LSD może promować plastyczność mózgu poprawiając pamięć i funkcje poznawcze

Niedawne analizy dostarczyły wstępnych dowodów na to, że substancja psychodeliczna znana jako LSD może promować plastyczność mózgu, czyli poprawiać zdolność tkanki nerwowej do samoregeneracji i tworzenia nowych połączeń. Badania wykazały, że substancja ta zwiększyła markery neuroplastyczności w organoidach ludzkiego mózgu, poprawiła zdolności poznawcze u laboratoryjnych szczurów oraz wydajność pamięci u ludzi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Naukowy
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

97

Niedawne analizy dostarczyły wstępnych dowodów na to, że substancja psychodeliczna znana jako LSD może promować plastyczność mózgu, czyli poprawiać zdolność tkanki nerwowej do samoregeneracji i tworzenia nowych połączeń. Badania wykazały, że substancja ta zwiększyła markery neuroplastyczności w organoidach ludzkiego mózgu, poprawiła zdolności poznawcze u laboratoryjnych szczurów oraz wydajność pamięci u ludzi.

Temat potencjalnie pozytywnego wpływu psychodelików na nasz mózg budzi pewne kontrowersje. Jednak badania prowadzone na przestrzeni ostatnich lat dowiodły, że niektóre substancje psychodeliczne w połączeniu z psychoterapią korzystnie wpływają na osoby cierpiące na depresję i inne zaburzenia. W badaniach z 2020 roku wykazano, że niewielkie dawki LSD mogą być skutecznym środkiem przeciwbólowym (więcej na ten temat w tekście: Badania sugerują, że niewielkie dawki LSD mogą zmniejszać odczuwanie bólu). Dwa lata wcześniej inny zespół badawczy ustalił, że substancje, takie jak psylocybina, DMT czy LSD, zmieniają strukturę mózgu u zwierząt zwiększając zdolność komórek nerwowych do tworzenia nowych połączeń (więcej na ten temat w tekście: Psychodeliki mogą zmieniać strukturę mózgu i zwiększać jego zdolność do naprawy). Teraz badacze dowiedli, że LSD może promować neuroplastyczność mózgu.

Opis i rezultaty badań ukazały się na łamach pisma „Experimental Neurology” (DOI: 10.1016/j.expneurol.2022.114148).

Testy z wykorzystaniem LSD

Badania te zostały przeprowadzone przez neurobiologa, profesora Sidartę Ribeiro z brazylijskiego Uniwersytetu Federalnego w Rio Grande do Norte, którego podstawowym obszarem zainteresowań jest wpływ snu i śnienia na neuroplastyczność naszego mózgu. Postanowił on zainteresować się różnego typu psychodelikami, ponieważ jak wspomina, skutkiem ich działania jest stan przypominający sen. Zaciekawił go ich potencjalny wpływ na procesy poznawcze zachodzące w mózgu.

W swoich badaniach skupił się przede wszystkim na dość silnej substancji z tego gatunku, jaką jest LSD. W celu sprawdzenia jego potencjalnego oddziaływania na mózg postanowił najpierw wykorzystać szczury. Zostały one podzielone na dwie grupy. Jednej z nich podano właśnie LSD, natomiast drugiej roztwór soli fizjologicznej. Po czterech dniach wszystkie poddano testowi rozpoznawania nowego obiektu (novel object recognition test). Polegał on na tym, że szczurom pokazywano różnego typu przedmioty. Część z nich była im już znana, natomiast część stanowiła dla nich zupełną nowość. W trakcie przeprowadzania testu chodziło o stwierdzenie, którymi z przedmiotów szczury będą wykazywać większe zainteresowanie.

Rezultaty badań na szczurach i ludziach

Logika wspomnianego powyżej testu jest następująca: im lepsza pamięć i zdolności poznawcze, tym więcej czasu szczur powinien spędzić badając nieznane dotąd przedmioty. I w istocie tak się stało. Gryzonie, którym zaaplikowano LSD, rzeczywiście zachowywały się w ten właśnie sposób.

Badania z wykorzystaniem tego psychodeliku przeprowadzono także na 25 zdrowych ochotnikach, z których część miała już za sobą doświadczenia z LSD. Ponownie części osób zaaplikowano LSD (około 50 μg), natomiast pozostałym podano placebo. W przypadku ludzi zastosowano jednak zadanie wizualno-przestrzennej lokalizacji obiektów 2D oraz test figury złożonej Rey-Osterrietha, w którym badani mieli za zadanie odwzorować na rysunku zaprezentowaną im złożoną figurę.

Ponownie z zadaniem poradzili sobie lepiej uczestnicy, którzy przyjęli LSD w dniach poprzedzających badanie. O ile jednak zaobserwowanie rezultatów było proste, o tyle zbadanie dlaczego się tak dzieje stanowiło już pewne wyzwanie.

Aby zatem sprawdzić efekty działania LSD na poziomie komórkowym przyjrzano się organoidom mózgu. Organoidy to tworzone z komórek macierzystych trójwymiarowe, miniaturowe, uproszczone wersje organów, które zachowują kluczowe cechy anatomiczne prawdziwych narządów. Są one doskonałym obiektem do badań. W tym przypadku badacze skupili się na organoidach ludzkiego mózgu, które odpowiadają budowie i funkcjonalności mózgu.

Okazało się, że LSD ma wpływ na szlaki metaboliczne, które mają związek z neuroplastycznością. Dotyczy to między innymi związku znanego jako kinaza mTOR (od mechanistic Target Of Rapamycin). Chodzi tu o kluczową proteinę, mającą znaczenie w procesach fizjologicznych, która jest swoistym centrum odpowiadającym za neuroplastyczność, pamięć i uczenie się.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Sobotni wieczór. Pierwszy naprawdę ciepły w tym roku. Jestem 120km od domu, przyjechałem dzień wcześniej pomóc przyjacielowi w zakupie samochodu. Obydwoje jesteśmy nieco przygnębieni, bo ów samochód po dojechaniu pod dom zdążył się zepsuć. Wracamy od kolegi, mam zamiar zaraz zbierać się do siebie. W ciągu paru minut zapada spontaniczna decyzja, że zarzucamy kwas, który czekał na nas już od dawna i ciągle przekładaliśmy jego przyjęcie. Wcześniej z psychodelików mieliśmy doświadczenie z grzybkami, z resztą bardzo pozytywne doświadczenie. Zarzucamy z przyjacielem (R.) kartonik na pół.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • LSD-25

Nazwa substancji: LSD-25 "oczka".

Poziom doswiadczenia: doswiadczony ;-)

Dawka: pol kwasika (blotter)


Sposób zażycia: doustnie.

Set & setting: dobry humor caly dzien, zadnych negatywnych uczuc




  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

randomness