Marihuana chroni układ odpornościowy przed wirusem HIV

Częste przyjmowanie THC, głównego psychoaktywnego składnika marihuany, może chronić układ odpornościowy przed szkodliwymi efektami infekcji wirusa HIV.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiedzoholik
Anna Borkowska

Odsłony

388

Magazyn „AIDS Research and Human Retroviruses” donosi, że częste przyjmowanie THC, głównego psychoaktywnego składnika marihuany, może chronić układ odpornościowy przed szkodliwymi efektami infekcji wirusa HIV.

Badaczka Patricia Molina oraz jej współpracownicy z Louisiana State University Health Sciences Center w Nowym Orleanie informują, że wykazano, że chroniczne przyjmowanie THC jest powiązane z większą przeżywalnością populacji komórek T oraz ogólną śmiertelnością komórek u małp, co jak już wiadomo, jest głównym celem reprodukcji oraz zapalenia wywołanego infekcją wirusa HIV.

Naukowcy zaprezentowali szczegóły swojego odkrycia w artykule zatytułowanym „Modulation of Gut-Specific Mechanisms by Chronic-9-Tetrahydrocannabinol Administration in Male Rhesus Macaques Infected with Simian Immunodeficiency Virus: A Systems Biology Analysis”. Artykuł ten daje wgląd w mechanikę dokonanej już wcześniej obserwacji faktu, że podawanie THC spowalniało infekcje wirusowe u makaków.

<blockquote>Aby lepiej leczyć infekcje wirusa HIV, musimy lepiej zrozumieć w jaki sposób wirus ten powoduje chorobę, którą nazywamy AIDS. Potrzebujemy również alternatywnych metod leczenia</blockquote>
– powiedział Thomas Hope, redaktor naczelny czasopisma „AIDS Research and Human Retroviruses” oraz profesor z Feinberg School of Medicine na Northwestern University.

<blockquote>Badania te są ważne, ponieważ wyjaśniają, jak THC może wpływać na rozwój chorób wywołanych przez tego typu wirusy u zainfekowanych makaków. Pokazują również nowy sposób na spowalnianie rozwoju tej choroby</blockquote>
– dodał naukowiec.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

sheknew (niezweryfikowany)

wirus HIV nie powoduję choroby 'jaką nazywacie' AIDS. AIDS to sztuczny twór który był wszczepywany niewinnym ludziom w afryce w celu depopulacji.
Zajawki z NeuroGroove
  • 6-APB
  • Bufedron
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Tripraport

Stan psychiczny - doskonały Nastrój - tryskający energią i radością Myśli i oczekiwania - rozwój i relaks Setting - pozytywne otoczenie dobrych znajomych, miejsce znane i bezpieczne. JA - dawkowanie podane powyżej 1 osoba - dawkowanie powyżej + 5 piw 1 osoba - dawkowanie powyżej bez bufedronu 1 osoba - tylko 6-apb

Przełom jesieni i zimy był dniem resetu. Zmęczeni trwającym rokiem na studiach postanowiliśmy zrobić sobie elegancką wigilijkę w małym gronie.
Po 2 godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce przeznaczenia - domu na krańcu świata, czyli na peryferiach miasta.
Posiedzieliśmy chwilę jeszcze w ilości 3 sztuk i zdecydowaliśmy się na podróż do Lidla czyli klasyczne zakupy jakiegoś jedzenia, picia etc.
Przed wyjściem (godz. 16) każdy z nas wciągnął około 100 mg etylofenidatu.

  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Do wiadra podchodziłem podekscytowany i zmieszany. Palenie odbyło się u ziomka na chacie w 5 osób, wszyscy dobrze mi znani bez żadnych nowych osób.

Siema, jestem Marcin i napiszę o tripie który miał miejsce już dość dawno (maj 2017).

Wtedy jeszcze jako 16 letni gówniarz, wraz z kolegami poszukiwaliśmy nowych wrażeń i stwierdziliśmy, że zajebiemy sobie wiadro. Wybiła 17, byłem podekscytowany ponieważ z takowym obrzędem w moim nastoletnim życiu jeszcze do czynienia nie miałem. Ziomek ogarnął niecałe 2g baki wątpliwej jakości. Z początku wszystko fajnie, rozsiedliśmy się u ziomka. Ekscytacja narasta, w tle leci muzyka. Po nabiciu lufki zaczynamy zabawę.

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.

Wakacje 2014, lipiec.

 

Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.

  • Dekstrometorfan


No więc minęły 3 tygodnie od pierwszej 450... Sobota 6.12.2003