Elektroniczny system śledzenia paczek papierosów nie powstał. W maju może w Polsce zabraknąć papier

To nie żadna złośliwość, raczej zwykła polska opieszałość. W drugiej połowie maja każda paczka papierosów, która opuści fabrykę powinna być śledzona przez system elektroniczny. Sęk w tym, że ten jeszcze nie powstał.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web
Adam Sieńko

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

483

To nie żadna złośliwość, raczej zwykła polska opieszałość. W drugiej połowie maja każda paczka papierosów, która opuści fabrykę powinna być śledzona przez system elektroniczny. Sęk w tym, że ten jeszcze nie powstał. Mało tego, nasi parlamentarzyści nie wdrożyli nawet odpowiedniego rozporządzenia, przez co papierosów w sklepach już za niedługo może zabraknąć.

„Brak rozporządzenia” to prawdopodobnie jedna z częstszych fraz w polskiej części Google. Mając w pamięci, że co chwila czytam o tym, że nasi posłowie i senatorowie o czymś zapomnieli wpisałem ją sobie w wyszukiwarkę. I voilà! Tak jak myślałem. Od początku tego roku media pisały już o braku rozporządzeń do monitoringu składowisk odpadów, blokady cen prądu (to trochę bardziej dotkliwe) i reformy egzekucji komorniczej.

W przypadku papierosów sytuacja jest jednak jeszcze bardziej zagmatwana.

Obowiązek śledzenia absolutnie każdej paczki nakłada na nas unijna dyrektywa dyrektywa 2014/40. Po co? Ano UE marzy się wyeliminowanie z obrotu sigaretów sprzedawanych przez panie i panów o obcym akcencie. Dlatego po 20 maja trzeba będzie rejestrować praktycznie wszystko, co związane ze sprzedażą tytoniu w bibułce – linie produkcyjne, importerów, dystrybutorów, producentów, na sklepach skończywszy. Łącznie ok. 100 tys. podmiotów. Urzędnicy chcą być informowani za każdym razem, gdy paczka przechodzi z rąk do rąk.

Ale teraz sprawa się rypła. „Rzeczpospolita” informuje, że właściwa ustawa leży sobie w Senacie, przez co brak również właściwego rozporządzenia. Branża jest już przerażona, bo wszyscy wiemy, co to oznacza. Jeszcze chwila zwłoki i papierosy na dobre utkną w magazynach, a miliardowe zyski przejdą wszystkim koło nosa.

Bierność senatorów jest dość zastanawiająca, bo w kwestii palenia państwo od lat wykazuje się daleko idącą hipokryzją. Z jednej strony aktywnie ogranicza miejsca, w których Kowalski może bez konsekwencji prawnych puścić sobie dymka, z drugiej – zgarnia ok. 24 mld zł rocznie na akcyzie. I to ostatnie jest pewnie niezłym powodem, dla którego, mimo paniki, wszystko uda się dopiąć ostatnim rzutem na taśmę. Takich pieniędzy nasi politycy przecież nie przepuszczą.

Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Mieszanki "ziołowe"

Długo wyczekiwane drugie palenie, pozytywne nastawienie, lekki strach

Info od moderacji: Zmieniono substancję na "mieszanki ziołowe". Opisane efekty z pewnością nie mogły być wywołane marihuaną!

Wydarzyło się to jakiś czas temu i średnio pamiętam co konkretnie się działo, ale myślę, że warto to opisać.

  • MDMA (Ecstasy)

Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • Marihuana
  • Tripraport

Siedzę z dziewczyną w pokoju i stwierdzam, że to chyba najciekawsze rozwiązanie niedzieli.

To nie miało sensu co ja powiedziałem.
T0= 20:46

Do T + 30 min przestrzeń u skraju mojego pola widzenia uległa znacznemu rozciągnięciu, nic więcej szczególnego prócz głupawki się nie wydarzyło. Aż do teraz.