Likwidacja wytwórni amfetaminy

Zlikwidowano fabrykę amfetaminy na rynek warszawski

Anonim

Kategorie

Źródło

www.policja.pl

Odsłony

2971
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego przerwali pracę czynnej linii produkującej amfetaminę. W momencie wejścia policjantów do laboratorium aparatura pracowała pełną parą. W pomieszczeniach gospodarczych w Idzikowicach (gmina Sochocin, powiat płoński) policjanci zlikwidowali laboratorium produkujące amfetaminę.

Podczas akcji policjanci zatrzymali dwoje mieszkańców Warszawy: Izabelę S. lat 39 i Jacka Z. lat 35. Przestępcy zostali zaskoczeni przez policjantów podczas wytwarzania narkotyku na linii produkcyjnej, nie stawiali oporu. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli ponad 7 litrów płynnej amfetaminy (z której można otrzymać przynajmniej 10 kilogramów gotowego narkotyku). Znaleziono też dużą ilość różnych odczynników chemicznych stosowanych przy produkcji amfetaminy i sprzęt laboratoryjny.

Policjanci wstępnie ustalili, przestępcze laboratorium działało w tym miejscu od kilku miesięcy. Ustalenia policjantów z CBŚ wskazują, że zatrzymani wytwarzali narkotyk na zamówienie grup przestępczych z przeznaczeniem głównie na rynek warszawski, a niewykluczone, że także ogólnopolski.

Zatrzymany mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące, natomiast wobec kobiety zastosowano dozór policji. Za produkcję i dystrybucję narkotyków grozi im do ośmiu lat więzienia.

Podesłał: SicBoy

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

q (niezweryfikowany)

&lt;quote&gt;Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli ponad 7 litrów płynnej amfetaminy (z której można otrzymać przynajmniej 10 kilogramów gotowego narkotyku).&lt;/quote&gt; <br> <br>cos mi tu kurwa nie pasuje ;) <br>jak z 7 litrow plynu mozna otrzymac 10kg produktu? :D <br> <br>[+++THC!]
compound (niezweryfikowany)

pewnie po dodaniu jakis syfow, zeby przypadkiem towar nie byl za czysty jak na polski rynek :P
gonzo (niezweryfikowany)

pewnie po dodaniu jakis syfow, zeby przypadkiem towar nie byl za czysty jak na polski rynek :P
e-mess (niezweryfikowany)

pewnie po dodaniu jakis syfow, zeby przypadkiem towar nie byl za czysty jak na polski rynek :P
dakini (niezweryfikowany)

pewnie po dodaniu jakis syfow, zeby przypadkiem towar nie byl za czysty jak na polski rynek :P
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.

 Timetable

[13:25 => T=0min]Przyjęte  donosowo  ~50mg Hydroksytropakokainy.

[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.

[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.

[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

zimowe popołudnie, dobra muzyczka, mój pokój, wygodne łóżeczko, moja dziewczyna siedząca przy komputerze, robiąca za ewentualnego przewodnika podróży, bardzo dobry nastrój, leciutki kacyk (dzień wcześniej kilka piwek i MJ), ogólnie byłem bardzo podekscytowany moim pierwszym prawdziwym tripem.

Zbierałem się już od jakiegoś czasu, żeby spróbować substancji, która pozwoliłaby mi zaglądnąć wewnątrz siebie, przeżyć oderwanie od rzeczywistości. Wybrałem Metoksetaminę i 4-HO-MET, gdzie pierwsze miało być delikatnym wstępem do drugiego, rozgrzewką.

Już kilka dni wcześniej ostrzegłem moją dziewczynę, że zamierzam coś wziąć. Wytłumaczyłem co to jest, jak działa, czego się można spodziewać, etc. Z podekscytowaniem wyraziła chęć zostania moim ewentualnym przewodnikiem podróży, gdybym zbaczał z właściwej ścieżki.

  • Amfetamina
  • Fentanyl

Set & Setting: Najpierw akademik, następnie park "cytadela".

Wiek: 22

Doświadczenie: DXM, ketamina, kodeina, tramadol, fentanyl, morfina, diazepam, benzydamina, amfetamina, mdma, mefedron, metkatynon, LSD, LSA, 2C-e, grzyby, marihuana

Zupełnie jak z czarnej głębi stanęła przede mną wielka pompka-piątka. Panika. Strach. Nie, uciekam, za dużo. Czy ja tego właściwie chcę? Zostać starym ćpunem z trzęsącymi się rękoma z manią na punkcie podawania sobie wszystkich substancji i.v. cz i.m. Cofam się parę kroków.

  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Off Festival 2013 w Katowicach, ostatni, niedzielny dzień; dobry humor, pozytywne nastawienie, lekka niepewność co do dawki. Ja i mój starszy brat - M.

Wszystko stało się ostatniego dnia, pamiętnego dla mnie festiwalu w Kato. Pamiętnego z wielu róznych względów, które dla czytelników mogą być średnio ciekawe - zatem przejdźmy do niedzielnego poranka. Rano, po przebudzeniu i wstępnym ogarze, ruszyliśmy na lekkie śniadanie, a nastepnie na teren festiwalu. Siedząc na trawie przed główną sceną pytam M. :

- To jak z tymi kwadratami ?

-  W sumie czemu nie, ale na poczatku wrzuciłbym połówke, i zobaczył co się będzie działo.