Kłopoty z narkomanem

Narkomani powodem kłopotów mieszkańców kamienicy w Łodzi

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3252

Mieszkańcy kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 33 kilkakrotnie wzywali policję do sąsiada narkomana. Zawsze słyszeli to samo: - Proszę o trochę cierpliwości. On niedługo umrze.

W kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 33 mieszka kilkadziesiąt rodzin. Od kilku lat lokatorzy boją się wychodzić na klatkę schodową. - Narkomani zatruwają nam tutaj życie - narzeka Danuta Kosińska, mieszkanka pierwszego piętra. - Nie wiemy już, co robić. Nikt nie chce nam pomóc. Zrozpaczeni lokatorzy szukali już pomocy na policji, w administracji i w urzędzie miasta. Bez skutku. Jedno z mieszkań wciąż jest miejscem spotkań narkomanów.

Czekać na śmierć

Odwiedzamy kamienicę. Na klatce schodowej uderza nas nieprzyjemny zapach. Na ścianach i schodach widać ślady krwi. - To jeszcze nic - macha ręką Jadwiga Kubiak, lokatorka kamienicy. - Wieczorami koczują tu narkomani, rozrzucają brudne strzykawki. Igły wbijają w kontakty i otwory skrzynek pocztowych. Za ścianą mam wytwórnię "kompotu".

Zamroczeni narkomani często nocują na schodach. Kiedyś zadzwonili do przypadkowych drzwi i chcieli kupić narkotyki. Pomylili piętra, ale nie chcieli uwierzyć, że nie trafili do mieszkania dilera. Dotkliwie pobili właściciela lokalu. Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo. - Mój ośmioletni syn nie chce sam wyjść z domu - opowiada Kosińska. - Mówi mi, że panowie na schodach znów pobierają sobie krew. Jak mam mu to wszystko wytłumaczyć?

Pani Kubiak kilka razy dzwoniła na policję. Informowała o nielegalnej produkcji używek. Kiedyś alarmowała funkcjonariuszy, że sąsiad wnosi do mieszkania worki wypchane narkotykiem. - Zignorowali wtedy mój telefon - żali się Kubiak. - A innym razem przyjechali i zatrzymali sąsiada. Wrócił dzień później i dalej gotował swój "kompot".

Policja tylko raz weszła do mieszkania dilera. Znaleziono wtedy u niego ponad 10 litrów płynnego narkotyku. Policjant poinformował wtedy przerażonych mieszkańców, że ich sąsiad - narkoman jest za słaby, żeby komukolwiek zrobić krzywdę. - Powiedział, że ten człowiek "jest na wykończeniu" i kazał nam czekać na jego śmierć - podsumowuje Kubiak. - Czy tak powinna wyglądać interwencja policji?

Lokatorzy byli w administracji. Tam także nie otrzymali pomocy. - Pracownicy powiedzieli nam, że przesadzamy - tłumaczy Kosińska. - I na tym skończyła się sprawa.

Mówią, że pomogą

Mieszkańcy wysłali pismo z prośbą o pomoc do Urzędu Miasta Łodzi. Ten z kolei upoważnił administrację do zajęcia się sprawą kłopotliwego lokatora.

Czy lokatorzy doczekają się pomocy? - pytamy w administracji "Centrum I".

- A co my możemy zrobić? - zastanawia się Kazimierz Majchrowski, zastępca dyrektora administracji. - Jesteśmy przecież tylko administracją.

Pytamy dyrektora, czy dostał z urzędu miasta pismo zobowiązujące do interwencji w sprawie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 33.

Po chwili zastanowienia Majchrowski przypomina sobie, że pismo otrzymał. - Na pewno będziemy interweniować. Wystąpimy do sądu z prośbą o eksmisję uciążliwego lokatora. Mieszkańcy nie wierzą, że ich kłopoty wkrótce się skończą. - Tym człowiekiem już dawno powinna zająć się policja. W naszej kamienicy od lat jest wytwórnia narkotyków, a funkcjonariusze udają, że problemu nie ma. To kpina! - oburza się Jadwiga Kubiak.

not. jul

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wertyk (niezweryfikowany)

ile tego trzeba wziąść, aby była faza i aby nie przedawkować???
ery. (niezweryfikowany)

0.7g wystarczy na pierwszy raz...
CHEEROCKE (niezweryfikowany)

qrwa nie wiecie może gdzie to można dostać nasiona ruty stepowej? <br>Tylko nie wciskajcie mi adresów zagranicznych sklepów wysyłkowych
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

W grudniu 1997 wydano długo oczekiwany, pierwszy od 15 lat raport Światowej

Organizacji Zdrowia (WHO) Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyczący marihuany. Skandal

wybuchł, gdy brytyjski periodyk naukowy "New Scientist" ujawnił w swym numerze

z lutego 1998 fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym

rozdziale autorzy - troje wiodących badaczy uzależnień - porównują naukowo

udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie

  • Efedryna

Tussipect


palę od czasu do czasu mj od 2 lat, bywają miesiące dzień w dzień; nie ruszam amfy; grzyby raz; kwasa pół raz-nieudany; ecstacy raz-nieudany; sd raz; virola raz; virola theidora-raz nieudany; Calea zacatechichi kilka razy;


Akt 1.

mój PIERWSZY RAZ Z NIĄ(efedryną)



a była to jesień...

  • Heimia salicifolia


Subst: heima

dośw: heima x 7 (już jeden tr popełniłem w chwili uniesienia)

s&s: warunki zmienne (ale ja ten sam),

sposoby, metody, postaci: palenie suszu, palenie suszu i ekstaktu, napary, wywary, fermentacje słoneczne.




  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ekscytacja i lekki stres związany z nadchodzącym przeżyciem. Chęć przeżycia doświadczenia rozszerzającego świadomość.

T +0

Wraz z W , ładujemy blotter pod język , następnie opuszczamy dom aby udać się na lotnisko.

T+20

Efekt placebo wyraźnie odczuwalny , bądź początki ładowania sie kwazara. Drzewo obok drogi wygląda niesamowicie. Każda gałąź tworzy pejzarz , układający się w geometryczną składnie.

T +35