REKLAMA




Kraków: przechwycono 27 kg narkotyków

Około 27 kilogramów narkotyków o czarnorynkowej wartości 800 tysięcy złotych przechwycili krakowscy policjanci. Środki odurzające miały trafić na krakowski rynek w Noc Sylwestrową.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

4153
Około 27 kilogramów narkotyków o czarnorynkowej wartości 800 tysięcy złotych przechwycili krakowscy policjanci. Środki odurzające miały trafić na krakowski rynek w Noc Sylwestrową. Jak poinformował rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak, w mieszkaniu na krakowskim Podgórzu funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 17 kg amfetaminy, 7,5 kg marihuany, około 1,5 kg kokainy i 170 gramów haszyszu. Zatrzymany został 32-letni mężczyzna, który w wynajmowanym mieszkaniu zgromadził narkotykowy asortyment. Usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz przygotowania ich do wprowadzenia do obrotu. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Policja wnioskuje o jego tymczasowe aresztowanie. Przygotowane do sprzedaży środki odurzające spakowane były w różnej wielkości porcje. W większości były one duże, ponad kilogramowe, przeznaczone dla kolejnych odbiorców, najczęściej "drobniejszych" hurtowników. Później narkotyki miały prawdopodobnie trafić do handlu detalicznego w Krakowie. Policjanci podejrzewają, że zatrzymany mężczyzna działał wspólnie z innymi osobami. Nowak zapowiedział, że sprawa ma charakter rozwojowy, przewidziane są dalsze zatrzymania.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Znowu impreza nie wypali :P</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Bedziee ok ;]</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>A ja się dziwie co taki chujowy materiał na mieście hehehe ;D</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Wielki mętlik i wszechogarniający smutek w głowie po dość traumatycznych przeżyciach, które miały miejsce parę dni wcześniej. Żal i niemożliwość wybaczenia bliskim osobom pewnych czynów. Totalne załamanie, zagubienie i brak chęci do życia. Noc, łóżko we własnym pokoju. Ok. 2 tygodnie temu odstawiłem antydepresanty.

Ramy czasowe podane przeze mnie są umowne, ale zbytnio nie odbiegają od rzeczywistości.

  • 4-HO-MET
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Park na obrzeżach, wiosna, słoneczko, plecaczek.

W słoneczną niedzielę udałem się tramwajem do parku na obrzeżach miasta. Tam szukając w miarę bezpiecznego miejsca gdzie mógłbym przeleżeć trip - bo w zasadzie chciałem doznać intesywnego doświadczenia, położyłem się gdzieś między ścieżkami w trawie skąd chwilę obserwowałem spacerujących w ten leniwy dzień homo sapiens. Po chwili łapczywie dobrałem się do samarki z 0,25g Mahometa, o którym sporo wcześniej przeczytałem i tak, tak, wiedziałem, że 40ug to już dobra fazka.

  • Amfetamina
  • Inne
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Zajebiście się czułem ogólnie, feta dawała uczucie błogostanu, zajebiście się gadało. Zapaliłem to chaotycznie-spontanicznie za supermarketem kiedy miałem udać się na małe zakupy.

Po raz kolejny moja nieciekawa historia z dopalaczami zaczęła się spontanicznie, znowu przez przypadek spotkałem kogoś kto miał ''palenie''. Jako że byłem już dosyć nafutrowany a w takim stanie mały buszek dawał przyjemne uczucie błogostanu, euforia zaczyna uderzać falowo i ogólnie człowiek się zajebiście czuje. Ale wracając do opisywanych tu wydarzeń, spotkałem przed supermarketem zachodniej sieci mojego dosyć dobrego kolegę, nazwijmy go D - o tak, D jak debil do niego pasuje. 

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

randomness