Autostopowicz zatrzymał radiowóz i przyznał się, że ma narkotyki

Mieszkaniec powiatu gryfickiego sam oddał się w ręce policji po tym, jak zatrzymał radiowóz „na stopa”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Szczeciński

Komentarz [H]yperreala: 
Załączone foto poglądowe, nie przedstawia bohatera zdarzenia ;)

Odsłony

5507

Mieszkaniec powiatu gryfickiego sam oddał się w ręce policji po tym, jak zatrzymał radiowóz „na stopa”. Podczas rozmowy z policjantami 18-latek przyznał, że ma przy sobie narkotyki. Został zatrzymany i zamiast do domu trafił do policyjnego aresztu. Za posiadanie środków odurzających grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek, w Dziwnowie. Policjanci pełniący tam służbę patrolową podczas przejazdu drogą wojewódzką nr 102 w kierunku miejscowości Międzywodzie, zauważyli idącego jezdnią po zmroku pieszego, który zgodnie z obowiązującym przepisem nie posiadał na sobie elementów odblaskowych. Mężczyzna był przez to słabo widoczny dla innych uczestników ruchu.

Pieszy próbował zatrzymać pojazd na tak zwanego ''stopa'', nie spodziewając się przejeżdżającego radiowozu. 18-latek poprosił policjantów o podwózkę, tłumacząc się tym, że nie ma czym wrócić do domu.

Podczas rozmowy z policjantami młodociany zaczął zachowywać się nietypowo, nerwowo co wzbudziło w funkcjonariuszach zaniepokojenie. Chwilę później 18-latek przyznał, że w kieszeni spodni posiada zawiniątko z zawartością marihuany. Badanie narkotestem potwierdziło, iż zawartość zawiniątka jest substancją zabronioną. 18-latek zamiast do domu, trafił policyjnego aresztu.

Teraz nastolatek będzie tłumaczył się przed sądem. Za posiadanie środków odurzających grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9.2 (13 votes)

Komentarze

oburzony (niezweryfikowany)

kolejna jak bardzo pomocna naszemu społeczeństwu interwencja skurwylicji
Masakra (niezweryfikowany)

hahaha
WKurzony (niezweryfikowany)

Tak wygląda opieka państwa nad obywatelem. Dla jego dobra narobili mu takich kłopotów. Skurwysyństwo nie policja...
Sony thc (niezweryfikowany)

Może mieli matkę prostytutkę i teraz się znęcają na innymi
Sony thc (niezweryfikowany)

Do 3 gramów mogą chuja wilizać
pokolenie Ł.K.

? Dlaczego akurat do 3 gramów?
Sir aegalion (niezweryfikowany)

Za 0,4 już jest kurator i zawiasy
doktor_koziełło

To dowód na to, ze idiota nie powinien brać się za bakę, bo później przez takich durnych gimbusów normalni jaracze mają kłopoty.
Rumcajs (niezweryfikowany)

Gówno prawda z tymi 3 gietami. Do 0,5g. trawy prokurator może, o ile ma gest i dobry dzień, nie wszczynać postępowania karnego i puścić z pouczeniem lub niewielką grzywną, jednak to raczej rzadkość. Zwłaszcza, gdy złapany nie chce "współpracować", czyli strzelić z przysłowiowego ucha. Powyżej gieta z reguły już jest wszczęcie postępowania, sprawa w sądzie i wyrok (sanki albo nieodpłatne godziny społeczne), o ile ktoś ma czystą kartotekę w kwestii ustawy antynarkotykowej. Ziomka w styczniu powinęli z 3,5 g w kieszeni i dostał 1000zł grzywny plus 150 godz. społecznych.
sir_Lukas (niezweryfikowany)

mój kraj taki piekny
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)


Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.


  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Setting: Mój pokój, wiosenny słoneczny dzień. Ale przy szałwii nie ma to znaczenia. Set: Nastrój podekscytowany i nieco niepewny.

 

Czytałem kiedyś opis działania szałwii, zaczynał się słowami „it was not long after my first time with acid, and I felt like I did LSD, so I can do everything”. Byłem w podobnej sytuacji, co autor tripraportu; to, że szałwia go zaskoczyła mocą, ostatecznie przekonało mnie do spróbowania boskiej rośliny.

  • 4-HO-DET
  • Przeżycie mistyczne

Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.

Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.

Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.

  • Szałwia Wieszcza

NIC, absolutnie nic nie potrafiłoby mnie przygotować do tego co przeżyłem podczas ostatniego spotkania z Panią Salvią.


Razem z Pikapem, którego raport także powinien się tutaj znaleźć, postanowiliśmy już jakiś czas temu spróbować SD razem...