Krytycy: Wojna z narkotykami prowadzona pod przywództwem USA jest przegrana

Wiedeń, Austria (AP) - Krytycy prowadzonej pod przywódctwem USA globalnej walki z nielegalnymi narkotykami ogłosili tę politykę jako porażkę. Informacja Amerykańskiej Agencji Prasowej.

Anonim

Kategorie

Źródło

AP

Odsłony

5819
Wiedeń, Austria (AP) - Krytycy prowadzonej pod przywódctwem USA globalnej walki z nielegalnymi narkotykami ogłosili tę politykę jako porażkę, nazywając ją "wojną, której Ameryka nie może wygrać" i wzywając Organizację Narodów Zjednoczonych do rozważenia innych sposobów podejścia do problemu narkotykowego.


Aktywiści, eksperci i pozarządowe organizacje poprosiły Komisję ONZ d/s Środków Odurzających aby zbadała, jak to określają, niepokojący brak postępów w połowie kampanii zmierzającej do likwidacji uprawy, dystrybucji i konsumpcji narkotyków przed 2008 rokiem. Ich twierdzenia pojawiły się podczas spotkania delegatów z 116 państw w Wiedniu zmierzającego do oceny ambitnych planów walki z narkotykami, rozpoczętych przez ONZ w 1998 roku, a bazujących na modelu amerykańskiej "wojny z narkotykami".


"Ta strategia odniosła porażkę" - stwierdził Europejski Fundusz Polityki Narkotykowej (EDPF). "Jesteśmy dalecy od postępu w planie uwolnienia świata od narkotykow. W rzeczywistości konsumpcja narkotykow podnosi się zarówno w krajach rozwiniętych jak i rozwijających się, tak samo rośnie przestępczość narkotykowa i inne negatywne efekty społeczne."


W Europie buduje się konsensus "iż po latach nieprzerwanych klęsk, miliardach dolarów wydawanych na niszczenie upraw i wsadzania ludzi do więzień, nadszedł czas aby spojrzeć na obiecujące alternatywy", głosi EDPF.


Instytut Otwartego Społeczeństwa (OSI), prywatna fundacja założona przez finansistę George Sorosa, twierdzi iż traktaty ONZ kontrolujące narkotyki blokują wysiłki w walce z rozprzestrzeniającym się AIDS ponieważ zniechęcają kraje do wprowadzania efektywnych programów ochrony zdrowia publicznego.


OSI podkreślił iż w Rosji i Ukrainie, dwóch krajach w których przyłożono większy nacisk na walkę z narkotykami niż na konsekwencje zdrowotne zażywania dożylnych narkotyków, obserwuje sie jeden z największych na świecie wzrost infekcji wirusem HIV.


Przypadki AIDS rosną też gwałtownie w Iranie i Pakistanie oraz krajach Azji Centralnej, gdzie, według OSI, rządy kosztem terapii i programów prewencji rozwijają programy walki z kultywacją roślin narkotycznych oraz ich dystrybucją.


Pomimo krytyki, konferencja ONZ nie przyniosła zmiany w międzynarodowych traktatach narkotykowych. Hassela Nordic Network, szwedzka organizacja, przekazała ONZ 1.3 miliona podpisów od ludzi w 48 krajach wspierających aktualną politykę narkotykową.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

asian bud foundation (niezweryfikowany)

ale podpisow pod czym? ludzie z krajow popioerajacych obecn apolityke popieraja obecna polityke czy na odwrot?
Artur (niezweryfikowany)

ale podpisow pod czym? ludzie z krajow popioerajacych obecn apolityke popieraja obecna polityke czy na odwrot?
Ojejkuretnik (niezweryfikowany)

Żadnych podpisów nie było! <br>Powtarzam: Żadnych podpisów nie było! <br>A jeżeli już, to na pewno nie 1.3mln <br> <br>Pierwszy raz w życiu zestawienie cyfr 13 jest dla mnie pechowe. <br> <br>Chyba, że w tym kilkumiliardowym świecie aż 1.3mln ludzi zarabia pieniądze z powodu nielegalności dragów, a to też hoowno prawda, bo rządy rządy rządy żasoni mydzi lobaliści rube gyby...
Artur (niezweryfikowany)

i co ? oni mysla za do 2008 zlikwiduja dragi na calym swiecie?? w ten sposob??? <br>buaahuahauhahahahahhahahahaa
Joosepe (niezweryfikowany)

i co ? oni mysla za do 2008 zlikwiduja dragi na calym swiecie?? w ten sposob??? <br>buaahuahauhahahahahhahahahaa
PAJK (niezweryfikowany)

..ciekawe co z popdpisami na tak
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Tripraport

Dom, więc przyjazne miejsce na psychodeliczną jazdę. Chciałem osiągnąć śmierć ego, było to już co najmniej 4 podejście. Zrelaksowany, podekscytowany, dobry nastrój.

Pierwszy raport, napisany na kolejny dzień po doświadczeniu około godziny 17, starałem się jak najlepiej opisać przeżycia oraz napisać to tak, żeby oczy nie bolały od czytania ;)

 

Start: około 21:00

 

Zarzuciłem pierwszą dawkę (+-4g suchych grzybów APE) przepalając ich podły smak pysznym spliffem. Siedziałem ze znajomym (dalej - pan G), spaliliśmy tego wąsa i sobie siedzieliśmy jak to nowocześni, poważni ludzie - z mordami w telefonach pokazując sobie co chwila śmieszne memy.