REKLAMA




Memami w narkotyki. Policja zorganizowała konkurs

Zobaczcie, co uczniowie gimnazjów i szkół średnich z lubuskiego nadesłali na policyjny konkurs ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Lubuska
pik
Komentarz [H]yperreala: 
Naszym faworytem jest chyba dwójka z matematyki.

Odsłony

1499

Uczniowie gimnazjów i szkół średnich z całego województwa nadesłali łącznie 61 prac na ogłoszony przez Komendę Wojewódzką Policji w Gorzowie konkurs. Tematem było stworzenie "Antynarkotycznego mema". W sumie nadesłano prace z 15 lubuskich szkół.

Policja podkreśla, że celem konkursu było popularyzowanie wiedzy na temat przeciwdziałania narkomanii, kształtowanie postaw asertywnych wobec zjawiska narkomanii, zainspirowanie środowiska szkolnego (nauczycieli oraz uczniów) w zakresie działań ograniczających zjawisko narkomanii w szkole.

Chodziło też o promowanie postawy młodych ludzi jako liderów szkolnych działań profilaktycznych związanych z przeciwdziałaniem narkomanii oraz kreowanie alternatywnej i nowatorskiej profilaktyki antynarkotykowej skierowanej do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Nagrody wręczone zostaną pod koniec listopada 2016 r. w Gorzowie Wlkp. Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach V edycji Zintegrowanych działań profilaktycznych pn. „NARKOTYKI – życiowy FALSTART” i finansowane ze środków Województwa Lubuskiego - Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Zielonej Górze. Współorganizatorami konkursu są: Kuratorium Oświaty w Gorzowie Wlkp., Wojewódzki Ośrodek Metodyczny w Gorzowie Wlkp. i Firma Solvay Gorzów - Solvay Engineering Plastics Poland Sp. z o.o.

Wyniki konkursu:

I MIEJSCE - Maria Chwalisz - Zespół Szkół nr 13 w Gorzowie Wlkp.
II MIEJSCE - Zbigniew Kruszwic - Gimnazjum nr 2 w Żarach
III MIEJSCE - Weronika Kołtanowska- Zespół Szkół nr 1 – Publiczne Gimnazjum nr 1 im. Doroty Księżnej Żagańskiej w Żaganiu







Oceń treść:

Average: 5.2 (13 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Letni wieczór, mieszkanie i blokowisko.

ETH-LAD to dziwna substancja. Lizergamid, ale tworzący specyficzne dla siebie nastroje i odczucia, w dużym stopniu różne od LSD. Siadający na głowie mocno, ale i pozostawiający w miarę trzeźwy ogląd rzeczywistości. Mniej wizalny, a bardziej szatkujący na kawałki poczucie upływu czasu i powiązań przyczynowych. W pewnym stopniu też mocniej dysocjujący od LSD. Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór tego doświadczenia, da się jednak wyczuć charakterystyczny emocjonalny „znak rozpoznawczy”.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Wszystko co istotne jest w raporcie.

Wróciwszy do domu z woreczkiem piguł miałem przeczucie, że ta noc nie skończy się tak jak większośc znich. Moja bezsenność i naprechowanie nie chciały na to pozwolić. Pomimo tego poszedłem spać a myśli o tripie odłożyłem na weekend.

23;20

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".