substancja/dawka: 125 grzybków na każdego z nas.
uczestnicy: Ja, czyli Error78 oraz -P- i -S-, trzech kolesi z jednej
ekipy :)
Po rażąco niedbałym teście narkotykowym, bezdomny trafił do aresztu na wiele tygodni i na mocy ugody został skazany na 15 lat wiezienia.
Po rażąco niedbałym teście narkotykowym, bezdomny trafił do aresztu na wiele tygodni.
Mężczyzna z Oklahomy został oczyszczony z zarzutów związanych z posiadaniem kokainy po tym, jak testy laboratoryjne ujawniły, że policjanci rażąco błędnie zidentyfikowali substancję, która miała nią być.
Chociaż sprawa mężczyzny została ostatecznie oddalona, nie zmienia to faktu, że zmuszony był zmuszony spędzić za kratkami kilka tygodni. Uwidacznia to liczne problemy związane z obecnymi praktykami egzekwowania prawa i wydawania wyroków w sprawach narkotykowych .
Cały incydent rozpoczął się 12 sierpnia. Tej nocy bezdomny Cody Gregg jechał na rowerze, gdy zatrzymali go policjanci.
Funkcjonariusz stwierdził, że Gregg nie miał odpowiednich tylnych świateł. Co więcej, kiedy gliniarze próbowali zatrzymać Gregga, ten podobno „nie zatrzymał się, ale zaczął pedałować mocniej, jakby chciał uciec” - mówi policyjny raport.
Ostatecznie gliniarze doścignęli go i zatrzymali. Przeszukali jego plecak, znajdując w nim puszkę kawy zawierającą dużą plastikową torbę wypełnioną białym proszkiem.
„Wewnątrz torebki znajdowała się duża ilość białej substancji w proszku, którą, na podstawie mojego przeszkolenia i doświadczenia uznałem za kokainę” - powiedział dokonujący aresztowania funkcjonariusz „Test białego proszku z worka dał nastepnie wynik pozytywny dla kokainy i miał całkowitą wagę 45,91 g”.
Po aresztowaniu Gregg został zatrzymany w areszcie hrabstwa Oklahoma, z wyznaczoną kaucją w wysokości 50 000 $.
Ostatecznie Gregg przyznał się do zarzutu posiadania kokainy z zamiarem dystrybucji. Powiedział, że przyznał się do zarzutu, aby wydostać się z aresztu.
Gregg pozostawał w zamknięciu do ostatniego piątku, kiedy to - pomimo „przeszkolenia i doświadczenia” aresztującego funkcjonariusza, testy wykazały, że biały proszek zdecydowanie nie był kokainą. Zamiast tego było to mleko w proszku, które Gregg otrzymał w jadłodajni.
Po wynikach testów laboratoryjnych Gregg został zwolniony. Następnie poprosił o wycofanie jego przyznania się, ponieważ przyznał się do zarzutu jedynie w celu zwolnienia go z aresztu
Sędzia okręgu Oklahoma County Timothy R. Henderson przychylił się do wniosku Gregga. W rezultacie przyznanie się Gregga i cała jego sprawa zostały teraz oddalone.
Sprawa Gregga podkreśla szereg problemów związanych z obecnym systemem prawnym w USA
Pokazuje, jak problematyczne i niebezpieczne może być testowanie narkotyków w terenie i policyjna uznaniowość. Gregg znalazł się za kratami na kilka tygodni, jedynie z powodu założeń jednego gliny i rażąco niedokładnego testu polowego
Ostatnie badanie wykazało, że testy terenowe nie są w stanie wykryć kluczowych różnic między substancjami legalnymi i nielegalnymi. W szczególności testy polowe konsekwentnie nie rozróżniają między THC - które w wielu miejscach jest nielegalne – i legalnym CBD.
Incydent rzuca również światło na zagrożenia związane z obowiązkowym minimalnym wyrokiem [mandatory minimum sentencing], praktyką, która często kończy się wywieraniem na oskarżonych nacisku, aby zaakceptowali ugodę bez względu na swoja niewinność lub winę.substancja/dawka: 125 grzybków na każdego z nas.
uczestnicy: Ja, czyli Error78 oraz -P- i -S-, trzech kolesi z jednej
ekipy :)
Każdy możliwy
16. 08.
To jak zdjąć z ramion bardzo ciężki plecak, albo zrobić pierwszy łyk wody w upalny dzień.
Jak zaczerpnąć haust górskiego powietrza.
Jakby znów być dzieckiem.
2009
– Wyglądasz jak mała, zjarana dziewczynka.
– Może to dlatego, że jestem małą, zjaraną dziewczynką.
Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.
Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.
Zdravo [u]zywanki
Tak chcialem pogadac. Moge?
Bedzie chyba dlugo, nie robie przerw na reklame :)