Autyzm zrewolucjonizował sztukę?

...a nie środki psychoaktywne?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Tomasz Nowak

Odsłony

159

Umiejętność skupienia się na szczegółach to wspólna cecha ludzi z autyzmem. Według badaczy z University of York, pozwoliła ona na rozkwit realizmu w sztuce epoki lodowcowej.

Około 30 000 lat temu w Europie, nagle rozkwitła realistyczna sztuka. Niezwykle dokładne wizerunki niedźwiedzi, bizonów, koni i lwów zdobią ściany stanowisk archeologicznych epoki lodowcowej, takich jak jaskinia Chauvet w południowej Francji.

Do tej pory uważano, że za szczegółowością ilustracji kryją się substancje psychoaktywne. Przekonanie, że narkotyki mogą mieć dobry wpływ na sztukę, utrwaliło się w latach sześćdziesiątych. Wówczas to przeprowadzono szereg eksperymentów polegających na dostarczaniu uczestnikom LSD i materiałów niezbędnych w twórczości.

Autorzy nowego opracowania odrzucają tą teorię. Argumentują, że ruch artystyczny, związany z popularyzacją realistycznych rysunków naskalnych w całej Europie, wiąże się z autyzmem, a szczególnie z jedną jego cechą, czyli umiejętnością skupiania się na szczegółach. Dr Penny Spikins, główny autor pracy, powiedział: „Umiejętność skupienia się na szczegółach decyduje o tym, czy można rysować realistycznie; jest ona potrzebna, aby być utalentowanym realistą. Cecha ta występuje bardzo powszechnie u osób z autyzmem i rzadko u osób bez autyzmu.”

Naukowcy przyjrzeli się wynikom badań, dotyczących związku między talentem artystycznym, a zażywaniem narkotyków. Okazało się, że substancje psychoaktywne mogą zniechęcić osoby uzdolnione i osłabić ich zdolności twórcze. Bardziej przekonywującym wyjaśnieniem skoku, w jakości rysunków naskalnych jest hipoteza, że osoby o wysokim stopniu szczegółowości, z których wiele miało autyzm, wyznaczało trend do ekstremalnego realizmu w sztuce epoki lodowcowej. Badania te zwiększają ilość materiału dowodowego, że osoby o cechach autystycznych odgrywały istotną rolę w ludzkiej ewolucji.

Dr Penny Spikins twierdzi, że ludzie zwracający uwagę na detale, mieli wkład nie tylko w rozwój sztuki realistycznej. Mieli również udział w tworzeniu złożonych narzędzi z nieużywanych wcześniej surowców. Użycie materiałów takich jak kość, drewno, czy skała zwiększyło możliwości przystosowawcze. Miało to ogromne znaczenie dla przetrwania człowieka w ekstremalnie trudnych warunkach, z jakimi mieliśmy do czynienia w Europie epoki lodowcowej.

Wiele osób ze stwierdzonym autyzmem lub jego lżejszą odmianą zespołem Aspergera ma również obecnie wpływ na nasze życie. Począwszy od artystów, podejrzewanym o autyzm byli Andy Warhol, Wolfgang Amadeusz Mozart, czy Alfred Hitchcock, przez naukowców, takich jak Albert Einstein, Isaac Newton, aż po bożyszcza tłumów, choćby Lionel Messi. Na tym gruncie, twierdzenie badaczy z University of York, wydaje się mieć solidne podstawy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

autysta (niezweryfikowany)

to ja proponuje nowa, lepsza! teorie. Naćpany Autystyk.
Autysta-artysta (niezweryfikowany)

To ma sens. Sama mam osobowość schizoidalną czyli coś na pograniczu neurotypowości i autyzmu, mam wykształcenie artystyczne i ma tendencję do nadmiernego skupiania się na szczegółach , jestem dokładna. Mam bardziej chyba analityczne, szczegółowe podejście. Myślę, że biorąc psychodeliki to po pierwsze prace będą wtedy mniej realistyczne, a bardziej odjechane i wtedy przy bardziej w oczy bije kreatywność i wyobraźnia twórcy.
Zajawki z NeuroGroove
  • Pseudoefedryna
  • Tripraport

Chęć spróbowania czegoś nowego(czyli to co lubię najbardziej), więc byłem wesoły i zadowolony(z natury też taki jestem). Głównie przebywałem z moimi dobrymi przyjaciółmi.

Słowem wstępu: Ten tripraport piszę głównie dlatego że mało jest informacji o pseudoefedrynie.

  • Tramadol

Z narkotykami mam już do czynienia od dłuższego czasu – zioło, feta, tabsy...jednak zawsze korciło mnie, żeby spróbować czegoś mocniejszego – najlepiej z opiatów – jak morfina czy heroina. Kiedy tylko okazało się że kumpel ma butelkę morfiny pozostałą po nieżyjącej już babce nie zastanawiałam się dłużej. Tego dnia wybrałyśmy się wraz z koleżankami do niego koło godziny 12, ponieważ jego ojca nie było wtedy już w domu. Po drodze zaopatrzyłyśmy się w pięciomililitrowe strzykawki.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Ekscytacja, ciekawość, pozytywne nastawienie do wszystkiego.

Sobota rano. Dzień piękny, wyczekiwany. Jeszcze nie wiemy jak piękny jest dziś świat, bo światło przysłania nam słomkowa roleta. Jest może koło 11 rano, umówieni jesteśmy na mieście dopiero o 14. Ja i G. ogarniamy się powoli, jemy śniadanie, pijemy kawę. Pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Maluję się, palimy lufkę, pokładam się ze śmiechu na podłodze, kończę makijaż. Wychodzimy. Jadąc na rowerach podziwiamy wiejski krajobraz. Mam wrażenie, że czytanie masowej ilości tripraportów o psychodelikach na kilka dni przed wywarło wpływ na moje postrzeganie świata.

  • Pierwszy raz
  • Pregabalina

Dobry humor, dużo energii, piękna pogoda, w sumie zajebisty dzień to był.

Był piękny dzień, wyspałem się, zjadłem śniadanie, poszedłem na zakupy, ale mniejsza z tym, bo chociaż jakoś to wpłynęło na trip, to do niego niewiele to wnosi.

 

Była godzina 15, gdy zacząłem otwierać kapsułki i wrzucać ich zawartość do szklanki. Po wydobyciu całego proszku z kapsułek zalałem go coca-colą, po czym wymieszałem, było to pierwsze 1200mg. Gdzieś wcześniej wyczytałem, że bez tolerki pregabalina powoduje dysocjację, w tym cevy i oevy, więc chętnie spożyłem miksturę, jednocześnie połykając złożone z powrotem kapsułki, żeby nic się nie zmarnowało.