Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.<

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

imagazine.pl
Agnieszka Serafinowicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

37

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

Brzmi jak science fiction, ale to właśnie dzieje się teraz. Naukowcy stworzyli „cyfrowe bliźniaki” umysłów pacjentów w śpiączce, by sprawdzić, czy psychodeliki takie jak LSD i psylocybina mogą przywrócić im świadomość.

Zaburzenia świadomości (DOC), takie jak zespół braku reaktywności (dawniej stan wegetatywny) czy stan minimalnej świadomości, to jeden z najtrudniejszych obszarów współczesnej medycyny. Pacjenci po ciężkich urazach mózgu nie mogą się komunikować, a ich mózgi operują na bardzo niskim poziomie złożoności – nie potrafią poprawnie integrować informacji. Jak donosi Kerry Day na łamach Advanced Science News, badacze z Uniwersytetu w Liège wpadli na rewolucyjny pomysł, jak zbadać potencjalne metody leczenia bez naruszania niezwykle delikatnych barier etycznych i nie szkodzenia (jeszcze bardziej) samym pacjentom.

Wirtualna faza zero

Podawanie silnych substancji psychodelicznych osobom, które nie mogą wyrazić na to zgody ani zgłosić ewentualnego cierpienia, jest z oczywistych względów prawnie i etycznie niemożliwe. Dlatego międzynarodowy zespół naukowców postanowił przenieść pacjentów do świata cyfrowego.

Wykorzystując dane z rezonansu magnetycznego (MRI) – zarówno te dotyczące przepływu krwi, jak i strukturalnego okablowania istoty białej – badacze zbudowali spersonalizowane, komputerowe modele całych mózgów pacjentów z zaburzeniami świadomości. Stworzyli ich cyfrowe bliźniaki. Następnie, opierając się na skanach zdrowych ludzi będących pod wpływem psychodelików, zaimplementowali cyfrową symulację działania LSD i psylocybiny na te wirtualne umysły.

Umysł na krawędzi chaosu

Wyniki wirtualnych testów okazały się niezwykle obiecujące. Badania pokazują, że psychodeliki wprowadzają mózg w stan tzw. krytyczności – to punkt, w którym system balansuje na cienkiej granicy między całkowitym porządkiem a chaosem. Paradoksalnie, to właśnie w tym stanie na krawędzi informacji mózg przetwarza dane najefektywniej.

„Odkryliśmy, że symulowane psychodeliki przesunęły dynamikę mózgu w kierunku bardziej elastycznego reżimu, który wiąże się ze wzrostem świadomości” – wyjaśnia Naji Alnagger, główny autor badań z Uniwersytetu w Liège.

Co ciekawe, symulacja wykazała, że skuteczność takiej terapii zależy od fizycznych uszkodzeń. U pacjentów całkowicie niereagujących to właśnie fizyczne zniszczenia tkanki mózgowej są główną blokadą. Z kolei u pacjentów w stanie minimalnej świadomości o wiele większą rolę odgrywa łączność funkcjonalna, co daje większe nadzieje na ewentualne „wybudzenie” ich za pomocą substancji chemicznych.

Przyszłość medycyny personalizowanej

Oczywiście mówimy tu o modelu komputerowym, a nie fizycznym podaniu leku. Wirtualny test nie dowodzi ostatecznie, że psychodeliki na sto procent przywrócą świadomość w świecie realnym, ani w jaki sposób ta świadomość by się objawiła. To jednak gigantyczny krok naprzód.

Tworzenie cyfrowych bliźniaków pacjentów otwiera zupełnie nowy rozdział w medycynie personalizowanej. Być może w niedalekiej przyszłości, zanim lekarz przepisze nam jakikolwiek silny lek neurologiczny czy psychiatryczny, najpierw przetestuje go na naszej cyfrowej kopii, by ze stuprocentową pewnością dobrać idealną terapię.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2201
  • Inne
  • Katastrofa

Wszystko zaczeło się niewinnie, kumpel zadzwonił "siema, mam bucha wpadaj". No czemu, byłem u niego za 5min spaliliśmy 3 lufki bo więcej nie miał. Normalna faza po mj słuchamy muzyki i gastro. Nagle zadzwonił inny kumpel i powiedział że ma haszysz, każdy wiedział o co chodzi (fake hash). Na początku byłem zaparty że tego już nie pale, a paliłem wcześniej, fajna faza, ale nie chciałem już dłużej tego palić bo wiedziałem że to jest dopalacz i po prostu szkoda zdrowia i kiedyś może to się źle skończyć.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.

  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.
               

  • AMT

od prawie 2 lat mam problemy ze znalezieniem lsd...dlatego okolo roku temu zaczalem szukac za alternatywami...tym sposobem czytajac erowid/tikhal/alt/drugs.psychedelics natknalem sie na alpha-methyltryptamine(AMT) rowniez znane jako it-290...ku mojemu zdziwieniu okazalo sie ze AMT jest legalne...nastepnym krokiem bylo znalezienie miejsca w ktorym moge to kupic...tutaj spory uklon w strone internetu...wpisuje "research chemicals" w google i moim oczom ukazuje sie sporo firm ktore sprzedaja amt...cena od 60 do 120 $ za grama...na mocny trip amt potrzeba 50 milgramow (prosty rachunek za okolo