Domowy arsenał

Policjanci z komendy w Otwocku dostali tajną informację o handlarzach bronią i narkotykami.

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express, 24 kwietnia 2003

Odsłony

2491
We wtorek wieczorem weszli do pewnego domu przy ul. Gałczyńskiego w Józefowie. Znaleźli tam mnóstwo amunicji i broni. Oto pełna lista nielegalnych przedmiotów: karabin, elementy granatów F-1, 200 zapalników, naboje z czasów II wojny światowej, 100 pocisków różnych kalibrów, a także elementy broni palnej. W tym samym domu znaleziono także śladowe ilości narkotyków (marihuany i haszyszu). Za domem ukryty był kradziony motocykl Honda i części od Fiata Cinquecento, także kradzionego. Policjanci zatrzymali 27-letniego Artura T. i jego młodszego o dwa lata brata Marka T. Obaj są świetnie znani policji. Dziś sąd zdecyduje, czy ich aresztować.


PIOT

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Adam Małysz (niezweryfikowany)

Skoro znaleziono śladowe ilości - to oczywiście sępy dziennikarze od razu muszą podkręcać narkofobię - a kiedyś było coś takiego jak etyka dziennikarska...
etykietycznik (niezweryfikowany)

ta wszedzie znajduja narkotyki....i pewnie zapomnieli dodac o nielegalnej uprawie...amfetaminy..bueheheeh
.chudy. (niezweryfikowany)

ta wszedzie znajduja narkotyki....i pewnie zapomnieli dodac o nielegalnej uprawie...amfetaminy..bueheheeh
jendza (niezweryfikowany)

ta wszedzie znajduja narkotyki....i pewnie zapomnieli dodac o nielegalnej uprawie...amfetaminy..bueheheeh
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Wiek: 27 lat

Exp:

MJ – 8 lat mniej więcej regularnie raz w tygodniu;

etanol – o wiele za dużo i często – obecnie (2 miesiące) niepijący alkoholik;

XTC – 3 podejścia na spróbowanie ale nie spodobało mi się;

amfetamina – kilka razy stricte użytkowo (podnieść się z kaca i przetrwać 24h w pracy etc.)

haszysz – kilka prób jak dotąd ale w tym kierunku MJ mi wystarcza

DXM – 5 razy – mój pierwszy psychodelik

  • Powój hawajski


Chciałbym opisać tutaj moją pierwszą, niezwykle udaną randke z powojem hawajskim. Miało to miejsce stosunkowo niedawno, weekend ze znajomymi w przytulnym pensjonacie w Zakopcu. Cała akcja była bardzo spontaniczna i nieprzemyślana a nasiona dotarły do mnie dzień przed wyjazdem. Przygotowywałem się na bóle brzucha i niechęć nasion do mnie, ale one przyjęły mnie bardzo ciepło, nawet nie wiedziałem kiedy dokładnie weszły, nie chciały czekać - była to prawdziwa kolacja ze sniadaniem bez żadnych hamulców...