Halucynogenny klomb

Burmistrz francuskiego miasteczka Thann nakazał usunięcie ze wszystkich klombów miejskich trującej rośliny ozdobnej o halucynogennych właściwościach.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

5669

W zeszły weekend pewien nastolatek spożył zrobiony z niej napar podczas imprezy u przyjaciół i źle się poczuł.

Roślina o niewinnie brzmiącej nazwie "anielskie trąbki" występuje bardzo często w klombach miejskich. Oprócz zalet estetycznych posiada jednak właściwości halucynogenne.

Do zamieszania doszło, gdy młody człowiek po wypiciu zbyt mocnego naparu z ? anielskich trąbek ? trafił do szpitala na 24 godziny. Chłopak zachowywał się agresywnie i majaczył.

"Nie możemy postawić strażnika przy każdym klombie", stwierdził rzecznik władz miejskich, które podjęły jednak decyzję o likwidacji niebezpiecznego "ziela".

Według ośrodka antytoksycznego w Strasburgu, roślina zawiera substancje halucynogenne podobne do stosowanych w preparatach na muchy i spożyta w dużych ilościach może być niebezpieczna dla zdrowia. W skrajnych przypadkach może nawet spowodować konwulsje albo śpiączkę.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ucznius (niezweryfikowany)

u nas tesh takie so? :)))))))))
Rufio (niezweryfikowany)

u nas tesh takie so? :)))))))))
scr (niezweryfikowany)

proponuję od bielunia zacząć, powycinać wszystko co narkotyczne/toksyczne, spalić cały tlen z atmosfery i będzie po problemie!
morning_glory (niezweryfikowany)

chodzi o powoj??? <br>mogliby napisac :&gt;
nikt (niezweryfikowany)

proponuję od bielunia zacząć, powycinać wszystko co narkotyczne/toksyczne, spalić cały tlen z atmosfery i będzie po problemie!
(niezweryfikowany)

spalic lasy bo moga byc tam muchomory..
rapatang_sundan... (niezweryfikowany)

spalic lasy bo moga byc tam muchomory..
scr (niezweryfikowany)

proponuję od bielunia zacząć, powycinać wszystko co narkotyczne/toksyczne, spalić cały tlen z atmosfery i będzie po problemie!
AleX (niezweryfikowany)

spalic lasy bo moga byc tam muchomory..
miś podpalacz (niezweryfikowany)

spalic lasy bo moga byc tam muchomory..
Zdechły Szczur (niezweryfikowany)

Hehe!!! Przecież tu chodzi o bieluń a nie o żaden klomb! Debile nawet nie wiedzą o czym piszą! "Anielskie trąby" tak się mówi na kwiaty bielunia. Serio mówię babcia mi to ostatnio opowiadała :-)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Ekscytacja,chęć spróbowania psychodelików,otwartość na nowe doznania,idealne otoczenie(piękny,słoneczny dzień wiosny i dwóch najbliższych znajomych obok siebie)

 Tego dnia wstałem nadzwyczaj chętnie.Od dwóch dni,kiedy w ręce wpadły mi dwa kartony z 25b-nbome,byłem mocno podekscytowany.Właściwie było to moje pierwsze doświadczenie z typowym psychodelikiem,a już od dłuższego czasu czułem potrzebę poszerzenia horyzontów narkotycznych o te substancje.Przez ten czas posiadłem sporo wiedzy teoretycznej i starałem się jak najlepiej poznać substancję.Skutkiem tego wiem,że niezwykle istotne są set&settings.Tak więc,zadbałem o nie bardzo dokładnie - wybrałem ładny,słoneczny,wiosenny piątek w domu przyjaciółki(N) oraz poprosiłem kumpla(K) o(trzeźwe)dotrzy

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

ja i m. wieczór, nasze mieszkanie. za oknem zima. czas tripu 21:00. ciekawość

Siedzimy z M.  (moją ukochaną) w piątkowy wieczór w naszym domu. Z radia ospale sączy się muzyka. My na łóżku rozmawiamy o życiu, o przeszłości o ideałach i upadku moralności. W pewnym momencie proponuję, żebyśmy wzięli LSD które od dłuższego czasu zalega w lodówce. Rozpuszczamy po 2 krople w drinku. Zapalamy świece i w oczekiwaniu na efekt włączamy film. Nastrój mamy dobry a holiwoodzkiego obrazu filmu tylko poprawia ten stan. Po 40 minutach M. pyta czy dobrze się czuję. Odpowiadam lekko zawiedziony, że tak i że chyba nic z tego. M.

  • Inne
  • Inne
  • Retrospekcja

Zawsze przygotowany psychicznie z kotwicami jak podczas lucid dreaming :)

Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.

  • Diazepam
  • Problemy zdrowotne
  • Tramadol

11.03.2008

Słowo wstępu:

Kursywą będą opisane fragmenty, których nie pamiętam, a znam z opowieści.

Opis tripa jest opisem fragmentu brutalnie przerwanego ciągu opoidowego, na który składał się kratom, kodeina i tramadol, którego zażyłem niecałe 5 gram w ciągu 2 dni, tego dnia pół grama w pracy i niecałe 2g jednorazowo po powrocie do domu (1,7g bodajże). Tak duże dawki nie wynikały (tylko) z mojej wrodzonej głupoty, ale z tego, że rzeczona substancja działa na mnie nad wyraz słabo.