalizowana w niektórych stanach. Zainteresowanie Monsanto tą dziedziną jest interpretowane przez ekspertów jako zwiastun "poważnych zmian w dotyczącej marihuany polityce w Stanach Zjednoczonych", ponieważ uważa się, że firma nie zainwestowałaby tyle czasu i energii, nie mając "uprzedzającej wiedzy" na temat "otwartości" rządu federalnego wobec legalizacji marihuany w przyszłości.
Specjalista od dotyczącego marihuany prawa, Edmund Groensch z Drug Policy Alliance, przyznaje, że udział Monsanto w projektach związanych z marihuaną z pewnością może wspomóc wysiłki działaczy prolegalizacyjnych.
Obecnie prawo federalne kryminalizuje marihuanę i przetwory konopi, ponieważ opinia publiczna wciąż jest im przeciwna i podaż legalnych produktów konopnych w USA wciąż zabezpieczana jest przez mozaikę drobnych przedsiębiorców, których nie są wiarygodni w oczach inwestorów. Wielki gracz, taki jak Monsanto, może zaskarbić sobie zaufanie rządu i inwestorów na rynku, gdyby zdołał objąć kontrolą znaczącą część zasobów i produktów komercyjnych.
Na dziś dzień nie ma możliwości kontrolowania produkcji marihuany i jakości szczepów. Istnienie szczepu zmodyfikowanego genetycznie, produkowanego przez spółkę z doświadczeniami i prestiżem, jak Monsanto, z pewnością poprawi pozycję działaczy prolegalizacyjnych w kontaktach z rządem i światem biznesu.
Chociaż badania Monsanto nad marihuaną są ciągle w fazie eksperymentalnej i nie został dotąd przedstawiony przez firmę żaden konkretny plan, opisujący cele, do jakich opatentowany szczep miałby być wykorzystywane, specjaliści wierzą, że odpowiedzi powinny pojawić się tej jesieni, gdy potwierdzenie lub zaprzeczenia znajdą pogłoski na temat kontrowersyjnej nowej ustawy, która miałaby "rozluźnić przepisy dotyczące marihuany" , a która ma wpłynąć do kongresu właśnie na jesieni.
Krytycy obawiają się, że genetycznie zmodyfikowane konopie będą mieszać się z innymi szczepami, co może prowadzić do zniszczenia różnorodności DNA, jednakże możliwość ziszczenia się takiego scenariusza odrzucana jest przez większość ekspertów.
Niniejszy tekst jest kompilacją dokumentów znalezionych w Sieci, oraz
doświadczeń autora.
S&S: Wolna chata, większość czasu siedzieliśmy w małym (7,5m2) pokoju z zasłoniętymi firanami i ze zgaszonym światłem, podczas tripu raz wyszliśmy kupić browary
Dawka: 1,5g Benzydaminy, 225mg DXM i 2 piwa
O mnie: 16lat, 175cm, 55kg
Doświadczenie: THC, Amfetamina, Mefedron, Metedron, DXM, Alkohol, Datura, Gałka, Kodeina, Inhalanty, sporo shitu z dopalaczy
Doświadczenie - średnie, ale prawie wszystko z tej listy w ciągu dwóch miesięcy - MJ, gałka (X2), tramadol (x3), pabialginum, benzydamina (x2), tussipect, and last but not least - DXM (x3).
Poziom zaawansowania - Absolute Beginner
Komentarze