Dilerzy wpadli wraz z narkotykami

Zatrzymanie handlarzy na Pradze, policja ustala kto jeszcze jest weń zamieszany

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1636

Ponad 2 kg narkotyków oraz 1,5 tys. tabletek ekstazy znalazła stołeczna policja w mieszkaniu na Pradze. Zatrzymano podejrzewanych o handel narkotykami: 23-letniego Tomasza G. i jego wujka 36-letniego Piotra R.

Jak poinformowała Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego KSP, policjanci z Woli i Pragi-Południe od kilku miesięcy rozpracowywali grupę handlarzy narkotyków. Ustalili, że na Grochowie mieszka diler, który rozprowadza narkotyki po całej Warszawie.

Gdy w czwartek wieczorem policjanci wkroczyli do mieszkania, Tomasz G. rzucił się do ucieczki. Został zatrzymany, choć był "wyjątkowo agresywny". W reklamówce ukrywał ponad kilogram amfetaminy, ok. 1 kg marihuany, 100 tabletek ekstazy i wagę elektroniczną. Dodatkowo w łazience odkryto jeszcze 1,4 tys. tabletek ekstazy. Znalezione w mieszkaniu 4,5 tys. zł, 440 euro i 300 dolarów prawdopodobnie pochodziły z handlu narkotykami.

Policjanci ustalają, od jak dawna handlarze zajmowali się tym procederem, gdzie rozprowadzali narkotyki i kto jeszcze jest weń zamieszany.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
chyba niechcący tak wyszło autorowi, ale... <br> &quot;2 kg narkotyków oraz 1,5 tys. tabletek ekstazy &quot; - wniosek: niżej wymieniona trawka jest narkotykiem, ecstasy nie. ;)
sadhu (niezweryfikowany)
Ładnie kolesie musieli akcje robić... fajne zakupy... i niezła kasa... i adrenalinka... no a kasa i adrenalinka uzalezniają... i koło się zamyka :D
lucyper (niezweryfikowany)
Z Grochowa i browna nie mieli? hehehe
Rodion Raskolnikow (niezweryfikowany)
&quot;chyba niechcący tak wyszło autorowi, ale... <br> &quot;2 kg narkotyków oraz 1,5 tys. tabletek ekstazy &quot; - wniosek: niżej wymieniona trawka jest narkotykiem, ecstasy nie. ;) &quot; <br>Albo myślał że jak to trzymali w kiblu to coś jak powiedzmy ultra hardkorowy apap i nie jest tak groźne jak szatańskie ziele. <br>ps. Tam na grochowie to wesoło musi być, co chwila słychać o jakichś hardkorowcach <br> <br> <br>
Nie istotne (niezweryfikowany)
To nie jest śmieszne, bo nie wiem czy to nie oni zaopatrywali moich dostwców, bo też z Grochowa kolesie, a teraz może zdrożeć:/
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla. Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka kasztanów. Rozłupał jednego i spytał czy chce. Nie czekając na odpowiedź zaczął wpieprzać jego zawartość. Skusiłem się i zeżarłem z pół kasztana. Smak był całkiem ok tylko suchość mnie później denerwowała.

  • Bieluń dziędzierzawa (datura stramonium)

średnio, nie miałem na głowie większych problemów, trochę dołująca pogoda, bez specjalnych przygotowań (decyzję o zarzuceniu podjąłem ad hoc), psychicznie i fizycznie wszystko w porządku

Data: 1 listopada 2002 (heh, nie, wcale nie chciałem, aby stało się i moim świętem :))

 

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex 450 Mg + Acodin 450 Mg)


poziom doświadczenia użytkownika - ganja,dxm,amfetamina,extasy,signopan


dawka, metoda zażycia - 5 Tussi + 10 Acodinów co 5 minut


set & setting - pełen luzik,na powietrzu




  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)

Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.

Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).

randomness