M. Mróz ostrzega przed "wysypem" dopalaczy

Marek Mróz z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie przewiduje dość oczywisty skutek nadchodzącej antydopalaczowej - wysyp tanich dopalaczy, przypominający analogiczną sytuację sprzed 3 lat.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Rzeszów

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst nie stanowi przedruku ze źródła.

Odsłony

347

W rozmowie wyemitowanej na falach Radia Rzeszów Marek Mróz z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie przewiduje dość oczywisty skutek nadchodzącej antydopalaczowej nowelizacji i przestrzega przed rychłym wysypem tanich dopalaczy, przypominając analogiczną sytuację sprzed 3 lat (zdelegalizowano wówczas 44 substancje) i czasy gwałtownej ekspansji osławionego "Mocarza", który do dziś chyba pozostał synonimem szczególnie zabójczego dopalacza. Na rynek trafiła wówczas znacząca ilość wyprzedawanych na szybko zapasów towaru, który lada chwila miał stać się nielegalny. Konsekwencją był gwałtowny wzrost liczby zatruć.

Rozumowanie jest w pełni zasadne, stanie się niewątpliwie tak, jak pan Mróz przewiduje — bo czemu tym razem miałoby stać się inaczej — szkoda tylko, że zabrakło (przynajmniej w oficjalnych wypowiedziach) refleksji nad bilansem szkód i pożytków, a zatem zasadniczym sensem mającego wejść w życie w listopadzie rozwiązania.

"Diler zawsze powtarza, że on szuka frajerów" - wyjaśnia funkcjonowanie rynku Marek Mróz, sugerując następnie, w odpowiedzi na pytanie o skalę rynku dopalaczy, że w sektorze obrotu internetowego:

"Z tego, co my wiemy, z naszych kontaktów, mamy jedynie strony polskojęzyczne, nie mamy stron polskich. Polskie strony są zablokowane. W tym roku była wspaniała akcja funkcjonariuszy policji stołecznej, gdzie zablokowano dwie strony internetowe, które miały podobno 115 tys. użytkowników, którzy dokonywali zakupów na tych stronach. Natomiast są strony zagraniczne, które poprzez ten ciemny internet umożliwiają zakupy."

Przewidując skutki nadchodzącej nowelizacji, wyraża obawę:

"Z taką sytuacją miała miejsce w roku 2015, kiedy to 44 nowe substancje zostały poddane procedurze nadzoru karnego i na rynku mieliśmy zalew tanich dopalaczy, które były masowo stosowane. Pamiętam, że lipcu 2015 roku mieliśmy aż, w jednym miesiącu, 95 przypadków zgłoszeń zatruć na samym Podhalu. W kraju ta liczba wtedy przekroczyła liczbą 7000, 20 przypadków było śmiertelnych. I co ciekawe: że pod nazwą zwyczajową jednego dopalacza, w badaniach potwierdzaliśmy np. 12 różnych substancji aktywnych."

Odpowiadając na pytanie o to, czy ustawa może ograniczyć handel tym towarem (dopalaczami), M. Mróz potwierdza, podkreślając, że zmieniona ścieżka legislacyjna (wpisywanie substancji do rejestru przed Ministra Zdrowia) pozwoli na sprawniejsze reagowanie na sytuację na rynku. Podkreśla również rolę obowiązku zgłaszania przypadków zatruć dopalaczami (w tym zgonów) organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Sanepid ma już w tym momencie dysponować opracowanym systemem przyjmowania i zarządzania takimi zgłoszeniami, w porozumieniu z Krajowym Konsultantem ds. Toksykologii. Objęci nadzorem mają także zostać przedsiębiorcy stosujący NSP do celów tzw. "zacnych" - badawczych i pokrewnych. Tu służby sanitarne będą współpracować z Krajowym Biurem ds. Substancji Chemicznych.

Zapytany o swój stosunek do legalizacji marihuany, M. Mróz odniósł się takiej propozycji negatywnie, opowiadając się za co najwyżej wprowadzaniem jej do stosowania "w sposób zamknięty".

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • Tramadol


Substancja: Tramadol, chlorowodorek tramadolu.

Dawka: 500 mg

Doświadczenie: Małe, z substancji o podobnym działaniu tylko kodeina.

Kiedy?: 3 dni temu, w piątek, 21 października br.



Częśc wstępna - tzw. pierdoły, których nie trzeba czytać

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Nastawiony na senne podróże.

17.11