Monsanto opatentowało pierwszy genetycznie zmodyfikowany szczep konopi

Monsanto, obracający miliardami dolarów gigant agrobiznesu, ogłosił przed dwoma tygodniami opatentowanie pierwszego genetycznie zmodyfikowanego szczepu marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

worldnewsdailyreport.com
Komentarz [H]yperreala: 
Użytkownik Bogdan Jot podsunął nam namiar na stronę, na której firma Monsanto dementuje doniesienie jako plotkę: http://www.monsanto.com/newsviews/pages/myths-about-monsanto.aspx - a tyle było strachu...

Odsłony

6218

Monsanto, obracający miliardami dolarów gigant agrobiznesu, ogłosił przed dwoma tygodniami opatentowanie pierwszego genetycznie zmodyfikowanego szczepu marihuany.

Wiadomość, która została przez naukowców i liderów tego sektora biznesu powitana jako wielki krok naprzód w kierunku rozwoju przemysłu marihuany i produktów z konopi, może zwiastować znaczącą zmianę kierunku dotyczącej marihuany polityki w USA i w konsekwencji na świecie.

Choć obecnie obowiązujące amerykańskie prawo federalne zabrania posiadania, używania, nabywania, sprzedaży lub uprawy marihuany, ponieważ Ustawa o Substancjach Kontrolowanych z roku 1970 klasyfikuje marihuanę jako substancję Grupy I, została on w pewnym stopniu zdekryminalizowana w niektórych stanach. Zainteresowanie Monsanto tą dziedziną jest interpretowane przez ekspertów jako zwiastun "poważnych zmian w dotyczącej marihuany polityce w Stanach Zjednoczonych", ponieważ uważa się, że firma nie zainwestowałaby tyle czasu i energii, nie mając "uprzedzającej wiedzy" na temat "otwartości" rządu federalnego wobec legalizacji marihuany w przyszłości.

Specjalista od dotyczącego marihuany prawa, Edmund Groensch z Drug Policy Alliance, przyznaje, że udział Monsanto w projektach związanych z marihuaną z pewnością może wspomóc wysiłki działaczy prolegalizacyjnych.

Obecnie prawo federalne kryminalizuje marihuanę i przetwory konopi, ponieważ opinia publiczna wciąż jest im przeciwna i podaż legalnych produktów konopnych w USA wciąż zabezpieczana jest przez mozaikę drobnych przedsiębiorców, których nie są wiarygodni w oczach inwestorów. Wielki gracz, taki jak Monsanto, może zaskarbić sobie zaufanie rządu i inwestorów na rynku, gdyby zdołał objąć kontrolą znaczącą część zasobów i produktów komercyjnych.

Na dziś dzień nie ma możliwości kontrolowania produkcji marihuany i jakości szczepów. Istnienie szczepu zmodyfikowanego genetycznie, produkowanego przez spółkę z doświadczeniami i prestiżem, jak Monsanto, z pewnością poprawi pozycję działaczy prolegalizacyjnych w kontaktach z rządem i światem biznesu.

Chociaż badania Monsanto nad marihuaną są ciągle w fazie eksperymentalnej i nie został dotąd przedstawiony przez firmę żaden konkretny plan, opisujący cele, do jakich opatentowany szczep miałby być wykorzystywane, specjaliści wierzą, że odpowiedzi powinny pojawić się tej jesieni, gdy potwierdzenie lub zaprzeczenia znajdą pogłoski na temat kontrowersyjnej nowej ustawy, która miałaby "rozluźnić przepisy dotyczące marihuany" , a która ma wpłynąć do kongresu właśnie na jesieni.

Krytycy obawiają się, że genetycznie zmodyfikowane konopie będą mieszać się z innymi szczepami, co może prowadzić do zniszczenia różnorodności DNA, jednakże możliwość ziszczenia się takiego scenariusza odrzucana jest przez większość ekspertów.

Oceń treść:

Average: 6.7 (9 votes)

Komentarze

Bbb (niezweryfikowany)
Glupota totalna. Ciekawe czy po przypadkowych zapyleniach roslin innych odmian beda pozwy o "bezprawne" wykorzystywanie ich "opatentowanych" genow.
eal13 (niezweryfikowany)
A mnie się wydaje, że to jest pierwszy krok Monsanto do opatentowania całej"produkcji" (kontroli) marihuany . . .
Bogdan Jot (niezweryfikowany)
Mała uwaga do portalu: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1710997949178373&set=a.1542697122675124.1073741828.100008045526473
pokolenie Ł.K.
Dziękujemy za wskazanie tej informacji, uczynimy zaraz stosowną adnotację w komentarzu :)
Polak (niezweryfikowany)
No to teraz zabiora sie za kontrole medycznej marihuany. Dosypia glifosat i medycyna rockefellerowska nadal bedzie miec sie swietnie. Potomkowie Nemroda sa zawsze kilka krokow przed niewiedzacymi...
Myśl człowieku! (niezweryfikowany)
Zmodyfikowany jak?! Artykuł bezwartościowy. Autor podaje temat, a potem go nie rozwija, tylko leje wodę.
gmook (niezweryfikowany)
https://www.youtube.com/watch?v=ZEZRfUqMOGQ
Bratzacieszyciela (niezweryfikowany)
'Choć obecnie obowiązujące amerykańskie prawo federalne zabrania do posiadania, używania, nabywania, sprzedaży lub uprawy marihuanę, ponieważ Ustawa o Substancjach Kontrolowanych z roku 1970 klasyfikuje marihuanę jako substancję Grupy I, została on w pewnym stopniu zdekryminalizowana w niektórych stanach. ' - to zdanie jest nie po polsku, zabrania się czegoś, a nie 'do czegoś', więc powinno ono brzmieć: prawo ... zabrania posiadania, używania, nabywania, sprzedaży lub uprawy MARIHUANY, jako substancji grupy I, została ONA w pewnym stopniu... Itd Merytorycznie niewiele jest konkretnych informacji, wiadomo tylko, że konopie, że opatentowane przez Monsanto, brak ściślejszych informacji, zapewne do zdobycia w danym urzędzie patentowym. Jeśli nie do zdobycia, to informacja taka w zasadzie nic nie wnosi.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza
  • Tytoń

Nastawienie pozytywne, czworo przyjaciół u boku, spotkanie w akademiku przewidziane na całą noc:)

Więc tak, pojechałem do akademika z moim przyjacielem mając sporo gotówki przy sobie. Wcześniej już myślałem, aby zrobić sobie mieszankę wszystkiego co lubie, wiedziałem, że nie muszę wracać do domu na noc, jedynie musiałem zapłacic 15 zł za noc spędzoną w akademiku. :))

  • Gałka muszkatołowa


Nazwa substancji: Gałka muszkatołowa


Poziom doswiadczenia: sporo THC, pare razy amfa i 2 razy gałka muszkatołowa


Dawka, metoda zażycia: 3 paczki gałki mielonej (Kamis) & 3 całe "orzechy" gałkowe, także Kamis. Do tego troche ziółka i piwka. (dawka skonsumowana została przez 2 osoby)


Nastawienie do gałki: Nieprzekonywujące


Czas: jakoś Kwiecień 2005r


  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Spokojny letni weekend poprzedzony lekturą na temat LSD. Chęć odkrycia substancji dla rzekomego duchowego działania (przy jednoczesnym - w miarę możliwości - wewnętrznym stonowaniu się, tj. bez żądzy wielkich obrazów i napalania się). Dwójka znanych towarzyszy, żadnych obaw o możliwe "dziwne biegi wydarzeń".

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako druga część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretnie wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Grzyby halucynogenne

Nasza pierwsza "grzybowa" przygode odwlekalismy dosyc dlugo: a to

nikt nie mogl zalatwic, a to nie moglem bo mialem szkole albo kumple

nie mogli.


Kupilismy 100 szt. ale ze dostalismy o 20 sztuk wiecej,wiec jazda

byla wieksza.Bylo nas trzech.

O 20.30 usiedlismy w malym pomieszczeniu przy swiecach (mowie wam-

klimat niesamowity!). wzielismy po 40 grzybow , zagryzajac je

chipsami- zeby byly lepsze.


Do tego postanowilismy sobie jeszcze wziasc po buchu ziola, ale