Marihuana chroni układ odpornościowy przed wirusem HIV

Częste przyjmowanie THC, głównego psychoaktywnego składnika marihuany, może chronić układ odpornościowy przed szkodliwymi efektami infekcji wirusa HIV.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiedzoholik
Anna Borkowska

Odsłony

385

Magazyn „AIDS Research and Human Retroviruses” donosi, że częste przyjmowanie THC, głównego psychoaktywnego składnika marihuany, może chronić układ odpornościowy przed szkodliwymi efektami infekcji wirusa HIV.

Badaczka Patricia Molina oraz jej współpracownicy z Louisiana State University Health Sciences Center w Nowym Orleanie informują, że wykazano, że chroniczne przyjmowanie THC jest powiązane z większą przeżywalnością populacji komórek T oraz ogólną śmiertelnością komórek u małp, co jak już wiadomo, jest głównym celem reprodukcji oraz zapalenia wywołanego infekcją wirusa HIV.

Naukowcy zaprezentowali szczegóły swojego odkrycia w artykule zatytułowanym „Modulation of Gut-Specific Mechanisms by Chronic-9-Tetrahydrocannabinol Administration in Male Rhesus Macaques Infected with Simian Immunodeficiency Virus: A Systems Biology Analysis”. Artykuł ten daje wgląd w mechanikę dokonanej już wcześniej obserwacji faktu, że podawanie THC spowalniało infekcje wirusowe u makaków.

<blockquote>Aby lepiej leczyć infekcje wirusa HIV, musimy lepiej zrozumieć w jaki sposób wirus ten powoduje chorobę, którą nazywamy AIDS. Potrzebujemy również alternatywnych metod leczenia</blockquote>
– powiedział Thomas Hope, redaktor naczelny czasopisma „AIDS Research and Human Retroviruses” oraz profesor z Feinberg School of Medicine na Northwestern University.

<blockquote>Badania te są ważne, ponieważ wyjaśniają, jak THC może wpływać na rozwój chorób wywołanych przez tego typu wirusy u zainfekowanych makaków. Pokazują również nowy sposób na spowalnianie rozwoju tej choroby</blockquote>
– dodał naukowiec.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

sheknew (niezweryfikowany)

wirus HIV nie powoduję choroby 'jaką nazywacie' AIDS. AIDS to sztuczny twór który był wszczepywany niewinnym ludziom w afryce w celu depopulacji.
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Ciepły, słoneczny niedzielny poranek, podekscytowanie, las, wszyscy w pozytywnym nastroju

Podczas lata wraz z dwójką przyjaciół, (nazwijmy ich Bartuś i Adi) postanowiliśmy wziąć grzyby halucynogenne, psylocybinowe. Był piękny i słoneczny niedzielny poranek, zaopatrzyliśmy się w wodę, wysuszone grzyby i o 8:00 wyruszyliśmy w podróż, która zmieniła moje życie.

  • 2C-T-2

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Moje nastawienie było raczej pozytywne. Trochę wątpliwości co do substancji wynikających z opowiadań o bad tripach. Pogoda najlepsza moim zdaniem (początek wiosny) ciepło i słonecznie. Test przeprowadzałem sam.

   Piękny poranek zwiastował jeszcze lepszy dzień. Byłem bardzo podekscytowany, czekałem na moje 25c od paru dni, a sms o jego dostarczeniu paczkomatu przyszedł już dzień wcześniej. Ja i mój kumpel (K) byliśmy umówieni w mieście na test specyfiku.