Kryminalni udaremnili transakcję na parkingu sklepowym

Wodzisławscy kryminalni zatrzymali trzy osoby posiadające narkotyki. Podejrzanie zachowujących się mężczyzn zauważyli na parkingu sklepowym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Wodzisławiu Śląskim

Odsłony

582

Wodzisławscy kryminalni zatrzymali trzy osoby posiadające narkotyki. Podejrzanie zachowujących się mężczyzn zauważyli na parkingu sklepowym. Jak się okazało, dzięki ich reakcji udało się udaremnić narkotykową transakcję. W toku czynności jednemu z nich udowodniono także odpłatne udzielanie środków odurzających innym osobom. Prokurator zastosował wobec 19-latka policyjny dozór i poręczenie majątkowe.

W czwartek wieczorem kryminalni z wodzisławskiej jednostki zauważyli na ulicy Matuszczyka podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Na parkingu sklepowym w samochodzie siedziały dwie osoby. Wyglądało jakby na kogoś czekali. Operacyjni widząc jak do auta podchodzi inny mężczyzna i przekazuje coś pasażerowi zrozumieli, że być może właśnie są świadkami transakcji narkotykowej. Jak się okazało, szybka decyzja o skontrolowaniu pojazdu i osób udaremniła 18-latkowi zakup marihuany, który zdążył już za nią zapłacić, ale odebrali ją już policjanci. Krymianlni zatrzymali trzy osoby w wieku od 18 do 20 lat. Każdy z nich posiadał przy sobie narkotyki. Kierowca prawie 9 gram marihuany, pasażer - 15 gram. Chłopak, który właśnie usiłował kupić towar miał już tez przy sobie gram zielonego suszu. W toku czynności operacyjnych policjanci ustalili także 22-latka, który odpłatnie nabywał od jednego z zatrzymanych środki odurzające. Podczas przeszukania jego pomieszczeń mieszkalnych mundurowi ujawnili 22 gramy marihuany. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzut posiadania narkotyków a 19-latek z Wodzisławia Śląskiego dodatkowo zarzut odpłatnego udzielania środków odurzających innym osobom. Grozi mu nawet 10-letni pobyt w więzieniu. Śledczy nie zakończyli jeszcze sprawy, dlatego też nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Oceń treść:

Average: 3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)

  • LSD-25
  • Tripraport

Otoczenie stanowi stuletnia drewniana chata obok lasu w niewielkiej wsi. Drewno, dziury po kornikach i wspinające się po ścianach pająki. Za oknem noc z pełnią księżyca. Nastawienie na brak działanie substancji i zwyczajną spokojną noc...

Około 23 po przeżuciu kartoników, ułożyliśmy się do łóżek i czekaliśmy, aż zacznie się seans, lub okaże że substancja wywietrzała. Rozpoczęło się od delikatnych skurczy mięśni. Były to jakby spięcia, które zacząłem interpretować z tym że może mi być zimno, z tą różnicą że nie czułem w ogóle chłodu. Czułem tylko, jak niektóre mięśnie mojego ciała spinają się, a serce zaczyna bić szybciej. Wkrótce pojawiły się pierwsze symptomy, które sugerowały że substancji było dość daleko od wywietrzenia… 

  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Świętowanie sukcesu, perspektywa ogromu pracy w niedalekiej przyszłości.

Ostatnio wrzuciłem swój raport tutaj 3 lata temu. Niesamowite jak ten czas szybko upyłnął.  A więc tym razem - trip po grzybkach. 

Rzecz działa się wczoraj po 25 nóżkach i kapeluszach łysiczki lancetowatej. Pełne spektrum efektów rozwinęło się nim wskazówka minutowa zdążyła zatoczyć koło.