Amfetamina w pralce

Przy udziale jednostki anterrorystycznej policjanci z poznańskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali w Poznaniu, Gorzowie i Szczecinie siedmiu członków zorganizowanej grupy przestępczej (w tym jej szefa) - pisze "Gazeta Poznańska"

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Poznańska

Odsłony

2624

Są to młodzi mężczyźni w wieku ponad 20 lat, karani wcześniej za przestępstwa kryminalne. CBŚ rozpracowywało grupę od siedmiu miesięcy. Zatrzymani to hurtownicy narkotyków – zaopatrywali w nie dealerów, którzy rozprowadzali je w dyskotekach, pubach i szkołach. Wprowadzili w ten sposób do obiegu przynajmniej kilka kilogramów amfetaminy i marihuany oraz kilkadziesiąt tysięcy tabletek ekstazy.

W trakcie przeszukania mieszkania jednego z przestępców policyjne pies znalazł pół kilogram amfetaminy i tabletki ekstazy. Narkotyki były ukryte w... pralce. Podejrzanym grożą kary do lat 10 więzienia. Policja planuje kolejne zatrzymania. W tym roku poznański oddział CBŚ rozbił jeszcze dwie inne grupy zajmujące się handlem narkotykami – w styczniu w Poznaniu, a w lutym w Pile.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ticol1 (niezweryfikowany)

W pralce? Dobry pomysł.Nareszcie byłaby czysta.
ticol1 (niezweryfikowany)

W pralce? Dobry pomysł-nareszcie byłaby czysta.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Autor: PrezesSkt, 02.05.2007

Set & settings Pazdziernik 2004, dokładnej daty nie pamietam. Wieczór , chata mojej panny, ja i czterej kolesie. Nastawienie jak zwykle pozytywne do grzybowych tripów, choć miałem lekkie obawy.

Dawkowanie 55 suszonych łysiczek.

Wiek i doświadczenie wiek wtedy 17 lat w tej chwili 20.

  • LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, dobry opiekun i dobry współpodróżnik. Miejsce zamieszkania znajomej, zaufanej.

Hej. Opiszę moje pierwsze zetknięcie z LSD, postaram się dość zwięźle, ponieważ lubię się rozpisywać.

Razem ze znajomą, wzięłyśmy po 150 ug na głowę. Chciałam na początku za pomocą wody destylowanej zarzucić nam dawkę 100 ug, ale obie uznałyśmy, że polecimy z całym papierkiem.

Było to dość dawno, więc czas będę podawać orientacyjnie. Nawet nie pamiętam dokładnie, o której zarzuciłyśmy, więc uznam, że była to 17.

Papierek na język. 30 minut ssałam, potem połknęłam. Znajoma niechcący połknęła po 20 minutach, ale raczej to nic nie zmieniło, jeśli chodzi o doznania.

  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Pozytywne, swój pokój.

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że jestem świadomy ogromu raportów na temat marihuany, jednak, to czym chciałem się podzielić nurtuje mnie od długiego czasu (wydarzyło się to ponad rok temu). 

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Byłem przez około 4 miesiące w stanach depresyjnych spowodowanych brakiem celu i prokrastynacją po rozwiązaniu wcześniejszych pewnych problemów z życia prywatnego, do tego dochodziło uzależnienie od marihuany, które z perspektywy czasu bardzo mocno wzmacniało prokrastynacje. Moi rodzice wyjechali na wakacje i zostawili mi wolne mieszkanie na tydzień, już wcześniej miałem ogarnięte grzyby, które tylko czekały na swój moment. Bardzo się stresowałem (jak przed każdym tripem, z tym że dochodził tu aspekt, że nigdy nie brałem tak dużej dawki). Moje oczekiwania były bardzo jasne, lecz jednak starałem się ich nie przekłuwać w wymagania, dlatego że zawsze gdy miałem zbyt duże oczekiwania to nie mogłem doznać prawdziwego oświecenia. Chciałem przemyśleć swoje uzależnienie od marihuany, to co chce w przyszłości robić w życiu, prokrastynacje i kilka prywatnych spraw.

Był wieczór około godziny 18, pogryzłem gorzki pokarm bogów i po około godzinie się zaczęło. Wszystko zaczęło się powoli kręcić, lampy na suficie były bardzo wyraźnie roztrojone, jednak byłem finalnie zdziwiony, że wizualizacje były słabsze niż na moim najmocniejszym tripie (2.8g), później okazało się, że odbiło się to na myślach, bo w mojej głowie był taki meksyk jakbym zjadł co najmniej 8g.