REKLAMA




Jak CIA prowadziło burdel w San Francisco w ramach badań nad LSD

White zainstalował sprzęt i lustro weneckie, za którym siadywał na przenośnej toalecie i popijając martini obserwował zachowanie obiektów. Prostytutki biorące udział w operacji były po części wynagradzane w specjalnych kwitach, z których mogły potem korzystać, by np. wyjść na wolność w razie aresztowania.

Tagi

Źródło

San Francisco Chronicle
Gary Kamiya

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

1345

Na eleganckiej, kończącej się ślepo przecznicy po północnej stronie Telegraph Hill, znajduje się 225 Chestnut St. - szykowny, modernistyczny budynek z panoramicznym widokiem na zatokę. Ostatnie miejsce, w kórym spodziewalibyście się znaleźć wspomnienia tajnego programu CIA z czasów zimnej wojny.

Niemniej jednak od roku 1955 do 1965 budynek ten był miejscem prowadzenia operacji "Midnight Climax" – ściśle tajnego programu kontroli umysłów, w ramach którego agenci CIA wykorzystywali prostytutki do zwabiania niczego nie podejrzewających, przeciętnych mężczyzn, których wyciągały one z barów przy North Beach i sprowadzały do "mieszkania", gdzie następnie podawano im określone dawki LSD i obserwowano przez lustra weneckie sącząc martini.

Jak przedstawia to John Marks w swojej książce z roku 1977 The Search for the ‘Manchurian Candidate’: The CIA and Mind Control, dotycząca kontroli umysłu obsesja CIA ma swoje początki w okresie II wojny światowej, kiedy poprzednik agencji, Biuro Służb Strategicznych (OSS), utworzyło program "serum prawdy" którego celem było odkrycie substancji, która skłaniałaby obiekty do mimowolnego ujawniania skrywanych sekretów.

Wybranym narkotykiem była skoncentrowana, płynna postać marihuany. Pierwszym testem polowym było podawanie tej substancji w 1943 roku nowojorskiemu gangsterowi przez George'a White'a, kapitana OSS, prawdziwego twardziela, który był agentem Federalnym Biura Narkotyków. Wg. jednego z ludzi White'a wyniki były obiecujące: "Prócz jednego, każdy (obiekt) podał nam więcej informacji niż przedtem" - ale ostatecznie niejednoznaczne.

Czerwony wróg

Gdy w roku 1947 została utworzona agencja CIA, kontynuowała eksperymenty dotyczące kontroli umysłu, a nowym wrogiem był komunizm. Odbywające się w bloku wschodnim pokazowe procesy, jak ten dotyczący węgierskiego kardynała Jozsefa Mindszenty, który w roku 1949 przyznał się do przestępstw, jakich ewidentnie nie popełnił, a także doniesienia o komunistach z powodzeniem przeprowadzających prania mózgu podczas wojny koreańskiej, wzbudziły w CIA obawy, że istnieje "luka w wiedzy na temat kontroli umysłu" i że USA są przez to na drugim miejscu.

CIA zaaprobowała zatem uruchomienie tajnych programów kontroli umysłu i zachowania. Narkotyki podawano ludziom uznanym za zbędnych, w tym północnokoreańskim jeńcom, psychicznie chorym, więźniom, narkomanom i prostytutkom. Nim programy zostały zamknięte, pracowały w nich setki naukowców.

W 1943 roku szwajcarski chemik Albert Hofmann opracował niewiarygodnie silny środek o nazwie LSD. Gdy dowiedział się o tym wydział techniczny CIA, podekscytowany szef jego poddziału chemicznego, młody chemik Sidney Gottlieb, przekonał urzędnika CIA Richarda Helmsa, że Agencja powinna zbadać jego przydatność jako narzędzia szpiegowskiego. 13 kwietnia 1953 roku dyrektor CIA Allen Dulles zatwierdził program "ukrytego stosowania materiałów biologicznych i chemicznych" z początkowym budżetem 300,000 $ . Jego nazwa: MKULTRA.

Niebezpieczna gra

CIA zaczęła finansować związane z LSD projekty w wielu instytucjach, w tym na Uniwersycie Columbia i w Mount Sinai Hospital. Kwestię świadomej zgody i inne subtelności moralne pominięto. Jeden z naukowców podawał LSD siedmiu obiektom, narkomanom zwabionym obietnicą twardych narkotyków, przez 77 dni z rzędu. Nikt nigdy nie sprawdził, jakie były skutki długoterminowe.

CIA grało w niezwykle niebezpieczną grę. W 1953 roku Gottlieb podał dawkę LSD współpracownikowi CIA, Frankowi Olsonowi, co zaskutkowało u tego ostatniego kryzysem psychicznym, który zakończył się dla niego śmiertelnym upadkiem z 10 piętra. Ale nawet ten przerażający incydent sprawił, że program MKULTRA został jedynie czasowo zawieszony.

Gottlieb wkrótce zatrudnił White'a, agenta ds. narkotyków i byłego kapitana OSS, aby uruchomić dwa "bezpieczne domy" do badania LSD w Greenwich Village. White podawał LSD, marihuanę, krople oszałamiające ("knockout drops", zapewne wodzian chloralu – przyp. tłumacza) swoim nieświadomym "gościom" w posiłkach, napojach i papierosach, a potem starał się nakłonić ich do zwierzeń.

W 1955 roku White został przeniesiony do San Francisco, gdzie pracował jako dziennikarz i wynajmował mieszkanie na Telegraph Hill. Aby nadać mu pożądany wygląd francuskiego burdelu, White udekorował je reprodukcjami prac Toulouse-Lautreca, plakatem przedstawiającym francuskiego tancerza kankana i perwersyjnymi zdjęciami związanych oraz dominujących kobiet.

"Miało to wyglądać bogato" – opowiadał Marksowi regularnie odwiedzający to mieszkanie agent narkotykowy - "ale było urządzone naprawdę gównianie."

Śledząc show

White zainstalował sprzęt i lustro weneckie, za którym siadywał na przenośnej toalecie i popijając martini z dzbanka, który trzymał w lodówce, obserwował zachowanie obiektów. Prostytutki biorące udział w operacji były po części wynagradzane w specjalnych kwitach, z których mogły potem korzystać, by np. wyjść na wolność w razie aresztowania.

CIA było szczególnie zainteresowane doniosłą kwestią tego, w jaki sposób seks może być narzędziem skłaniającym człowieka do mówienia. Początkowo White i jego koledzy zastanawiali się, czy może tu zadziałać zaoferowanie przez prostytutkę kilku dodatkowych usług seksualnych, ale szybko zorientowali się, że, jak ujął to jeden z obserwatorów:

Okazało się, że facet był skupiony wyłącznie na zaspokojeniu potrzeb hormonalnych. Wcale nie myślał w tym momencie o karierze, czy czymkolwiek innym.

Okres po odbyciu stosunku uznano za bardziej obiecujący. Ludzie spodziewali się ze strony prostytutki pośpiechu, toteż stawali się emocjonalnie podatni, gdy kobiety wyrażały chęć spędzenia wspólnie jeszcze paru godzin.

Operacja Midnight Climax szybko rozszerzyła się poza obszar Telegraph Hill. Agenci CIA zaczęli szprycować ludzi kwasem w restauracjach, barach i na plażach. Używali również innych, bardziej egzotycznych narkotyków: "Jeśli narkotyk budził w nas zbyt duże obawy, by wypróbowywać go na sobie, wysyłaliśmy go do San Francisco" - powiedział Marksowi człowiek z CIA. A Agencja używała prostytutek, by ponownie wabić ludzi - wszelkiego rodzaju, nie tylko ludzi z marginesu - do "bezpiecznego domu".

Zamknięcie

Projekt był kontynuowany do roku 1963 roku, kiedy Generalny Inspektor CIA natknął się na temat "bezpiecznych domów" i podniósł raban. Punkt na Chestnut Street zabito deskami w roku 1965.

White wspominał później:

Pracowałem przy tym ze szczerym zaangażowaniem, bo był to ciągły ubaw. Gdzie jeszcze pełnokrwisty amerykański chłopak może kłamać, zabijać, kraść, gwałcić i kraść za pozwoleniem i z błogosławieństwem najwyższych władz?

Ponieważ agencja zniszczyła większość akt MKULTRY, nikt nigdy nie dowie się, jak wiele ludzkich istnień i umysłów zostało zniszczonych w wyniku tych nielegalnych i nieetycznych działań. Nie trzeba chyba dodawać, że rzeczą oczywistą jest, że nie został osiągnięty żaden z ich (w najlepszym razie) mętnie określonych celów. Gdyby reporter New York Timesa Seymour Hersh nie ujawnił nielegalnego szpiegowania Amerykanów przez CIA w 1974 roku, otwierając tym samym drzwi do dalszych badań, ten dziwaczny i brzydki rozdział w historii USA mógłby nigdy nie wyjść na jaw.

Oceń treść:

Average: 8.9 (14 votes)