"2C-B to nowy narkotyk, który zdobywa kluby. Działa podobnie jak antydepresanty?"

Focusowe rewelacje na temat 2C-B. Zachęcamy do sporządzania list bzdur zawartych w niniejszym artkykule :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Błażej Grygiel

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

20696

Ustępują mu jedynie MDMA, kokaina i ketamina. Niewielka pigułka (15-20 mg)z potrafi dać efekt na 4 godziny.

Środek działa silnie na receptory serotoninowe, wywołując poprawę nastroju, pobudzenie. W „repertuarze” są także halucynacje, zmiany percepcji. Po raz pierwszy uzyskał go w 1974 roku Alexander Shulgin, naukowiec stojący także za wynalazkiem MDMA. Z początku 2C-B znalazł zastosowanie jako afrodyzjak, pojawiał się także w przemyśle i medycynie.

W Polsce od 2005 roku znajduje się na liście substancji psychotropowych, a więc zarówno na wytwarzanie, posiadanie jak i każde inne związane z nim działanie trzeba mieć specjalne zezwolenie zgodne z wymogami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

W 2018 międzynarodowe badanie Global Drugs Survey pokazało, że do używania 2C-B przyznało się 6,7% respondentów, więcej niż w przypadku heroiny i kraku. Użytkownicy tego narkotyku często rekrutują się z grup, które nie mogą sobie pozwolić na cały dzień na kacu (alkohol) czy „zjeździe” (amfetamina): ludzie pracujący w weekendy, wolni strzelcy. Do tego dochodzi często duża wiedza teoretyczna, dzięki wymianie informacji na forach internetowych wielu ludzi doskonale wie jaką chemiczną substancję zażywa, jak ona działa i jakie są jej skutki uboczne. Czy narkotyki stają się przez to bezpieczniejsze? Niekoniecznie, ale przynajmniej bilans zysków i strat jest jaśniejszy.

2C-B w przeciwieństwie do MDMA nie wypłukuje serotoniny, hormonu dającego nam efektu poczucia szczęścia. Zamiast tego kopiuje go, podobnie jak robią to antydepresanty. Dzięki temu prawdopodobieństwo spadku nastroju, stanów zmęczenia, depresji, a nawet uszkodzenia mózgu są znacznie mniej prawdopodobne.

Choć badania nad efektami substancji nie są specjalnie bogate wiadomo, że tolerancja 2C-B wyrównuje się po około 48 godzinach. W przypadku innych narkotyków czas ten jest znacznie dłuższy, co prowadzi do powiększania dawek przez biorących.

Jest zabawa, ale jest także ryzyko. Badania pokazują, że wywołane przez narkotyk stany euforyczne mogą uszkodzić układ nerwowy, po przedawkowaniu zdarzają się bóle głowy, a nawet zaburzenia pracy serca. Dlatego przy korzystaniu z niego miłośnicy (szczególnie korzystający z niego w klubach na imprezach tanecznych) doradzają by dużo pić i dbać o nawodnienie całego organizmu.

Nieznana jest śmiertelna dawka 2C-B. W tej samej rodzinnie związków chemicznych jest także 2C-P, który pojawia się w raportach o przedawkowaniach z lat 90-tych ubiegłego wieku. W 2017 zanotowano w jego wyniku zgon. Dziś podobno jest znacznie trudniejszy do zdobycia niż łagodniejszy 2C-B.

Oceń treść:

Average: 4.4 (18 votes)

Komentarze

xDDD (niezweryfikowany)

Dawno temu gdy chodziłem do podstawówki myślałem, że w focusie znajdują się wartościowe informacje. Nic bardziej mylnego, a ten "artykuł" w źródle ma jeszcze lepsze źródło - vice xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Narkoza

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Fluoksetyna

Set & Setting: jezioro w lesie poza miastem, namiot na plaży, deszcz i ciemność, dzień wcześniej palenie do nieprzytomności

Wiek: 17 lat, 70 kilogramów. ,obaj mniej wiecej tak samo.

Nie zamierzam namawiać tym wpisem nikogo do brania benzydaminy, fluoksetyny w celach innych niż terapeutyczne i picia wódy. Stanowczo odradzam ww. substancje.

  • Katastrofa
  • Mefedron

Katastrofa życiowa, przegięcie z braniem benzo, Mdma, fety, generalnie wszystkiego co się dało. Doprowadziło to do mojej wyprowadzki od chłopaka, z którym mieszkam ponad 3 lata. "Trip" odbył się w nocy, trwał 6 godzin, był to wynajęty przeze mnie pokój. 4 dni później wróciłam do DOMU i mojej miłości, którą do tej pory ranię.

23:00 wchodzi kreska. Mało, może 50 mg. Nie działa. Nie ma w tym nic dziwnego, byłam benzodiazepinowym zombie

 

23:15 kreska, może 100 mg

 

24:00 biorę się za pracę. Roznosi mnie a jednocześnie przygniata. Zaczynam myśleć o życiu. 

 

00:15 wrzucam do szklanki z pepsi z 200mg

 

01:00 Na zmianę wpadam w panikę, płaczę, wbijam paznokcie w skórę i myślę o tym jak będzie wyglądała moja przyszłość. Boję się, pragnę być blisko mojej najbliższej osoby, wzoru, wsparcia, sensu życia. Tęsknię za nim a jednocześnie go ranię - ćpając.

 

  • DOC
  • Katastrofa
  • Klonazepam
  • N2O (gaz rozweselający)

Humor dobry, gotowy na pierwsze od 7 miesięcy doświadczenie z psychodelikami, jednak trochę zmęczony podróżą i głodny. | Impreza typu psytrance w Gdańsku.

Po kilku miesiącach uprawiania sajkoszamanizmu, postanowiłem dać sobie spokój. Zauważyłem, że to nie jedyna dobra ścieżka w życiu oraz, że pod pretekstem niszczenia swojego ego, budowałem je coraz to większe. Mimo to, po siedmiu miesiącach od ostatnich grzybów, postanowiłem spróbować DOCa - substancji, która obrosła w legendy.

T+0