Dilerzy w drodze

Trzy osoby aresztowane za rozprowadzanie dragów w małopolskich dyskotekach

Anonim

Kategorie

Odsłony

1948

Mężczyźni jechali do jednego z klubów młodzieżowych w Jaworznie

Dziennik Polski

Krakowski sąd aresztował trzy osoby podejrzane o rozprowadzanie w małopolskich dyskotekach amfetaminy, marihuany i ecstasy. W sobotę zatrzymali ich funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, gdy mężczyźni jechali do jednego z klubów młodzieżowych w Jaworznie.

Policjanci zareagowali na coraz częstsze informacje o tym, że od wakacji spore ilości narkotyków pojawiają się nie tylko w Krakowie, ale także w miejscowościach w rejonie Jaworzna i Chrzanowa. Najpierw ustalili nazwiska domniemanych dilerów, a w ostatni weekend na małopolskiej autostradzie zatrzymali busa przewożącego grupę 10 osób. W czasie przeszukania znaleziono przy nich kilkadziesiąt porcji różnych substancji psychoaktywnych. W krakowskich mieszkaniach kilku z nich natrafiono na spore ilości narkotyków, wagi i woreczki z zapięciem strunowym, do których pakowane są porcje dilerskie.

- Decyzją krakowskiego sądu trzy osoby w wieku od 21 do 29 lat zostały tymczasowo aresztowane - mówi podinspektor Dariusz Nowak. - Postawiono im zarzuty posiadania i handlu narkotykami. Trzy kolejne, w wieku od 17 do 26 lat, w tym jedna kobieta, pozostają pod policyjnym dozorem.

Grupa dilerów prawdopodobnie już od pewnego czasu na weekendowe wieczory wynajmowała busa, którym odwiedzała lokale poza Krakowem. Ile narkotyków udało się im sprzedać, policja ustala na podstawie znalezionych rozliczeń.

Narkotykowa szajka rozbita

wp.pl/Radio Echo

Policja rozbiła szajkę narkotykową działającą na terenie Małopolski. Decyzją sądu, do aresztu trafiło 3 mężczyzn. Trzy pozostałe osoby znajdują się pod policyjnym dozorem.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego podejrzewali, że na dyskotece w Jaworznie są na szeroką skalę rozprowadzane narkotyki. Stróże prawa obserwowali klub i ustalili, że dealerami zaopatrującymi jaworzańską młodzież w środki odurzające są przestępcy z Krakowa.

Policjanci obserwowali też autostradę, którą - jak przypuszczali - jeździli dealerzy. W jednym z busów znaleźli kilkadziesiąt działek amfetaminy, extasy i marihuany. Narkotyki znaleziono również w mieszkaniach zatrzymanych osób.

Podejrzanym zostaną postawione zarzuty posiadania narkotyków oraz handlu nimi. Za to drugie, cięższe przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

noc, przed kompem, cicho, spokojnie, milo... Babcia w domu, dnia poprzedniego poleciałem z 900mg, a jeszcze wcześniejszego z 675mg, a jeszcze wcześniejszego 450mg Nastawienie zajebiste (jak zawsze)

25.03.2008

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie optymistyczne, duża ekscytacja. Palenie zioła nastpiło w domu kumpla, mieliśmy spokój i nadzieję, na dobre przeżycie podróży w świat odmiennych stanów umysłu.

Tego dnia postanowiliśmy nie iść do szkoły z moim przyjacielem o podobnym zdaniu odnośnie do życia- wszystkiego trzeba w życiu spróbować oprócz seksu analnego.

Udaliśmy się do kolegi, który już miał załatwione pół grama. Wiem, mało, ale na pierwszy raz wystarczy ;)

Podnieceni jak przedszkolaki szliśmy ulicą, by w końcu trafić do tego domu, który już zawsze będzie mi się kojarzył tylko z jednym...

  • LSD-25

Ja i kolo musieliśmy odebrać papierki ze studiów w poznaniu bo nas wyjebali,

więc wzieliśmy moją dziołchę i wyruszyliśmy rano. Na przystanku rozdałem

papierki (Hoffman) i dalej. Po pół godzinki jak już wsiadaliśmy do pociągu

kręciło nas juz ostro (0 halu tylko humor). Siedzieliśmy w przedziale z

dwoma dziadkami i rechotaliśmy się aż wszystkich kichy bolały. Jako że

otworzyliśmy okno a deszcz lunoł znienacka (nam to nie przeszkadzało)

dziadek nr 1 uprzejmia nas poprosił o zamknięcie - popatrzyliśmy na niego a

randomness