uzlaeżnienia

"Obecnie uzależnienie od heroiny i w ogóle zażywanie iniekcyjne to zjawiska marginalne. Na pierwszym miejscu jest marihuana" - mówi Maria Banaszak, specjalista psychoterapii uzależnień ze Stowarzyszenia MONAR.

Wygląda na to, że metoda „fight fire with fire” może być skuteczniejsza niż się nam wydaje, a przynajmniej w leczeniu jednego z uzależnień, choć sprawa jest bardziej skomplikowana niż wydaje.

Nie jest nowością ustalenie, że picie w ciąży zwiększa ryzyko rozwinięcia uzależnienia przez dziecko w życiu dorosłym. Coraz bliżej jest jednak wyjaśnienia fizjologicznego mechanizmu takiej zależności. Wyniki amerykańskich badań, które znacząco przyczyniają się do jego opisania, opublikowało niedawno czasopismo Journal of Neuroscience. Eksperyment przeprowadzono wprawdzie na szczurach i to ich mózgi potem badano, niemniej jednak jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że w tym przypadku podobny mechanizm występuje u ludzi.

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii w ciągu 5 lat mogą być uzależnieni od środków przeciwbólowych na tak wielką skalę, jak obywatele Stanów Zjednoczonych - ostrzegają lekarze.

W Wielkiej Brytanii powstanie publiczne centrum leczenia uzależnień od gier i internetu, które w ocenie magazynu "Fortune" stanowi "nową erę walki z uzależnieniem od technologii". Działalność placówki zostanie zainaugurowana w listopadzie

– Na leczeniu w Instytucie Psychiatrii mieliśmy nawet obecnie zasiadających w sejmowych ławach – mówi w wywiadzie dla „Wprost” Ewa Woydyłło–Osiatyńska, doktor psychologii i terapeutka, autorka książek poświęconych terapii uzależnień.

Lokalny portal olsztyn.com.pl przyjrzał się problemowi lekomanii. Coraz więcej osób, w tym młodzież, a nawet dzieci, jest uzależnionych od leków przeciwbólowych, uspokajających lub OTC. Ostatnio popularny stał się fentanyl.
"Dzieci nie odnoszą korzyści z produkcji, sprzedaży czy dystrybucji alkoholu, odnoszą je natomiast dorośli. Gdy pytamy, kto odnosi korzyści ze sprzedaży alkoholu dzieciom, staje się jasne, że picie dzieci jest korzystne tylko dla przemysłu alkoholowego."

Korespondencja z USA. Ach, My nałogowcy

Materiał pochodzi ze spotkania jednego z naszych czytelników ze specjalistami z ośrodka "Powrót z U".
Zajawki z NeuroGroove
  • Sceletium Tortuosum

Gwoli ścisłości i powodowany "naukowym zacięciem" postanowiłem powrócic do tematu Sceletium T, tym bardziej ,że dzięki bardziej doświadczonym kolegom ( wtym miejscu bardzo dziękuję za cenne wskazówki komentatorom tekstu poprzedniego)otrzymałem ku dalszym eksperymentom nieocenione wskazówki.

Otóż dwa zarzycia , których dokonałem po napisaniu poprzedniego raportu rózniły się diametralnie od tamże opisanych ... i to na korzyść kanny , z która wypada mi sie przeprosić.

  • Yerba mate

zrobiłem, wypiłem, było fajnie

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".